Administracji Informacji Energetycznej USA (EIA) prognozuje, że „eksport LNG z USA wyniesie średnio 8,5 mld stóp sześciennych dziennie w 2021 r. W 2022 r. eksport wzrośnie do średnio 9,2 mld stóp sześciennych dziennie, przewyższając po raz pierwszy wielkość dostawy gazu amerykańskiego rurociągami za granicę”- czytamy w raporcie EIA. Gazociągi eksportowe łączą USA z Kanadą i Meksykiem.
W styczniu Stany Zjednoczone eksportowały rekordowe 9,8 miliarda stóp sześciennych LNG dziennie. Ma to związek z wysokimi cenami na azjatyckim rynku. Do tego trudne warunki pogodowe kilka razy zatrzymywały pracę terminali LNG Sabine Pass, Corpus Christi i Cameron.
LNG Tanker at terminal/Bloomberg
W styczniu, mimo wysokich cen gazu na świecie, nieplanowane wyłączenia instalacji LNG w kilku krajach doprowadziły do spadku podaży na rynku LNG.
„Zazwyczaj zdolność eksportowa LNG osiąga maksimum w miesiącach zimowych… Jednak EIA szacuje, że 88 proc. zdolności eksportowej LNG zostało wykorzystane w grudniu 2020 r. To najniższy wynik w tym miesiącu od sześciu lat” – podsumowuje Biały Dom.
W 2019 r Amerykanie o 67 procent zwiększyli eksport swojego LNG, sprzedając go światu 47,5 mld m3 (dane raportu energetycznego PB). To dało im blisko 10 proc. światowego rynku gazu skroplonego i trzecie miejsce wśród największych eksporterów za Katarem i Australią, a przed Rosją (39,4 mld m3) i Malezją (35,4 mld m3).
Amerykańscy producenci sprzedają swój gaz nie tylko w Azji, ale też coraz więcej trafia go na rynek europejski. To właśnie o ten rynek toczy się obecnie ostra gra między Rosją a USA.