KGHM to nie tylko jeden z największych koncernów w Polsce, ale także podmiot o znaczeniu globalnym ze względu na poziom produkcji miedzi i srebra. Jednak surowcowy charakter grupy, który stworzył podwaliny pod jej potęgę, nie odzwierciedla zmian jakie w niej zachodzą. Efekt skali powoduje, że zielona rewolucja promowana przez Komisję Europejską bardzo mocno oddziałuje na KGHM, który staje się coraz aktywniejszym graczem na rynku energii odnawialnej.

Zielony Ład narzuca reguły gry

Mimo epidemii koronawirusa, która mocno uderzyła w europejskie gospodarki, a tym samym również firmy, Unia Europejska nie zamierza wycofywać się z pomysłu wprowadzania Zielonego Ładu.

Idea ta zakłada głęboką rewolucję w kierunku budowy gospodarki neutralnej klimatycznie do roku 2050. Co to właściwie oznacza? “Ekonomiczny krwioobieg” nadal będzie mógł emitować gazy cieplarniane, ale w takiej ilości by były one pochłaniane przez świeżo nasadzane lasy lub technologie wychwytywania CO2 (istniejące i dopiero projektowane).

"Leśne gospodarstwa węglowe przez 30 lat mają pochłonąć niemal 1 mln ton dwutlenku węgla"

Fotorzepa/Marta Bogacz

energia.rp.pl

Tyle teorii, bo droga ku takiej wizji jest wyboista z wielu przyczyn (np. instalacje CCS są obecnie nieefektywne kosztowo), a globalna pandemia COVID19 jeszcze bardziej ją utrudniła. Jednak widać coraz wyraźniej, że “zielony kurs” zostanie przez Komisję Europejską utrzymany stanowiąc podstawę wszelkich programów stymulujących gospodarki państw Wspólnoty. Polski rząd liczy co prawda na to, że będzie w stanie nieco rozluźnić sztywny gorset planowanej transformacji, ale nie zmienia to faktu, że z jej głównymi założeniami firmy takie jak KGHM muszą się liczyć.

KGHM przygotowuje się na zielone realia

Nieprzypadkowo wspomniałem o KGHM – ponieważ to największy konsument energii w Polsce (3 TWh rocznie), a przy okazji z racji wydobywczego charakteru jest to grupa, na którą Zielony Ład już oddziałuje, a zjawisko to tylko się nasili. Chodzi tu z jednej strony o konieczność ograniczania emisyjności procesów wytwórczych, a z drugiej o dostęp do taniej energii by zachować konkurencyjność.

To właśnie te uwarunkowania spowodowały, że KGHM w swojej strategii na lata 2019-2023 założył wzrost udziału własnych mocy wytwórczych, w tym OZE, na poziomie 50 proc. do 2030 r. Inwestycje w energetykę wiatrową i fotowoltaikę zgodnie z obowiązującymi przepisami pozwolą na bezpośredni dostęp do taniej energii z instalacji stanowiących aktywa grupy, a w efekcie ograniczenie zakupów “czarnego prądu”.

""

Turbiny wiatrowe. Fot./Shutterstock

energia.rp.pl

Energia produkowana z wysokoemisyjnego węgla staje się w warunkach europejskiej polityki klimatycznej coraz mniej konkurencyjna cenowo. Nie tylko z powodu kosztowego dociążania paliw kopalnych, ale także ograniczania regularnej produkcji w elektrowniach, które z nich korzystają. Chodzi tu o tzw. stos energetyczny, a więc zasadę, wedle której zapotrzebowanie konsumentów jest zaspokajane w pierwszej kolejności ze źródeł niskoemisyjnych. W efekcie niektóre bloki węglowe, w ogóle nie wchodzą do pracy w systemie, a więc nie zarabiają (dlatego wprowadzono w Polsce rynek mocy).

Fotowoltaika

KGHM rozumie zmieniające się uwarunkowania energetyczne w Polsce i szerzej Unii Europejskiej – dlatego coraz mocniej inwestuje w OZE.

""

Adobe Stock

energia.rp.pl

Jak informuje miedziowy potentat trwają przygotowania do realizacji projektów fotowoltaicznych. Będzie on miał moc 3 MW i powstanie w Legnicy. Jednak to dopiero początek tego typu inwestycji.

KGHM projektuje także instalację 4 MW na terenie Huty Miedzi Głogów (planowane rozpoczęcie produkcji w III kw. 2021 r.) i o mocy 5 MW na terenie na terenie rekultywacyjnym piaskowni Obora (planowane rozpoczęcie produkcji w II kw. 2022). Z kolei w fazie przedprojektowej są duże instalacje: Wierzba I (16 MW), Wierzba II (50 MW) i Konrad (30 MW).

Przyszłość

Dziś oprócz fotowoltaiki KGHM inwestuje w ramach swojej strategii także w instalacje gazowe. Jednak kierunek zmian zachodzących w Europie (Europejski Bank Inwestycyjny przestał kredytować inwestycje w “błękitne paliwo”) zapewne spowoduje, że udział projektów OZE w portfelu miedziowego potentata będzie rósł.

Mimo, że KGHM jest firmą o profilu wydobywczym, to z czasem ewolucja, którą przechodzi może spowodować, że stanie się także istotnym graczem na rynku energii. To rozsądna wizja zapewniająca spółce adaptację do nowych warunków co przełoży się na jej stabilność finansową.

Materiał powstał we współpracy z KGHM Polska Miedź S.A.