Reklama

Mgliste perspektywy rosyjskiego hubu gazowego w Turcji

Rosja i Turcja zaczynają szacować koszty hubu gazowego, który miałby powstać w Turcji, przy granicy z Unią. To pomysł rosyjskiego reżimu, który chce przez Turcję przepychać rosyjski gazu na unijny rynek. Tylko po co i dla kogo?
Mgliste perspektywy rosyjskiego hubu gazowego w Turcji

Foto: Adobe Stock

Reżim na Kremlu wymyślił, że turecki hub powstanie przy granicy z Unią (w Tracji) i będzie największym w Europie (jak wszystko, co rosyjskie). Dzięki temu Rosja będzie mogła przekierować tam gaz, który wcześniej trafiał na Zachód przez Nord Stream i gazociąg Jamał-Europa.

Perspektywy projektu są jednak bardzo niejasne, zauważa Jurij Barsukow, szef działu biznesowego gazety „Kommiersant”. Nie wiadomo, który z krajów unijnych może być zainteresowany hubem tureckim.

– W tych warunkach bardzo trudno jest spierać się o potrzebę lub bezsens hubu, ponieważ jest strona, która pozornie chce sprzedać, ale nie ma strony, która chce kupować. Przynajmniej nikt w Unii o tym nie mówi – zwraca uwagę dziennikarz.

– Dlatego uważam ten projekt za niezwykle ryzykowny. Przeszliśmy już lekcję Nord Stream 2, kiedy położono rury, ale pozostają one do dziś puste. W obecnej sytuacji geopolitycznej, jest to jeszcze bardziej prawdopodobne w przypadku tureckiego hubu. Gazprom wydaje sprzeczne oświadczenia na temat tego, jak będzie to realizowane – ocenił.

Czytaj więcej

Szef Motor Sicz aresztowany. Jest oskarżony o współpracę z Rosjanami
Reklama
Reklama

Na razie wiadomo, że dostawy przez turecki hub mają być realizowane w ramach obecnych długoterminowych kontraktów do krajów unijnych. Czyli do kogo? Np. Austria, która nie ma dostępu do rynku LNG, jest silnie uzależniona od rosyjskiego gazu i musi jakoś ten problem rozwiązać. Ale Wiedeń nie zadeklarował, czy chce utrzymać długoterminowy kontrakt z Gazpromem, w takiej ilości, czy jest gotowy na odbiór gazu z Turcji.

Nie jest jasne, jak dostarczać ten gaz europejskim konsumentom, bo w tym celu trzeba jeszcze zbudować gazociągi z Turcji przez tereny unijne. Aby to zrobić, konieczne jest posiadanie długoterminowych umów na rezerwację przyszłych gazociągów. Aby mieć takie kontrakty, konieczne jest posiadanie długoterminowych kontraktów na dostawy – wylicza dziennikarz. I na tym nie koniec niejasności.

Nie jest więc jasne, kto i na jakich warunkach zbuduje kontynuację gazociągu Turecki Potok np. przez Bułgarię. W sytuacji, gdy Gazprom sam odciął dostawy do Bułgarii jednostronnie łamiąc obowiązujący kontrakt, trudno się spodziewać, że Sofia będzie chciała zawierać jakiekolwiek umowy z tak niewiarygodnym podmiotem.

– Jeżeli więc projekt hubu zakłada dostawy rosyjskiego surowca gazowcami przez Morze Śródziemne, to powstaje pytanie: po co to robić? Po co budować system, który dostarcza gaz 4500 km z Półwyspu Jamalskiego, a następnie go skrapla? Łatwiej jest wyprodukować LNG od razu na Jamale, tak jak robi to na przykład Novetek. Oczywiście Gazprom zawsze miał takie ekstrawaganckie koncepcje – podkreśla Barsukow, nie mówiąc wprost, że są to pomysły kremlowskiego reżimu, który Gazprom zawsze potulnie realizował.

Czytaj więcej

Mnożą się problemy z jachtami rosyjskich oligarchów w UE

Sankcje nałożone na Rosję po agresji na Ukrainę, spowodowały jeszcze jedno poważne zagrożenie – zachodnie firmy nie będą wykonywać wymaganych licencją konserwacji i napraw podwodnej części gazociągu Turecki Potok, który same zbudowały za pieniądze Gazpromu.

Reklama
Reklama

Na razie nie jest to krytyczne, ponieważ gazociąg został uruchomiony stosunkowo niedawno – na początku 2021 roku. Jednak działania rosyjskiego reżimu mogą na trwałe odciąć Gazprom od zachodnich technologii i usług. Kto wtedy zadba o bezpieczeństwo Tureckiego Potoku?

Dlaczego więc Turcja angażuje się w ten mało wiarygodny i ekonomicznie wątpliwy rosyjski projekt? Przez kilka ostatnich lat Ankara powoli wyzwalała się z dużych dostaw gazu z Rosji, coraz bardziej różnicując kierunki dostaw i powiększając własne wydobycie. Hub budowany w czasie, kiedy Rosja zabija, niszczy i grabi sąsiednie państwo, może jednak dać Ankarze finansowe wpływy i atut polityczny – wpływ na Moskwę w przyszłości.

Gaz
Gaz zastąpi węgiel brunatny. Energetyczny zwrot za 40 mld zł
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Gaz
Polsce może zabraknąć miejsca na gaz. Zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko
Gaz
Orlen obniży ceny gazu dla gospodarstw domowych
Gaz
Rośnie popyt na gaz, ale surowca nie zabraknie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama