Blisko 27 proc. importu gazowego Unii Europejskiej (UE) stanowi obecnie gaz amerykański. Zakupy ze Stanów Zjednoczonych mogą wzrosnąć po wprowadzeniu całkowitego zakazu importu rosyjskiego gazu do UE, wynika z badań Instytutu Ekonomiki Energetycznej i Analiz Finansowych (IEEFA) przytaczanych przez Politico.
Czytaj więcej
To transakcja, do której zobowiązał się Viktor Orbán w listopadzie w Białym Domu. Węgierska państ...
Grenlandia a amerykański gaz
Ana Maria Jaller-Makarewicz, czołowa analityczka ds. energii w IEEFA, uważa, że rosnące uzależnienie UE od importu LNG z Ameryki „stworzyło potencjalnie nową, obarczoną wysokim ryzykiem zależność geopolityczną”. Według Makarewicz nadmierne uzależnienie od amerykańskiego gazu jest sprzeczne z polityką energetyczną UE. Jej celem jest bowiem zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego poprzez różnicowanie źródeł dostaw, zmniejszenie popytu i zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii.
Niektórzy dyplomaci UE też uważają, że Biały Dom mógłby wykorzystać istniejącą zależność energetyczną Wspólnoty do realizacji celów swojej polityki zagranicznej, zauważa Politico. Chodzi o takie działania amerykańskiego prezydenta jak te wobec Grenlandii. Wysoki rangą dyplomata UE, który pragnął zachować anonimowość, powiedział gazecie, że chociaż na świecie istnieją inne źródła gazu poza USA, należy wziąć pod uwagę ryzyko odcięcia dostaw przez Waszyngton po hipotetycznej inwazji na Grenlandię. Wyraził jednak nadzieję, że takiemu scenariuszowi uda się zapobiec.
Czytaj więcej
Ostatni rosyjski gaz może dotrzeć do Wspólnoty najpóźniej do końca października 2027 r. Jeszcze s...