Europejski rynek gazu wkroczył na nowy poziom. Teraz już nie chodzi o to, kto zastąpi rosyjski surowiec. Tutaj nowych dostawców znaleźli wszyscy chętni, przy okazji przekonując się, że poza Rosją gazu na świecie jest w bród, choć nie tak taniego. Teraz przyszedł czas na ceny.

Wcześniej na wolnym rynku gazu w Europie trwał dyktat sprzedających. Teraz powoli rynek staje się rynkiem kupujących. Rezultat: ceny spadają, a coraz więcej dostawców kusi klientów atrakcyjnymi cenami.

Czytaj więcej

Będą korekty cen gazu? URE interweniuje

– Stany Zjednoczone są gotowe dostarczać gaz ziemny do Europy na podstawie długoterminowych kontraktów po cenie 12 USD/Mmbtu (Mmbtu to brytyjska jednostka cieplna) – powiedział Toby Rice, szef EQT, największego amerykańskiego producenta gazu.

– Możemy dostarczać gaz Unii pod same drzwi za 12 dolarów za Mmbtu (około 380 dolarów za tysiąc metrów sześciennych). To świetna cena, biorąc pod uwagę, że dzisiaj europejscy odbiorcy płacą 20 dol. za Mmbtu. – dodał.

Pod koniec 2022 roku państwa UE stały się głównymi odbiorcami LNG na świecie, wyprzedzając dotychczasowych największych klientów – Chiny, Japonię i Koreę Południową.

Dla porównania w 2021 r. LNG dla Japonii kosztował według danych raportu energetycznego BP -10,07 dol./ Mmbtu, dla Korei Płd 18,6 dol., dla Wielkiej Brytanii 15,8 dol., dla Niemiec - 8,94 dol., na hubie TTF w Holandii - 16,02 dol., a Hub Henry w USA sprzedawał amerykański gaz po 3,84 dol./Mmbtu.