USA wycofują się z porozumienia klimatycznego

Bloomberg

Prezydent USA Donald Trump ogłosił , że USA wycofają się z paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 roku, co jest spełnieniem jego obietnicy, że będzie przedkładał interesy amerykańskich pracowników i konsumentów nad inne.

„Poczynając od dzisiaj USA zaprzestaną implementacji porozumień paryskich” – powiedział Trump

Dodał, że „amerykańscy pracownicy, których kocha (…)” płacą cenę za postanowienia wynikające z tego traktatu w postaci kosztów, utraty miejsc pracy i ograniczenia produkcji w niektórych sektorach gospodarki.

Trump uzasadnił swą decyzję tym, że konieczność redukcji emisji gazów cieplarnianych, wynikająca z paryskich ustaleń, byłaby zbyt kosztowna dla USA, a on będzie zabiegał o „lepsze porozumienie”.

Porozumienie paryskie jest „w najwyższym stopniu niekorzystne dla USA”, działa natomiast na korzyść innych krajów – dodał.

Trump oznajmił też, że USA rozpoczną negocjacje w sprawie porozumienia, którego „warunki będą uczciwe dla USA”.

Agencje podały wcześniej w czwartek, że prezydent USA podjął decyzję o wycofaniu się z paryskiego porozumienia, a Biały Dom poinformował o tym swych politycznych sojuszników, którzy zabiegali o zerwanie porozumienia.

Krytyka Obamy

Decyzję Trumpa skrytykował były prezydent Barack Obama, który napisał w oświadczeniu, że administracja Trumpa „odrzuca przyszłość”.

Obama wyraził jednak nadzieję, że amerykańskie „stany, miasta oraz firmy” podejmą teraz większe wysiłki i będą ciężej pracować, aby „chronić planetę”, nawet jeśli „obecna administracja dołączyła do małej grupy krajów, które odrzucają przyszłość”.

USA były stroną światowego porozumienia klimatycznego zawartego w grudniu 2015 roku w Paryżu. Przystąpiła do niego administracja Obamy, zobowiązując się do redukcji emisji gazów cieplarnianych o 26-28 proc. do roku 2025 w porównaniu z poziomem z roku 2005.

Ewentualne porozumienie na nowych warunkach

Według Trumpa paryskie porozumie klimatyczne przynosi korzyść „wyłącznie” innym krajom, a on został wybrany, by „reprezentować mieszkańców Pittsburgha, a nie Paryża”.

Trump oznajmił też, że USA rozpoczną negocjacje w sprawie porozumienia, którego „warunki będą uczciwe dla USA”, ale zastrzegł, że uzyskanie takiego paktu nie jest priorytetem dla USA. „Jeśli możemy (to zrobić), to świetnie. Jeśli nie – w porządku” – dodał.

Prezydent oświadczył, że wycofanie Ameryki z paryskiego porozumienia „nie będzie miało dużego wpływu” na klimat.

Dodał, że jak dotąd firmy w USA oraz amerykańscy podatnicy ponosili koszty tego porozumienia.

Trump podkreślił, że rezygnacja z zobowiązań wynikających z porozumienia będzie korzystna dla amerykańskiego sektora energetycznego i przemysłu.

Pittsburgh w stanie Pensylwania jest ośrodkiem przemysłu ciężkiego.

Mer Paryża Anne Hidalgo skomentowała decyzję Trumpa, nazywając ją „pomyłką, która będzie miała dramatyczne konsekwencje”. Przypomniała, że podpisanie tego porozumienia w stolicy Francji w 2015 roku było możliwe dzięki pomocy i zdecydowaniu Stanów Zjednoczonych.

Amerykanie potwierdzają swoją suwerenność

Trump uważa, że wycofanie USA z paryskiego porozumienia klimatycznego, które narzucało „drakońskie” obciążenia finansowe i gospodarcze, jest „potwierdzeniem amerykańskiej suwerenności”.

Podkreślił, że wycofuje kraj z porozumienia paryskiego, aby „spełnić swój (…)obowiązek, by bronić Ameryki i jej obywateli”.

