Podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim premier Donald Tusk powiedział, że ludzie nie chcą, by Europa stała się miejscem, gdzie energia jest najdroższa, więc potrzebna jest głęboka, krytyczna i odważna refleksja na temat konsekwencji wprowadzenia, w tak szybkim tempie, systemu ETS2.
Jakie będą koszty unijnego podatku od ogrzewania i transportu ETS2?
Zgodnie z harmonogramem system handlu emisjami ETS2, rozszerzający obecny EU ETS m.in. o emisje w transporcie i budynkach, zacznie obowiązywać od 2027 roku, z możliwością przesunięcia na rok 2028. Jego wprowadzenie może przełożyć się na istotne podwyżki cen paliw do samochodów oraz kosztów ogrzewania mieszkań. „Według naszych obliczeń, cena uprawnień PLN200/tonę CO2 (tj. 45 euro) oznacza dodatkowy koszt w wysokości 46 gr za 1 litr E95, 54 gr za 1 litr ON, 90 zł za MWh gazu (obecna taryfa dla odbiorców indywidualnych to 239 zł) oraz około 400 zł za tonę węgla” – czytamy w dzienniku informacyjnym ING.
Czytaj więcej
Powrót do mniej opresyjnej polityki klimatycznej sprzed 2019 roku – co zaproponowała Europejska Partia Ludowa, największa partia w Parlamencie Euro...
System ETS2 ma zostać wprowadzony w połączeniu ze Społecznym Funduszem Klimatycznym, który kraje członkowskie będą mogły wykorzystywać do wdrożenia inwestycji niskoemisyjnych w transporcie i budynkach, szczególnie dla osób dotkniętych ubóstwem energetycznym.
– Do 2027 roku jeszcze dużo czasu, odejście Trumpa od polityki klimatycznej wzmaga dyskusję nad kształtem systemów EU ETS i ETS2 w Europie. Kraje członkowskie, takie jak Polska, mogą wprowadzać swoje działania osłonowe, więc przełożenie tych zmian na inflację jest na razie trudne do ostatecznego oszacowania – zaznaczają autorzy wyliczeń.
Polskie resorty – Klimatu i Środowiska oraz Funduszy i Polityki Regionalnej – zabiegają, aby ETS2 wszedł w życie trzy lata później.