Amerykańska ropa może ruszyć w świat

USA duszą się od nadmiaru ropy. Już w najbliższą środę do historii może przejść 40-letni zakaz jej eksportu.

Publikacja: 14.12.2015 21:00

Amerykańska ropa może ruszyć w świat

Foto: Bloomberg

W poniedziałek ropa znów taniała. Cena europejskiej marki Brent spadła o ponad 4 proc., do 36,79 dol. za baryłkę. Amerykańska marka WTI straciła blisko 3 proc. i kosztowała 34,64 dol. W odróżnieniu od innych rynków USA oprócz taniejącego surowca mają także inny problem, który może okazać się decydujący w środowym głosowaniu w Kongresie.

Otóż amerykańskie magazyny ropy są zapełnione w ponad 80 proc., co stanowi poziom najwyższy od… 80 lat. I choć w Europie, wg danych Citigroup, zbiorniki są prawie pełne (97 proc.) a na Bliskim Wschodzie i RPA – pełne, to są to rynki otwarte, z których nadmiar surowca można wywieźć w każdym kierunku.

Łupkowa nadprodukcja

W USA takiej możliwości nie ma od 1975 r., kiedy to władze wprowadziły zakaz eksportu jako sprzeciw wobec embarga z krajów Bliskiego Wschodu. Zakaz nikomu nie przeszkadzał, dopóki nie pojawił się boom na wydobycie najpierw gazu, a potem ropy ze skał łupkowych.

Nowa technologia zwiększyła wydobycie ropy od sierpnia 2008 r. do sierpnia 2015 r. o blisko 90 proc. Ceny benzyny na amerykańskich stacjach spadły w 2015 r. do poziomu najniższego od sześciu lat. W wielu stanach galon kosztuje mniej niż dwa dolary.

Pomimo niskich cen i zamknięcia przez producentów wielu odwiertów produkcja rośnie. W Zatoce Meksykańskiej Chevron, Shell i Anadarko pompują ropę z nowych złóż. Wydobycie z dna zatoki zwiększy się w tym roku o 10 proc.

Rosną też zapasy w amerykańskich magazynach. W Cushing w stanie Oklahoma, głównym centrum handlu ropą WTI, zbiorniki są wypełnione w ponad 80 proc.

– Kiedy miejsca w zbiornikach zabraknie, będziemy chodzić po ropie – opisuje sytuację Tamas Varga, analityk rynku paliw w firmie brokerskiej PVM, cytowany przez „The Wall Street Journal”.

Ropa za OZE

Gazeta dowiedziała się na Kapitolu, że wśród pakietu ustaw o wydatkach państwa i stawkach podatkowych, nad którymi amerykański parlament będzie głosował w środę, jest też zniesienie embarga na eksport ropy.

Od początku roku lobbują za tym firmy wydobywcze. Już w marcu szefowie m.in. Exxon Mobil, ConocoPhillips, Occidental Petroleum, Marathon Oil, Chesapeake Energy spotkali się z przedstawicielami Białego Domu, by przekonać ich o konieczności szybkiego zniesienia zakazu. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy Kongres dwa razy zagłosował za zniesieniem embarga, ale Senat tego nie poparł, bo przeciwny był Biały Dom.

Teraz wokół sprawy panuje „ostrożny optymizm”, bo zniesienie embarga zostało powiązane ze zgodą parlamentu na wsparcie publicznymi pieniędzmi rozwoju OZE i redukcji emisji CO2, za czym opowiada się Barack Obama.

Opinia

Jakub Bogucki, analityk rynku paliw portalu e-petrol

W obecnych realiach mocnej nadwyżki podaży ropy na świecie krok Stanów Zjednoczonych może być kolejnym elementem wspierającym spadki cen. Cały czas dodać trzeba „wiszący w powietrzu” powrót pełnego eksportu ropy z Iranu, co również zwiększyłoby podaż surowca. Ostatni rok gwałtownych spadków cen to rezultat rywalizacji produktowej między USA a krajami arabskimi – decyzja o zniesieniu eksportu otworzy amerykańskim producentom nowe rynki zbytu i pozwoli im bardziej dynamicznie konkurować m.in. z krajami OPEC. Amerykanie obawiają się ponadto politycznych konsekwencji decyzji (mniejsza kontrola), ta jednak nie wygląda na „niebezpieczną”, umożliwi bowiem amerykańskim firmom silniejszą obecność na innych rynkach.

W poniedziałek ropa znów taniała. Cena europejskiej marki Brent spadła o ponad 4 proc., do 36,79 dol. za baryłkę. Amerykańska marka WTI straciła blisko 3 proc. i kosztowała 34,64 dol. W odróżnieniu od innych rynków USA oprócz taniejącego surowca mają także inny problem, który może okazać się decydujący w środowym głosowaniu w Kongresie.

Otóż amerykańskie magazyny ropy są zapełnione w ponad 80 proc., co stanowi poziom najwyższy od… 80 lat. I choć w Europie, wg danych Citigroup, zbiorniki są prawie pełne (97 proc.) a na Bliskim Wschodzie i RPA – pełne, to są to rynki otwarte, z których nadmiar surowca można wywieźć w każdym kierunku.

Surowce i Paliwa
Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję. Orlen też do nich dołączy
Surowce i Paliwa
Putin kopie pod Wielką Brytanią w Antarktyce. Do czego się dokopał?
Surowce i Paliwa
Amerykańscy nafciarze za Bidena prosperują. Ale przyszłość widzą w Trumpie
Surowce i Paliwa
Wielka Brytania rzuca wyzwanie Kremlowi. Chce wyprzeć rosyjski uran z Europy
Surowce i Paliwa
Rosyjski eksport paliw jak w pandemii. Coraz więcej uszkodzonych rafinerii