Bloomberg informuje, że z projektu oświadczenia, do którego agencja dotarła, wynika, iż kraje G7 mogą nakazać swoim ministrom finansów zbiorowy przegląd limitu cen ropy naftowej. Obecnie wynosi on 60 dolarów za baryłkę i został wprowadzony w celu ograniczenia dostępu Kremla do petrodolarów.

Czytaj więcej

Kraje chcą obniżyć pułap cenowy rosyjskiej ropy. Polski wśród nich brak

Ruch ten byłby częścią wysiłków zmierzających do zwiększenia kosztów wojny na Ukrainie dla Rosji, aby „stymulować ją do negocjacji o prawdziwym pokoju”. Wiele krajów Unii w tym Polska i kraje bałtyckie, od dawna opowiada się za zaostrzeniem limitu do 30 dolarów za baryłkę.

Amerykanie mogą „podwoić" sankcje przeciwko Rosji

Jeżeli chodzi o G7 (USA, Niemcy, Japonia, Francja, Wielka Brytania, Włochy i Kanada) to na tym etapie rozmów nie jest jasne, w jakim stopniu wszystkie kraje G7 popierają dokument w jego obecnej formie. Agencja zasugerowała, że może on zostać zmieniony, gdy dyplomaci będą kontynuować dyskusję nad jego treścią. Tak zwana opcja zerowa wspomina również o wojskach i miejscowych siłach" które, w połączeniu z wiarygodnym międzynarodowym monitoringiem zostaną uruchomione w celu zapewnienia, że uzgodnienia są przestrzegane”.

Czytaj więcej

Szczegóły 16. pakietu sankcji. Ogromna liczba towarów na indeksie

Agencja Unian przypomina, że 15 lutego ministrowie spraw zagranicznych G7 uzgodnili, że będą kontynuować współpracę w celu osiągnięcia trwałego porozumienia pokojowego dla Ukrainy, opartego na niezawodnych gwarancjach bezpieczeństwa.

Wcześniej Keith Kellogg, specjalny przedstawiciel prezydenta USA ds. Ukrainy i Rosji, powiedział, że amerykański przywódca jest gotowy podwoić sankcje wobec Rosji, aby zakończyć wojnę. Według Kellogga obecne sankcje są oceniane w Waszyngtonie jedynie na trzy w skali od 1 do 10.