Wiceminister klimatu i środowiska, Ireneusz Zyska zadeklarował, że zgodnie z założeniami do aktualizacji strategii energetycznej przyjętej przez rząd w marcu br., do 2030 r. udział OZE w produkcji energii elektrycznej powinien wzrosnąć do 45 proc. a po 2030 r. powinien on przekroczyć 50 proc.

Rozporządzenie bez zmian, ale z waloryzacją

Biorąc pod uwagę inflacje, rosnące koszty inwestycji, resort planuje urealnić wartości wsparcia w ramach tzw. rozporządzenia o cenie maksymalnej dla energii z budowanych morskich farm wiatrowych. Pierwsze instalacje powstaną po 2025 r. Aby tak się stało potrzebują jednak systemu wsparcia. Na mocy rozporządzenia z wiosny 2020 r. kształtuje się ono na poziomie 319,6 zł/MWh. – Samo rozporządzenie, wskaźniki, które posłużyły do oszacowania wielkości wsparcie nie mogą być zmienione. Wiązałoby się to z przemodelowaniem całego systemu pomocy publicznej, który przyznała nam Komisja Europejska. Stracilibyśmy kilka miesięcy. Widzimy jednak rosnące koszty inwestycji. Dlatego też chcemy waloryzować cenę już od pierwszej decyzji prezesa URE, które zostały wydane dla poszczególnych projektów – powiedział Zyska. Dodał, że planowane aukcje offshore, już dla kolejnych projektów, także będą uwzględniały urealnione ceny, tak aby były atrakcyjne dla inwestorów.

Julia Pali, reprezentująca PKN Orlen, wyraziła zadowolenie, że resort podejmie się korekt w systemie wsparcia i poprawy ekonomiki procesu w związku z rosnącymi cenami i napiętą sytuacją geopolityczną. Podobnie – z dużym zadowoleniem – do tej deklaracji wiceministra Zyski podszedł Marcin Wiśniewski, przedstawiciel norweskiego inwestora, firmy Equinor. – Biorąc pod uwagę rosnące koszty, ustalona w 2020 r. cena maksymalna wydaje się bardzo ambitną, dlatego tym bardziej podchodzimy z zadowoleniem do deklaracji resortu, że waloryzacja będzie miała miejsce już od pierwszej decyzji prezesa URE (dot. przyznania pomocy publicznej) – powiedział Wiśniewski.

Łączna moc zainstalowana w morskich farm wiatrowych, które mają zostać objęte wsparciem w ramach indywidulanych decyzji o pomocy publicznej w pierwszej fazie funkcjonowania systemu, wyniesie 5,9 GW. W następnych latach wsparcie będzie mogło zostać przyznane wyłącznie w formule konkurencyjnej, a więc poprzez mechanizm aukcyjny. Przepisy przewidują możliwość organizacji aukcji w latach 2025-2028.

Będzie nowy raport

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW), które zorganizowało 11 maja br. spotkanie branży, zapowiedziało także prezentacje w październiku br. raportu wykonanego przez Morski Instytut UMG, Ramboll i KP Consulting. Podmioty te na nowo ocenią potencjał w zakresie mocy zainstalowanej oraz produkcji energii obecnych obszarów umożliwiających realizację morskich farm wiatrowych. Opracowanie wskaże również nowe obszary dla potencjalnych inwestycji, które będą wymagały dużego zaangażowania inwestorów, państwa i środków finansowych, aby skutecznie je zrealizować.

Janusz Gajowiecki, prezes PSEW przypomniał, że Komisja Europejska szacuje potencjał offshore w regionie Morza Bałtyckiego na 93 GW do 2050 r. – Wg. raportu europejskiej organizacji wiatrowej Wind Europe i naszego stowarzyszenia nawet 28 GW tego potencjału przypada na Polskę, co oznacza, że spośród wszystkich państw basenu Morza Bałtyckiego to właśnie Polska ma największy potencjał. Dodatkowo, efektywne planowanie oraz pełne wykorzystanie przedmiotowego potencjału oznaczać będzie, że lokalny łańcuch dostaw dla offshore może osiągnąć nawet 65 proc. – powiedział.

Małgosia Bartosik, zastępca Dyrektora Generalnego Wind Europe, przypomniała, że do 2030 r. przy założeniu dynamicznego rozwoju przede wszystkim morskiej energetyki wiatrowej, sektor ten może wnieść nawet 50 mld euro do PKB UE. – Biorąc pod uwagę ogromny potencjał rodzimego sektora offshore wind to ogromna szansa na rozwój polskiej gospodarki. Wydatki inwestycyjne na realizację 4,8 GW nowych mocy zainstalowanych w morskich farmach wiatrowych w 2021 r. w Europie wyniosły 16,6 mld euro – Polska może być jednym z beneficjentów tego rozwoju – mówiła Małgosia Bartosik.