Przywołał też hasło swej kampanii: „Ameryka przede wszystkim”, tłumacząc, że kieruje się ekonomicznymi interesami USA. „Nie chcemy już, aby śmiali się z nas inni przywódcy i inne kraje. I nie będą” – dodał.

Podczas kampanii wyborczej Trump obiecywał, że „skasuje” porozumienie paryskie w ciągu 100 dni od objęcia urzędu prezydenta.

Protokół z Kioto a porozumienie paryskie

Przyjęte w grudniu 2015 roku na konferencji klimatycznej ONZ w Paryżu porozumienie ratyfikowało dotąd 147 państw, a USA uczyniły to we wrześniu ubiegłego roku. Zobowiązały się w ten sposób do podjęcia działań na rzecz ograniczenia wzrostu średniej temperatury na świecie do wyraźnie mniej niż 2, a jeśli to możliwe do 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu z epoką przedindustrialną. Wymaga to zredukowania globalnej emisji gazów cieplarnianych, w której udział USA wynosi według porozumienia paryskiego 17,89 proc. Wyprzedzają je pod tym względem tylko Chiny z udziałem 20,09 proc.

Porozumienie paryskie ma wejść w życie w 2020 roku na miejsce uzupełniającego konwencję w sprawie zmian klimatu protokołu z Kioto. Protokół ten obowiązywał w latach 2008-2012, a uzgodnione na konferencji klimatycznej ONZ w stolicy Kataru Dausze w 2012 roku przedłużenie jego ważności na następne osiem lat nie nabrało jeszcze mocy prawnej. 36 państw uprzemysłowionych oraz Unia Europejska podpisały także aneks do protokołu, nakładający na nie określone limity emisji gazów cieplarnianych z możliwością handlu niewykorzystanymi nadwyżkami w przydzielonych kwotach.

Stany Zjednoczone podpisały za prezydentury Billa Clintona protokół z Kioto wraz z aneksem, ale Senat odmówił zajęcia się ich ratyfikacją i stan taki trwa do dnia dzisiejszego. Następca Clintona George Bush junior oświadczył zaraz po swym wyborze w 2000 roku, że jest przeciwnikiem protokołu z Kioto, gdyż większość jego sygnatariuszy, w tym wytwarzające znaczne ilości gazów cieplarnianych Chiny i Indie, nie podpisała ograniczającego emisje aneksu, co mogłoby mieć negatywne skutki dla gospodarki USA.

Kanada, która ratyfikowała protokół z Kioto wraz z aneksem, ogłosiła pod koniec 2011 roku wycofanie się z niego, argumentując, że nie może on być skuteczny, skoro nie obejmuje dwóch największych emitentów gazów cieplarnianych – USA i Chin.

W przeciwieństwie do aneksu do protokołu z Kioto porozumienie paryskie nie nakłada na państwa będące jego stronami określonych oraz egzekwowanych prawnie limitów emisji gazów cieplarnianych i jest z tego powodu krytykowane jako potencjalnie nieskuteczne.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kongres: monokultura węgla w polskiej energetyce nie do utrzymania

Monokultura węgla w polskim sektorze wytwarzania energii elektrycznej jest nie do utrzymania – zgodnie ...

Sankcje wobec Wenezueli uderzą w USA

Amerykańskie sankcje wobec sektora paliwowego Wenezueli najbardziej odczują rafinerie w…USA. Ceny ropy już poszły ...

The road to electrification of transport is like reaching a summit

The electromobility revolution in transport is one of the tools for fighting smog, mainly ...

Początek końca dolara w handlu rosyjską ropą

Największy naftowy koncern Rosji przeszedł we wszystkich swoich kontraktach na sprzedaż ropy i produktów ...

Pierwsze umowy i spółki portfelowe PGE Ventures

Do PGE Ventures zgłosiło się 148 start-upów. Z dwoma z nich podpisano już umowy ...

Były kanclerz na rosyjskiej pensji

Gerhard Schroder, były kanclerz RFN, został nominowany do nowego składu rady dyrektorów Rosneft. Zarobi ...