Siemens gotowy zapłacić za swoje turbiny

Bloomberg

Niemiecki koncern jest gotowy zapłacić Rosji 150 mln euro za cztery swoje turbiny, które nielegalnie trafiły na Krym. W zamian chce odzyskać urządzenia.

O zamiarze odkupienia własnych turbin poinformował sąd arbitrażowy w Moskwie przedstawiciel Siemens:

„Te urządzenia z danymi charakterystykami technicznymi, mogą być wykorzystane jedynie w warunkach klimatycznych tamańskiego półwyspu w Kraju Karsnodarskim – cytuje prawnika Niemców agencja Prime.

Przed moskiewskim sądem toczy się proces, który Siemens wytoczył rosyjskiej firmie Technoprom eksport (wchodzą w skład państwowego koncernu zbrojeniowego Rostech), która bez wiedzy i zgody koncernu, dostarczyły turbiny na objęty sankcjami Krym. Tym samym Niemcy złamali sankcje. Turbiny były sprzedane na potrzeby elektrowni w Tamani. Niemcy chcą uznania za niezgodną z prawem transakcji dostaw turbin Siemensa na objęty sankcjami Krym, do budowanych tam elektrowni.

A dokładniej domagają się, by Rosjanie zwrócili cztery turbiny ich producentowi – rosyjskiej spółce-córce Siemens, która jest drugim pozwanym w tym procesie. Firma bowiem, bez zgody centrali, dokonała przeróbek turbin na potrzeby inwestycji na Krymie.

Moskiewski sąd wcześniej odmówił Niemcom zajęcia spornych turbin, do czasu ogłoszenia wyroku. Nie uwzględnił też wniosku pozwanych firm rosyjskich o odrzucenie pozwu Siemens w całości. Turbiny są niezbędne do budowy na zajętym przez Rosję półwyspie dwóch elektrowni, które zapewnią potrzebne dostawy prądu. Obecnie Krym połączony jest z Rosją mostem energetycznym o mocy 800 MW, który zastąpił ukraińskie linie zasilające. Most jest awaryjny i nie dostarcza tyle prądu, ale potrzeba. Krym potrzebuje 920,3 MW prądu, w szczycie popyt wynosi 1,43 GW.

Dlatego Moskwa zdecydowała o budowie dwóch elektrowni w Stawropolu i Sewastopolu o mocy 470 MW każda. Ich serce mają stanowić turbiny Siemens, bowiem Rosja nie ma technologi do samodzielnej produkcji tego typu urządzeń.

Przypomnijmy, że o dostarczeniu turbin na objęty sankcjami półwysep informowała w lipcu agencja Reuters. Siemens przeprowadził własne dochodzenie w tej sprawie. Potwierdziło ono doniesienia prasowe:

„Siemiens otrzymał wiarygodne informację, że cztery turbiny gazowe, które latem 2016 r dostarczyliśmy na potrzeby elektrowni Tamań, zostały zmodyfikowane i bezprawnie przetransportowane na Krym. To bezczelne naruszenie kontraktu z Siemiens oraz prawa Unii Europejskiej. Siemiens zgłosił chęć wykupu tych urządzeń oraz anulowania całego kontraktu”.

Mogą Ci się również spodobać

Gazprom chce budować kolejną rurę

Po raz pierwszy oficjalnie i na wysokim szczeblu Gazprom potwierdził, że rozważa budowę Tureckiego ...

Wolniej przybywa chętnych do zmiany dostawcy prądu

Firmy dystrybucyjne nie walczą o nowych klientów, bo obrót detaliczny jest mało atrakcyjny. Wolą ...

Uczestnicy debaty wskazali na zmianę sytuacji na rynku wpłynie m.in. wprowadzenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP)

Efektywny recykling odpadów wymaga szerokiej współpracy

Jak dążyć do gospodarki obiegu zamkniętego z korzyścią dla obywateli, biznesu i gospodarki? O ...

Koniec kontraktów z Gazpromem

Polska nie będzie już podpisywać kontraktów długoterminowych na dostawy gazu z Rosji. Kontrakt z ...

Prezes Węglokoksu: eksport schodzi na drugi plan

Naszą nową rolą będą interwencyjne zakupy węgla z importu. I nie musi to być ...

Białoruś nie dostanie tańszego gazu z Rosji

Rosja nie widzi podstaw do kolejnej obniżki ceny gazu dla Białorusi. Mińsk płaci dziś ...