Reklama

Chiny się budzą i grożą Iranowi. Moskwa wzywa Unię do zakupów rosyjskiego LNG

Państwo Środka przerywa milczenie i reaguje na sytuację w Zatoce Perskiej. Chiny zażądały, aby Iran nie atakował instalacji i dostaw LNG z Kataru. W Europie Rosja chce wykorzystać sytuację i wrócić na unijny gazowy rynek.
Rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mao Ning

Rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mao Ning

Foto: PAP/EPA/WU HAO

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są działania Chin w odpowiedzi na sytuację w Zatoce Perskiej?
  • Dlaczego Iran pozostaje w znaczącej zależności od Chin?
  • Jaka jest obecna sytuacja dotycząca zasobów gazu w europejskich magazynach?
  • Co spowodowało wzrost cen gazu w Europie i jaka jest reakcja Rosji?

„Chiny wzywają wszystkie strony do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, uniknięcia eskalacji napięć i zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi w Cieśninie Ormuz” – powiedziała rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mao Ning na regularnej konferencji prasowej we wtorek, cytowana przez agencję Bloomberg.

To Iran zależy od Chin, a nie odwrotnie

Pekin domaga się od Teheranu, aby tankowce z ropą i LNG przepływające przez Cieśninę Ormuz nie były atakowane ani blokowane, bo to zakłóca dostawy surowców energetycznych. Wiadomo już, że co najmniej pięć jednostek zostało uszkodzonych przez irański ostrzał. Żegluga w cieśninie praktycznie ustała.

Irański reżim groził, że „spali” wszystkie zagraniczne statki, które spróbują przepłynąć przez Ormuz. Ibrahim Jabari, doradca dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej groził też, że Teheran jest również gotowy „zaatakować wszystkie rurociągi naftowe w regionie”, aby wstrzymać eksport ropy z Bliskiego Wschodu.

Czytaj więcej

Polka z Rijadu dla „Rzeczpospolitej”: Cieśnina Ormuz zamknięta? Saudyjczycy i Emiraty mają alternatywę
Reklama
Reklama

Pomimo to Cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla żeglugi cywilnej. Korespondentka Fox News Jennifer Griffin, powołując się na te dane, doniosła: „Iran nie patroluje cieśniny i nie ma jeszcze żadnych oznak zaminowywania cieśniny”.

Chińskie ostrzeżenie Teheran musi potraktować poważnie, bowiem reżim pozostaje w ogromnej zależności od Pekinu. Chiny kupują niemal całą irańską ropę objętą sankcjami.

– Osiemdziesiąt procent irańskiej ropy trafia do Chin. Zaminowanie Cieśniny Ormuz zaszkodziłoby Iranowi i jego kluczowemu sojusznikowi – podkreśla Jennifer Griffin.

Pomimo tak dużych zakupów w Iranie, chińskie rafinerie nie zależą od irańskiej ropy, bo popyt ogromnego Państwa Środka sprawia, że duże ilości ropy Chiny importują od innych producentów w Zatoce Perskiej. Całkowite zamknięcie katarskiej rafinerii gazu ziemnego Ras Laffan w poniedziałek, pierwsze od 30 lat, może zmusić Chiny do poszukiwania LNG u innych producentów.

Ile gazu pozostało w magazynach w Europie

Tymczasem w Europie nadeszła wiosna, co znacznie wspiera sytuację na rynku gazu. Według Gas Infrastructure Europe w Podziemnych Magazynach Gazu (PMG) na terenie Wspólnoty pozostało jeszcze 30 proc. zgromadzonych zapasów (stan na 2 marca). Większość krajów wybiera jeszcze niewielkie ilości, ale kilka, jak Polska, Czechy, Belgia, Francja i Dania – uzupełniają zapasy.

Najmniej gazu mają w PMG Holendrzy (niewiele ponad 10 proc.). W Polsce 50 proc. magazynów jest wypełnionych gazem, jednak biorąc pod uwagę ich niewielką pojemność starczy to na 7 proc. rocznego zapotrzebowania kraju. Zagrożenia jednak nie ma, bo stałe dostawy zapewnia Balic Pipe z Danii i własne wydobycie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Supertankowce utknęły w Cieśninie Ormuz. Ubezpieczyciele cofają polisy

W największych magazynach UE – w Niemczech jest jeszcze 20 proc., co zabezpiecza niecałe 6 proc. krajowego rocznego popytu. Kraj ma 4 terminale LNG i sprowadza gaz od wielu dostawców – najwięcej z USA.

Za to w PMG Łotwy jest tyle gazu, że starczy go na 53 proc. rocznych potrzeb, jednak kraj przechowuje gaz także Estonii i Litwy, więc trzeba to podzielić na trzy. Austrii gazu w PMG wystarczy na 46 proc. rocznych potrzeb kraju, na Węgrzech na 25 proc. A na Słowacji na 21 proc.

PMG Ukrainy – największe w Europie mają jeszcze gazu na 21 proc. rocznych potrzeb kraju. Rosyjskie ataki niszczą jednak instalacje przesyłowe i zakłady gazownicze.

Gaz mocno podrożał w Europie, Rosja zwietrzyła szansę

W poniedziałek ceny gazu w Europie (londyńska giełda surowcowa ICE) skoczyły o 34 proc. do 523 dol./1000 m3. Stało się tak po informacji o przerwaniu produkcji LNG przez QatarEnergy. Szybko odezwał się rosyjski reżim, który wezwał Unię do wznowienia zakupów gazu w Rosji, na podstawie „długoletnich kontraktów na LNG”, aby osiągnąć „dywersyfikację i zbilansować dostawy”.

Objęty sankcjami Unii Europejskiej i szeregu innych państw Kirył Dmitrijew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) ubolewał w rosyjskich mediach, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas „znajdą się na końcu długiej kolejki”. Sugerował w ten sposób, że klienci rzucili się kupować rosyjski gaz.

Reklama
Reklama

We wtorek rano gaz w Europie (holenderski hub TTF) podrożał do 587,6 dol./1000 m3 czyli o 8,8 proc.

Gaz
Dostawy gazu do Polski są bezpieczne. Ale ceny na rynku wzrosną po decyzji Kataru
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Gaz
Gaz zamiast węgla brunatnego. Polacy zapłacą za nowy filar energetyki
Gaz
Polsce może zabraknąć miejsca na gaz. Zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko
Gaz
Orlen obniży ceny gazu dla gospodarstw domowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama