PGG do podziału? To tylko plan B

Adobe Stock

Wśród akcjonariuszy węglowego giganta pojawiają się głosy, że lepiej byłoby podzielić się jego kopalniami. Ale w resorcie energii nie ma na to zgody.

O możliwości podziału Polskiej Grupy Górniczej (PGG) i przekazaniu jej kopalń bezpośrednio koncernom energetycznym w kuluarach mówi się od dawna. Te głosy nasiliły się po tym, gdy elektrownie zaczęły mieć problem z zakupem krajowego węgla. Z naszych informacji wynika jednak, że taki scenariusz wchodzi w grę jedynie wówczas, gdy ceny węgla spadną i znów trzeba będzie ratować śląskie kopalnie.

Pewność dostaw

W nieoficjalnych rozmowach z przedstawicielami niektórych spółek energetycznych można usłyszeć, że lepszą opcją niż posiadanie akcji PGG byłoby wchłonięcie kopalń do własnej grupy. Pozwoliłoby to na samodzielne zarządzanie wydobyciem i zagwarantowało pewność dostaw. Obecnie spośród ośmiu akcjonariuszy węglowej firmy (w tym Skarb Państwa, który ma 1 akcję) żaden nie ma pakietu kontrolnego. Największy udział ma spółka PGNiG Termika posiadająca 20 proc. akcji PGG.

Za rozparcelowaniem węglowego giganta opowiada się Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. – Właścicielami PGG są konkurujące ze sobą spółki energetyczne. One nie zawsze mają zbieżne ze sobą interesy. Dlatego w mojej ocenie, po przejściu tej podstawowej restrukturyzacji, docelowo kopalnie powinny się znaleźć w strukturach spółek energetycznych – przekonywał Steinhoff w Parkiet TV. Jako przykład wskazał Tauron, który zarządza trzema kopalniami, oraz Eneę, która kontroluje kopalnię Bogdanka.

Sami akcjonariusze PGG studzą jednak emocje. – Obecny układ nie jest idealny, ale przed wyborami samorządowymi nikt nie będzie robił w górnictwie kolejnej rewolucji – usłyszeliśmy ze źródeł zbliżonych do jednej z firm energetycznych.
Oficjalnie żaden z producentów energii – akcjonariuszy PGG – o ewentualnym podziale węglowej spółki nie chce się wypowiadać. Pytania wysłaliśmy do nich jeszcze pod koniec maja. Otrzymaliśmy tylko jedną odpowiedź.
– Spółka nie komentuje spekulacji i potwierdza osiąganie przez PGG rentowności zgodnej z wcześniejszymi założeniami – skwitował Łukasz Wróblewski, rzecznik PGNiG Termika.

Scenariusz alternatywny

Jak ustaliliśmy, scenariusz podziału PGG nie podoba się w Ministerstwie Energii. Tym bardziej że spółka ta osiąga teraz zyski (dzięki wysokim cenom węgla) i nie ma problemu z uplasowaniem surowca na rynku.
– Podzielenie PGG i przekazanie kopalń energetyce to raczej plan B, scenariusz na czas, gdy ceny węgla znów będą spadać i po raz kolejny trzeba będzie ratować śląskie kopalnie – mówi nam przedstawiciel jednego z akcjonariuszy PGG.
Węglowa spółka korzysta teraz z dobrej koniunktury, ale też zwiększa koszty działalności. Zarząd PGG po negocjacjach z górniczymi związkami zawodowymi zgodził się na 7-proc. podwyżki wynagrodzeń dla załogi. Dzięki temu średnia miesięczna pensja w spółce wzrosła do 7,22 tys. zł.

Kluczowe dla energetyki jest jednak, czy PGG zdoła wykonać tegoroczny plan wydobywczy. W ubiegłym roku to się nie udało. Natomiast na 2018 r. zarząd zakłada produkcję 30 mln ton węgla i przekonuje, że jak dotąd prace idą zgodnie z planem. Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii odpowiedzialny za górnictwo, jeszcze podbił tę stawkę. W tym tygodniu zapowiedział, cytowany przez PAP, że PGG zamierza wydobyć prawie 31 mln ton węgla, a do połowy roku spółka wyprodukowała już 14–15 mln ton. W kolejnych latach w utrzymaniu wydobycia ma pomóc pozostawienie w grupie przeznaczonej wcześniej do likwidacji kopalni Sośnica.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wysokie zyski Grupy Lotos

W pierwszych trzech miesiącach tego roku koncern zarobił na czysto ponad 0,4 mld zł. ...

Tania ropa bije w firmy energetyczne

Spadające ceny ropy naftowej odbijają się na kondycji koncernów petrochemicznych. Efekt? Coraz więcej spółek ...

Prąd z Azji Centralnej zasili Pakistan

W minionym tygodniu rozpoczęła się budowa linii energetycznej z Kirgistanu i Tadżykistanu do Pakistanu. ...

Turkmeński gaz popłynie do Indii

Ruszyła budowa kolejnego gazociągu konkurencyjnego dla Gazpromu. TAPI dostarczy gaz z Turkmenistanu do Indii, ...

Ropa naftowa będzie droższa. Odczujemy to na stacjach paliw

Złoto i inne metale szlachetne raczej nie zabłysną w roku 2017, jak w swoich ...

Gazprom szuka pieniędzy w Japonii

Rosyjski koncern gazowy chce pożyczyć od japońskich banków 800 mln euro. Potrzebuje ich na ...