Wielcy gracze na niemieckim rynku mocy tracą na znaczeniu przez OZE

Wind turbines/Bloomberg

Niemiecka Agencja Federalna ds. Sieci (Bundesnetzagentur) monitoruje rozwój i zmiany na niemieckim rynku mocy. Przedstawiając najważniejsze trendy 2018 roku, agencja zwróciła uwagę na nasilający się w ostatnich latach spadek wkładu w produkcję energii elektrycznej największych niemieckich firm energetycznych. Przed transformacją koncerny energetyczne były monopolistami na rynku mocy, podczas gdy w 2018 roku ich udział zmniejszył się do 74 proc.. Najwięcej stracił szwedzki koncern Vattenfall – aż 14 proc. udziału w rynku w porównaniu z rokiem 2015.

Obecnie niemiecki sektor energetyczny ma potencjał 210 500 MW z czego 25 proc. to  turbiny wiatrowe, głównie onshore. Instalacje fotowoltaiczne to 23–24 proc. produkcji mocy, węgiel brunatny i kamienny – łącznie 20%, a gaz ziemny – 12 proc..

Najważniejszym producentem energii elektrycznej jest niemiecki koncern RWE, posiadający blisko jedną czwartą wszystkich elektrowni w Niemczech z 22 900 MW mocy zainstalowanej. Na drugim miejscu jest EnBW z 11 200 MW. Szwedzki koncern Vattenfall osiąga w Niemczech 8 000 MW energii. Znaczenie Vattenfall w porównaniu z ostatnimi latami spadło, ponieważ koncern sprzedał swoje elektrownie węglowe firmie LEAG, która jest teraz na czwartym miejscu w rankingu producentów energii elektrycznej. Piąte miejsce zajmuje firma Uniper z maksymalną mocą rzędu 5600 MW. Stała się ona znana dzięki budowie najprawdopodobniej ostatniej elektrociepłowni węglowej w Niemczech, Dattel4, która zostanie uruchomiana latem przyszłego roku.

Niemiecki rynek mocy w pierwszym półroczu 2019 należał do OZE. Jak podała giełda prądu w Lipsku, od stycznia do końca czerwca 2019 z farm wiatrowych sprzedano aż 67,2 TWh prądu. Ale już na drugim miejscu był prąd z węgla brunatnego – 53,0 TWh, a następnie prąd z ostatnich siedmiu aktywnych elektrowni jądrowych – 34,7 TWh. Wkład węgla kamiennego wyniósł 26,4 TWh. Znaczenie gazu i słońca to prawie równy pułap 25 TWh. Biomasa i woda mają dla niemieckiej energetyki niewielkie znaczenie. Suma sprzedanego prądu ze wszystkich źródeł OZE wynosiła 125,4 TWh, podczas gdy paliwa kopalne wraz z energią jądrową to 138 TWh. Reasumując, w pierwszym półroczu 2019 roku widoczny jest co prawda dynamiczny rozwój OZE, ale konwencjonalna produkcja prądu jest nadal istotna.

 

Smokestacks and cooling towers emit smoke and water vapor at the RWE AG owned coal-fired power station Niederaussem near Bergheim, Germany,/Bloomberg

Spadek wkładu w produkcję mocy największych niemieckich firm energetycznych jest ściśle powiązany z rosnącym znaczeniem OZE. Koncerny energetyczne są właścicielami największych elektrowni zasilanych węglem i gazem oraz elektrowni jądrowych. Od lat są aktywne także w sektorze OZE, lecz w niewspółmiernie mniejszym stopniu od ich zaangażowania w energetykę konwencjonalną. Do końca 2022 roku mają być wygaszone wszystkie niemieckie elektrownie jądrowe. Niemiecki rząd przedstawił w listopadzie 2019 roku plan redukcji zdolności produkcyjnej; w ciągu najbliższych dwóch lat spadek wyniesie 11 500 MW. Zamykane będą duże i stare elektrownie na węgiel kamienny, jak np. Gelsenkirchen-Scholven (760 MW), która należy do koncernu Uniper.

Olbrzymim wyzwaniem będzie zastąpienie elektrowni jądrowych. Elektrownia Isar 2, niedaleko Monachium, wytworzyła w 2018 roku 12,13 GWh i jest jedną w trzech najwydajniejszych elektrowni jądrowych na świecie. Phillipsburg 2 i Neckerwestheim, należące do koncernu EnBw, mają łączną moc zainstalowaną 3,9 GW, podczas gdy elektrownie atomowe RWE – 3,75 GW.

 

Benaja Clever, center, and Lael Clever, right, children of Tommy Clever, play with Raphael Lorenz in a treehouse in the yard of their solar-powered home in Berlin, Germany, on Wednesday, June 18, 2008. Germany/Bloomberg News

Koncerny takie jak Uniper czy RWE starają się amortyzować straty przez budowę nowych, bardziej zaawansowanych elektrowni, takich jak chociażby Dattel4 (1100 MW). Jednak olbrzymia większość nowych instalacji to elektrociepłownie gazowe, takie jak np. GuD-Kraftwerk w Berlin-Marzahn (235 MW) i Kieler Gasmotorenkraftwerk (190 MW) w Kilonii. W porównaniu z elektrowniami jądrowymi i węglowymi elektrociepłownie gazowe są znacznie mniejsze i nie będą w stanie przejąć roli najważniejszych dostawców mocy w Niemczech.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Iran w stanie oblężenia

Biały Dom zapowiada doprowadzenie irańskiego eksportu ropy do zera. Teheran potajemnie szuka więc używanych ...

OPEC zaprasza Rosję, Iran jest przeciw

Coraz bardziej prawdopodobna jest stała transformacja OPEC w OPEC+. Sprzeciwia jej się zdecydowanie Iran. ...

Wyniki Energi ostro w dół

Gdańska grupa energetyczna zanotowała znaczące pogorszenie wyników za I kwartał tego roku. Przychody Energi ...

Ropa drożeje w oczekiwaniu na szczyt OPEC

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną o ponad 1 proc. ...

Węglowe zyski idą na podwyżki

Zamiast rewolucji w górniczych wynagrodzeniach w spółkach węglowych mamy sowite podwyżki płac. Związkowcy zgodzili ...

Wielkie zakupy żarłocznej sowy

Właściciel polskich stacji Statoil – kanadyjski Alimentation Couche-Tard – wyda ponad 4 mld dol. ...