Reklama

Czy Komisja Europejska się złamie? Chodzi o zakaz gazu z Rosji

Unia Europejska może odroczyć wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej gazu z powodu wojny USA i Izraela z Iranem. Tak przynajmniej utrzymuje amerykańska agencja prasowa.
Czy Komisja Europejska się złamie? Chodzi o zakaz gazu z Rosji

Foto: Adobestock

Bloomberg napisał o tym, powołując się na dobrze poinformowane, acz anonimowe źródła. Według nich, Wspólnota może zrezygnować z planów szybkiego wprowadzenia całkowitego zakazu zakupów rosyjskiego gazu. Głównym powodem jest irańska blokada Cieśniny Ormuz – kluczowej arterii transportu surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu. Przepływa tędy około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i do 30 proc. skroplonego gazu ziemnego (LNG).

Według źródeł Bloomberga, irańscy urzędnicy nie są obecnie skłonni nawet do dyskusji na temat ponownego otwarcia Cieśniny. Nawet jeśli wojna na Bliskim Wschodzie się zakończy, istnieje ryzyko, że armatorzy będą przez jakiś czas odmawiać tranzytu tą trasą, zauważył wysokiej rangi urzędnik europejski.

Czytaj więcej

Polska i Włochy naciskają na ETS. Bruksela zapowiada korekty, a Tusk mówi o sukcesie

Gaz w Europie podrożał o 32 procent

Sytuację pogarszają irańskie ataki na infrastrukturę energetyczną w krajach Zatoki Perskiej. Irańskie wojsko przeprowadziło atak rakietowy na przemysłowe miasto Ras Laffan w Katarze, w którym znajduje się największy na świecie kompleks produkcyjny LNG. Prezes QatarEnergy, Saad al-Kaabi, oświadczył, że przywrócenie niesprawnych mocy produkcyjnych (12,8 mln ton LNG rocznie) zajmie od trzech do pięciu lat.

Konsekwencje są już odczuwalne na rynku: cena gazu w Europie wzrosła o 32 proc., osiągając 72 euro za MWh (873,5 dolara za tysiąc metrów sześciennych) według notowań 19 marca. Wprawdzie obecnie zakończył się już sezon grzewczy, ale kraje Unii kupują gaz do swoich podziemnych magazynów. Gaz to także główny surowiec w wielu branżach. Szczególnie mocno sytuacja uderza w europejski przemysł nawozowy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Jak UE chce obniżyć ceny energii? Wyciekł szkic dokumentu

Bruksela nie  chce powrotu do zakupów w Rosji

Bloomberg zauważa, że kryzys pogłębia globalne obawy dotyczące dostaw energii, a ataki na Ras Laffan na razie skutecznie eliminują Katar z listy wiarygodnych dostawców. Europejski Bank Centralny ostrzega, że przedłużające się zakłócenia mogą podnieść inflację w strefie euro do 6,3 proc. i wywołać krótkoterminową recesję.

Bloomberg podkreśla, kto jest największym beneficjentem konfliktu wywołanego przez Donald Trumpa i Benjamina Netanjahu – obecna sytuacja staje się „ogromnym darem” dla Władimira Putina.

Rosja korzysta na rosnących światowych cenach ropy naftowej, które przyczyniają się do zwiększenia dochodów na finansowanie wojny na Ukrainie. Urzędnicy w Brukseli tracą zaufanie do planu wyjścia z kryzysu przez USA i Izrael i obawiają się pogłębienia zawirowań gospodarczych w przyszłości, pisze amerykańska agencja.

Warto przypomnieć, że jej wnioski stoją w opozycji do zapewnień Ursuli von der Leyen, że nie ma odwrotu od całkowitego odejścia od surowców energetycznych w Rosji. Przewodnicząca Komisji Europejskiej wiele razy w tym tygodniu zapewniała, że Wspólnota znajdzie wyjście z sytuacji, nie uciekając się do powrotu do zakupów w Rosji. To one finansują wojnę wywołaną przez Putina. I to ich brak może tę wojnę zakończyć. Do 2022 r. Unia Europejska była największym importerem rosyjskiej ropy i gazu, dostarczając Moskwie potężnych środków finansowych.

Gaz
Atak na Katar wstrząsnął rynkiem LNG. USA mogą najwięcej zyskać
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Gaz
Katar liczy straty po ataku Iranu. 17 proc. mocy LNG uszkodzone
Gaz
Atak na największe złoże gazu świata. South Pars w ogniu, rynek energii zagrożony
Gaz
Tylko w „Rz”: Magazyny gazu pracują normalnie. Operator chce zwiększyć ich pojemność
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama