Ropa z USA jest brudna. Wiemy dlaczego

Oil/Bloomberg

Dwie największe koreańskie rafinerie zrezygnowały z przerobu kupionej w USA ropy łupkowej.  Powodem jest zbyt dużej ilości zanieczyszczeń surowca. Amerykanie zbadali sprawę i ustalili przyczynę.

W końcu 2018 r Korea Płd. została drugim odbiorcą amerykańskiej ropy transportowanej morzem. W grudniu do Korei trafiało 550 tys. baryłek dziennie. Na przełomie stycznia i lutego 2019 r dwie największe koreańskie rafinerie – SK Innovation i Hyundai Oilbank wstrzymały przerób partii ropy otrzymanej ze złoża łupkowego Eagle Ford w południowym Teksasie. Powodem była zbyt duża liczba zanieczyszczeń w amerykańskim surowcu.

drilling oil/Bloomberg

Koreańczycy szybko odsprzedali felerną ropę m.in. koncernowi BP i rafinerii w Chinach Sinochem Hongrun Petrochemical mającej niższe wymagania jakościowe. Ze swojej strony Amerykanie przeprowadzili dochodzenie, które wyjaśniło przyczynę, która spowodowała, że uchodząca za lekką i czystą ropa łupkowa, okazała się tak zabrudzona.
Otóż okazało się, że przyczyną jest brak dostatecznych mocy przesyłowych amerykańskich rurociągów. Wydobycie rośnie tak szybko, że w rurach brakuje miejsca na przesył poszczególnych rodzajów ropy do portów. Dlatego firmy wykorzystują te same rurociągi do transportu różnych rodzajów ropy.
– Różne rodzaje surowej ropy ze złóż łupkowych od Teksasu po Północną Dakotę pokonują tę samą drogę dostaw. I zbierają zanieczyszczenia, zanim trafią do odbiorców w Azji – największym na świecie regionie odbiorców ropy” – wyjaśnia agencja Bloomberg.

CZYTAJ TAKŻE: Iran rzuca USA rękawicę z ropą

Według Koreańczyków, w amerykańskiej ropie stale znajdowane są metale, chemikalia wykorzystywane przy czyszczeniu magazynów ropy, a także produkty utleniania, które mogą szybko pogorszyć jakość paliw wyprodukowanych z takiej brudnej ropy.
Zdaniem odbiorców z Korei ropa amerykańska bardzo dziś ustępuje jakością ropie z Bliskiego Wschodu, gdzie do transportu każdej marki ropy jest wykorzystywany oddzielny rurociąg. Koreańczycy uprzedzili Amerykanów, że zanim wznowią import, skontrolują jakość ropy.
– Problem w tym, że w USA bardzo odstaje od wielkości eksportu rozwój infrastruktury łączącej miejsca wydobycia z portami pełnomorskimi – twierdzi Dennis Satton dyrektor wykonawczy Asocjacji Jakości Surowej Ropy.

LNG Tanker at the terminal/Bloomberg

Dlaczego rurociągi nie nadążają za wydobyciem? To wina koncernów, które w latach posuchy rezygnowały z inwestycji transportowych, a teraz skupiają się na eksporcie, by odrobić szybko straty. W minionym roku w porównaniu z 2012 r amerykańskie firmy wydobywcze zainwestowały w infrastrukturę transportową o dwie trzecie mniej. Przy maksymalnym w historii wydobyciu 12 mln baryłek ropy dziennie, tyle surowca nie ma już czym dostarczać do portów.
Jeżeli najwięksi producenci ropy jak Centennial Resource Development, Diamondback Energy czy Parsley Energy nie wyłożą pieniędzy na nowe rurociągi, to klienci będą szukać innych dostawców. To jednak nie jest proste, bowiem amerykańskie sankcje wobec Iranu, znaczeni zmniejszyły rafineriom azjatyckim pole manewru.

Mogą Ci się również spodobać

Moc pytań o budowę rynku mocy w Polsce

Nadal jest wiele niewiadomych po prezentacji założeń tzw. rynku mocy, który ma zachęcać energetyków ...

Turcja tajemniczo o Tureckim Potoku

Ankara twierdzi, że wysłała Moskwie projekt porozumienia w sprawie gazociągu Turecki Potok. Ale szczegółów ...

Sukces wezwania na akcje Duonu

Fortum Holding BV nabyło 93,4 proc. wszystkich walorów giełdowej spółki. Teraz może podjąć decyzje ...

Cicho jedziesz, dalej zajedziesz

Koncerny państwowe jak Rosneft czy Gazprom będą same decydować, które dane uznać za tajne ...

PSEW: resort energii modyfikuje projekty ustawy o OZE

Ministerstwo Energii przychyliło się do postulatów podmiotów biorących udział w konsultacjach projektu ustawy o ...

Odnawianie zasobów to konieczność

Woda jest zasobem zbyt cennym, aby wykorzystywać ją tylko jeden raz. Chodzi o to ...