W piątek ostatnie posiedzenie unijnej rady ministrów finansów pod pana przewodnictwem (prezydencja francuska w UE kończy się 30 czerwca). Czy liczy pan, że Polska zrezygnuje z weta w sprawie minimalnego opodatkowania koncernów międzynarodowych?

Jestem w pełni zdeterminowany, by dojść do porozumienia. Stawką jest sprawiedliwość i efektywność ekonomiczna. Wraz z prezydentem Macronem pracowaliśmy bez wytchnienia nad tym minimalnym opodatkowaniem od ponad czterech lat. Nadszedł czas na podjęcie decyzji. Wszystkie przeszkody techniczne zostały usunięte. To tylko kwestia woli politycznej. Chcę uspokoić Polskę: filar pierwszy (podatki cyfrowe) i filar drugi (minimalne opodatkowanie) tworzą globalny spójny pakiet reform międzynarodowego systemu podatkowego. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że konieczne jest również porozumienie na szczeblu OECD w sprawie opodatkowania cyfrowego. Miałem okazję powtórzyć to w zeszłym tygodniu członkom OECD.

W jakim stopniu umowa dotycząca minimalnego opodatkowania jest powiązana z polskim Krajowym Planem Odbudowy?

To dwa odrębne tematy. Odmawiam szukania związku między nimi.

Nie chce pan łączyć tych dwóch tematów, ale pokazują one problem jednomyślności w UE. Parlament Europejski chce zmiany traktatów, żeby ją znieść. Czy Francja to popiera?

Wypowiem się teraz jako francuski minister, a nie przewodniczący Rady UE. Jestem głęboko przekonany, a jestem ministrem finansów od ponad pięciu lat, że powinniśmy kwestionować zasadę jednomyślności w kwestiach podatkowych. Jeżeli naprawdę chcemy przyspieszyć proces integracji europejskiej, aby móc szybko decydować w tych kluczowych kwestiach, powinniśmy przyjąć większość kwalifikowaną w kwestiach podatkowych. Jeśli weźmiemy przykład z opodatkowania cyfrowego: myślę, że większością kwalifikowaną prawdopodobnie przyjęlibyśmy je już w 2018 roku, kiedy Francja uruchomiła tę inicjatywę.

Komisja zarekomendowała polski KPO. Czy uważa pan, że spełnia on warunki tak, aby mógł uzyskać aprobatę Rady w piątek?

Obecnie jest on analizowany przez Radę na podstawie pozytywnej oceny Komisji. Zobaczymy, jaki wniosek wyciągną w piątek ministrowie finansów. Z szerszego punktu widzenia chciałbym podkreślić sukces realizacji planu naprawy UE: wypłaciliśmy już ponad 65 mld euro dotacji i 30 mld euro pożyczek. Udowodniliśmy reszcie świata, że ​​UE jest w stanie szybko i sprawnie decydować o ochronie i wzmacnianiu swoich interesów gospodarczych.

Dobiega końca francuska prezydencja w Radzie UE. Jakie są pana zdaniem główne jej osiągnięcia w obszarze gospodarki?

Prezydencja francuska to zbiorowy sukces całej Unii. Ambicją strategiczną, wyznaczoną przez prezydenta Macrona podczas objęcia przewodnictwa w Unii, było zbudowanie bardziej suwerennej Europy. Program ten stał się jeszcze bardziej naglący wraz z wojną w Ukrainie i nową globalizacją opartą na regionalizacji łańcuchów wartości. Podjęliśmy w tym kierunku istotne kroki. Ostatnie sześć miesięcy dowiodło konieczności wzmocnienia suwerenności w Europie, czy to politycznej, przemysłowej, ekonomicznej, czy finansowej. Podczas prezydencji francuskiej osiągnęliśmy w tym zakresie bardzo konkretne postępy: przyjęliśmy węglowy podatek graniczny (CBAM), który będzie kluczem do przyspieszenia dekarbonizacji przemysłu przy jednoczesnym zapewnieniu suwerenności w zakresie zmian klimatycznych, ponieważ chroni go przed firmami z krajów z mniej ambitnymi celami. Osiągnęliśmy porozumienie w sprawie ustawy o usługach cyfrowych i ustawy o rynku cyfrowym, które ureguluje cyfrowych gigantów i ustanowi nowy światowy standard ochrony użytkowników. Zajmowaliśmy się także zacieśnianiem współpracy przemysłowej i ochroną europejskich interesów gospodarczych. Stworzyliśmy strategiczne unijne sojusze (IPCEI) dla wodoru, półprzewodników i baterii. Umożliwiają one różnym krajom UE udzielanie pomocy państwa na rozwój nowych sektorów przemysłowych lub przełomowych technologii, takich jak wodór, oraz gwarantują Europie większą suwerenność w zakresie kluczowych komponentów, takich jak półprzewodniki. Udało nam się również walczyć z nieuczciwą konkurencją z krajów trzecich, zwłaszcza z Chin, które udzielają pomocy państwa i zakłócają konkurencję dla naszych firm za pomocą rozporządzenia o dotacjach zagranicznych. Wreszcie przyjęliśmy tzw. instrument zamówień międzynarodowych, aby zapewnić przedsiębiorstwom z UE równe warunki działania i dostęp do niektórych rynków zagranicznych, które pozostawały dla nich zamknięte.

Okres prezydencji francuskiej to też kolejne pakiety sankcji wobec Rosji. Rozmowy na temat szóstego pakietu zawierającego embargo na import ropy były skomplikowane. Czy uważa pan, że potrzebny jest siódmy pakiet?

Mamy pakiet, który został przyjęty zaledwie kilka dni temu. Skupmy się na jego uczciwym i szybkim wdrożeniu, zanim pomyślimy o nowym pakiecie. Przypomnę ważny fakt: sankcje na rosyjską gospodarkę są skuteczne. Rosja stoi w obliczu najgorszej recesji od lat 90. ze spadkiem rosyjskiego PKB o 10 proc., inflacja wzrasta powyżej 17 proc. – co jest najwyższym poziomem od 2002 roku. W 2022 roku nastąpił spadek inwestycji prywatnych o 20 proc. Mają realne trudności na rynkach długu. Produkcja przemysłowa spadła o prawie 10 proc. w porównaniu z marcem, z katastrofalnymi wynikami dla przemysłu motoryzacyjnego ze spadkiem o 85 proc. od 2021 do 2022 roku. Krótko mówiąc, wszystkie sankcje przyjęte przez Radę są skuteczne i mają bardzo konkretny wpływ na rosyjską gospodarkę. Powinniśmy więc trzymać się tej polityki, ponieważ jest właściwa. Chcę również potwierdzić, że mamy prawie 10 mld aktywów od rosyjskich oligarchów, które są obecnie zamrożone w Unii Europejskiej.

Wojna w Ukrainie doprowadziła do dalszego wzrostu cen energii. Komisja zaczyna otwierać drzwi dla zmian w zasadach europejskiego rynku energii elektrycznej. Czy to dobry pomysł?

To pierwszy krok we właściwym kierunku. Konieczne jest oddzielenie cen energii elektrycznej od ceny rynkowej gazu ziemnego. To powiązanie jest błędne zarówno z punktu widzenia gospodarczego, jak i klimatycznego. Z ekonomicznego punktu widzenia bardzo trudno jest wytłumaczyć państwom członkowskim, takim jak Francja czy Hiszpania, które dużo inwestują w niskoemisyjną energię w celu zmniejszenia poziomu emisji CO2, że cena energii elektrycznej będzie kształtowana przez ceny gazu. Chcąc obniżyć poziom emisji CO2, należy zapewnić dostęp do niskoemisyjnej energii w dobrej cenie. To jedno z kluczowych wyzwań. Parlament Europejski właśnie przyjął nowe przepisy dotyczące zakończenia produkcji nowych samochodów z silnikami spalinowymi do 2035 roku. W pełni podzielam tę ambicję. Jednak pozbycie się wszystkich samochodów węglowych do 2035 roku jest poważnym wyzwaniem gospodarczym, przemysłowym i społecznym. A jeśli chcemy odnieść sukces w realizacji tego strategicznego celu, a nie tylko liczyć na słowa i wypowiedzi, kluczową kwestią będzie dostęp do niskoemisyjnej energii elektrycznej i cena tej energii. Więc nie uzależniajmy ceny energii elektrycznej od gazu ziemnego, jeśli chcemy wszędzie elektryczności po niskiej cenie.

– wywiad udzielony grupie korespondentów europejskich mediów

CV

Bruno Le Maire

Jest ministrem gospodarki i finansów Francji od 2017 roku. Wcześniej był m.in. ministrem rolnictwa, samorządowcem, deputowanym do Zgromadzenia Narodowego. Rocznik 1969. Jest absolwentem: École normale supérieure, Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu oraz École nationale d’administration.