Czesi chcą przekazać Polsce kopalnię Silesia

Właściciel kopalni Silesia – czeski koncern EPH – jest gotów przekazać swoje udziały w firmie polskiemu Skarbowi Państwa, ale próby kontaktu z rządem pozostają bez odpowiedzi. Z końcem 2021 r. kopalnia może zostać zamknięta.

Publikacja: 13.05.2020 11:07

Czesi chcą przekazać Polsce kopalnię Silesia

Foto: Kopalnia Silesia

Zlokalizowana w Czechowicach – Dziedzicach PG Silesia to jedna z trzech prywatnych kopalń działających na polskim rynku i zdecydowanie największa z nich. Przyszłość kopalni jest obecnie niepewna. Spółka  nie jest w stanie zaciągnąć żadnych nowych kredytów, a dla ratowania sytuacji ubiega się o pomoc dla pracowników ramach tarczy antykryzysowej. Kopalnia zatrudnia ponad 1,7 tys. osób. Jak informuje spółka, weryfikacja planów wydobywczych, dalsze wsparcie właściciela i obniżka wynagrodzeń pracowników o 10 proc., gwarantująca ciągłość działania kopalni do końca 2021r.

""

Adobe Stock

energia.rp.pl

„Niestety połączenie niekorzystnych zmian na rynku węgla – związanych bezpośrednio ze wzrostem cen uprawnień do emisji CO2, a przybierających dramatycznie na sile w związku z rozprzestrzeniam się koronawirusa – ze wzrostem kosztów personalnych w ciągu ostatnich dwóch lat doprowadziło do sytuacji, gdzie pomimo ogromnych inwestycji i wsparcia inwestora, prowadzenie dalszych działań w PG Silesia jest ekonomicznie nieuzasadnione” – czytamy w komunikacie spółki.

Czeski właściciel będzie wspierać firmę do końca przyszłego roku, co pozwoli uniknąć scenariusza szybkiego zamykania kopalni i da czas na wypracowanie alternatywnych scenariuszy co do przyszłości kopalni. 

– PG Silesia zdecydowanie pchnęła do przodu standardy polskiego górnictwa. Dla wielu ekspertów i osób związanych z branżą stanowiła benchmark. Nasi górnicy od początku wyróżniali się swoim zaangażowaniem, wyznaczając jednocześnie nowe standardy jakości i efektywności pracy.  Byłaby to ogromna strata, gdyby trzeba było przerwać działalność tej kopalni – zaznacza Jan Marinov, prezes PG Silesia.

""

Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

energia.rp.pl

EPH jest głównym właściciel PG Silesia, a mniejszościowy pakiet udziałów należy bezpośrednio do pracowników. EPH rozważa zaoferowanie swoich udziałów mniejszościowym udziałowcom lub Skarbowi Państwa.  Pod pewnymi warunkami jest także gotów rozważyć możliwość częściowego lub całkowitego zwolnienia  PG Silesia z obowiązku spłaty jej zadłużenia. Spółka przekonuje też, że polski rząd powinien w swoich obliczeniach uwzględnić możliwość uniknięcia wypłaty zasiłków dla bezrobotnych, utratę wpływów z podatków, płatności emerytur i ubezpieczeń społecznych, opłat eksploatacyjnych, czy po prostu uniknięcie niezwykle trudnej sytuacji w regionie Czechowic – Dziedzic.

Zarząd PG Silesia od lutego próbuje nawiązać kontakt ze stroną rządową w sprawie przyszłości kopalni. Niestety – jak przekonuje spółka – prośby o rozmowy i spotkania pozostają bez odpowiedzi. 

Zapytaliśmy o sprawę Ministerstwo Aktywów Państwowych, które nadzoruje górnictwo. Czekamy na odpowiedź.

Zlokalizowana w Czechowicach – Dziedzicach PG Silesia to jedna z trzech prywatnych kopalń działających na polskim rynku i zdecydowanie największa z nich. Przyszłość kopalni jest obecnie niepewna. Spółka  nie jest w stanie zaciągnąć żadnych nowych kredytów, a dla ratowania sytuacji ubiega się o pomoc dla pracowników ramach tarczy antykryzysowej. Kopalnia zatrudnia ponad 1,7 tys. osób. Jak informuje spółka, weryfikacja planów wydobywczych, dalsze wsparcie właściciela i obniżka wynagrodzeń pracowników o 10 proc., gwarantująca ciągłość działania kopalni do końca 2021r.

Surowce i Paliwa
Rynek mocy to za mało. Węgiel potrzebuje wsparcia?
Surowce i Paliwa
Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję. Orlen też do nich dołączy
Surowce i Paliwa
Putin kopie pod Wielką Brytanią w Antarktyce. Do czego się dokopał?
Surowce i Paliwa
Amerykańscy nafciarze za Bidena prosperują. Ale przyszłość widzą w Trumpie
Surowce i Paliwa
Wielka Brytania rzuca wyzwanie Kremlowi. Chce wyprzeć rosyjski uran z Europy
Surowce i Paliwa
Rosyjski eksport paliw jak w pandemii. Coraz więcej uszkodzonych rafinerii