Pierwszy gazowiec floty Orlenu dotarł do Świnoujścia

Do gazoportu w Świnoujściu dopłynął pierwszy gazowiec z floty Grupy Orlen. Pierwszym metanowcem, który jest wyczarterowany przez Polskę, jest gazowiec noszący imię Lecha Kaczyńskiego.

Publikacja: 11.03.2023 12:23

Gazowiec „Lech Kaczyński” po rozładunkiem w terminalu gazowym w Świnoujściu

Gazowiec „Lech Kaczyński” po rozładunkiem w terminalu gazowym w Świnoujściu

Foto: Fotorzepa, Bartłomiej Sawicki

Flota gazowców ma pozwolić Orlenowi na handel LNG na rynku globalnym. Plan uczestniczenia PGNiG (obecnie Orlen) w handlu LNG i posiadaniu floty gazowców pojawił się w 2019 r. W handlu LNG na rynku globalnym ma także pomóc biuro handlowe PGNiG Supply&Trading, działające w Londynie już od kilku lat.

Pierwszy gazowiec z floty budowanej na potrzeby Grupy Orlen dotarł do Terminalu w Świnoujściu z dostawą 70 tysięcy ton skroplonego gazu ziemnego (LNG) ze Stanów Zjednoczonych. Taki ładunek wystarczy na pokrycie średniego tygodniowego zużycia gazu ziemnego Orlen gospodarstw domowych w Polsce. Do końca 2025 r. Grupa Orlen będzie dysponowała ośmioma statkami do przewozu LNG. To znacząco zwiększy efektywność jego transportu i wzmocni pozycję koncernu na globalnym rynku LNG.

Czytaj więcej

Statki z rosyjskim gazem zablokowane na Morzu Azowskim

– Zabezpieczenie dostaw LNG to nie tylko kontrakty, ale również flota. Mając ją do wyłącznej dyspozycji, gwarantujemy stabilność transportu gazu do Polski, ale też wzmacniamy pozycję koncernu na globalnym rynku tego paliwa. Własna flota daje nam dużą elastyczność działania – mówi Daniel Obajtek, prezes Orlenu.

Przy okazji konferencji wskazał on, że Orlen zabezpieczając dostawy LNG, partycypuje także w zamrożeniu cen gazu dla odbiorców końcowych. – Orlen dokłada 14 mld zł do zamrożenia cen gazu dla odbiorców końcowych – wskazał prezes dodając, że zgodnie ze strategią Orlen wyda do 2030 r. 70 mld zł na zwiększenie wydobycia gazu i ropy. – Z tej kwoty 25 proc. zostanie zainwestowane w Polsce, 70 proc. w Norwegii, a reszta w Kandzie i Pakistanie – precyzował.

Jak powiedział wicepremier, minister aktywów państwowych, Jacek Sasin, obecnie nie importujemy już ropy, gazu i węgla z Rosji. – Mimo obaw, jakie były przez wiele lat, dzięki inwestycjom strategicznym jesteśmy obecnie niezależni energetycznie. Flota gazowców da zdolność energetyczną, aby Orlen był globalnym dostawcą gazu i był graczem na tym jakże strategicznym rynku LNG – powiedział.

Czytaj więcej

Dobre wieści z rynku gazu. Kolejna granica spadku pokonana

Do końca 2025 r. będzie ona liczyć łącznie osiem statków. W tym roku do użytku wejdzie jeszcze jeden gazowiec, któremu nadano nazwę „Grażyna Gęsicka”. Wszystkie jednostki posłużą do obsługi zarówno kontraktów długoterminowych Grupy Orlen na dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych, jak i ładunków zakupionych na rynku spotowym.

Grupa Orlen będzie użytkować gazowce na podstawie długoterminowych umów czarteru podpisanych z wyspecjalizowanymi spółkami armatorskimi: Knutsen OAS Shipping oraz Maran Gas Maritime. Zgodnie z umowami, armatorzy będą odpowiedzialni za obsadę załogi i stan techniczny jednostek. Okres czarteru obejmuje 10 lat z możliwością przedłużenia.

Każda z jednostek może przetransportować około 70 tys. ton LNG, co odpowiada ok. 100 mln m sześc. gazu ziemnego w stanie lotnym. Wielkość zamówionych statków zapewnia ich uniwersalność, w tym możliwość odbioru oraz dostaw gazu również w tych terminalach, do których nie wpłyną największe gazowce.

PGNiG (obecnie w grupie Orlen) sprowadza LNG do Terminalu w Świnoujściu od 2016 r. Pierwsza próbna dostawa na potrzeby rozruchu terminala dotarła jesienią 2015 r. Do tej pory odebrała, łącznie z ostatnią dostawą, 219 ładunków skroplonego gazu ziemnego o wolumenie wynoszącym ok. 17,5 mln ton LNG. Najwięcej ładunków przypłynęło z Kataru (116) oraz USA (83). Ponadto, odebrane zostały dostawy z Norwegii (13), Nigerii (3), Trynidadu i Tobago (3) oraz Egiptu (1).

W 2023 r. Grupa Orlen planuje utrzymać wysoką efektywność operacji LNG, dostosowując wolumen importu gazu drogą morską do zapotrzebowania odbiorców i sytuacji rynkowej. Obecnie dostawy LNG pokrywają jedną trzecią rocznego zapotrzebowania na gaz ziemny w Polsce. Obecnie na terenie terminalu LNG w Świnoujściu powstaje trzeci zbiornik i trwa rozbudowa obiektu, która pozwoli na równoczesny rozładunek drugiego gazowca. – Jesteśmy na etapie badania potrzeb rynku dla pływającego gazoportu w Gdańsku, co zwiększy tylko nasze potrzeby regazyfikacyjne i uczyni Polskę hubem gazowym – wskazał zaś Marcin Chludziński, prezes Gaz-System, operatora terminalu w Świnoujściu.

LNG

Flota gazowców ma pozwolić Orlenowi na handel LNG na rynku globalnym. Plan uczestniczenia PGNiG (obecnie Orlen) w handlu LNG i posiadaniu floty gazowców pojawił się w 2019 r. W handlu LNG na rynku globalnym ma także pomóc biuro handlowe PGNiG Supply&Trading, działające w Londynie już od kilku lat.

Pierwszy gazowiec z floty budowanej na potrzeby Grupy Orlen dotarł do Terminalu w Świnoujściu z dostawą 70 tysięcy ton skroplonego gazu ziemnego (LNG) ze Stanów Zjednoczonych. Taki ładunek wystarczy na pokrycie średniego tygodniowego zużycia gazu ziemnego Orlen gospodarstw domowych w Polsce. Do końca 2025 r. Grupa Orlen będzie dysponowała ośmioma statkami do przewozu LNG. To znacząco zwiększy efektywność jego transportu i wzmocni pozycję koncernu na globalnym rynku LNG.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gaz
Małe szanse na hub gazowy w Polsce. Jakie są bariery?
Gaz
Gazprom nie zapłaci dywidendy. Wartość rosyjskiego koncernu pikuje
Gaz
PGE i Polimex Mostostal rozmawiają o gazowych opóźnieniach. Znamy szczegóły
Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy