W poniedziałek na lotnisku w kazachskim mieście Aktau, centrum administracyjnym obwodu Mangistau, gdzie od 2 stycznia odbywają się masowe protesty w związku z gwałtownym wzrostem cen LPG, wylądowały dwa wojskowe samoloty transportowe, informuje agencja KazTAG.

Czytaj więcej

Luka prawna uruchomiła rekordowe podwyżki cen gazu

Korespondent agencji twierdzi również, że funkcjonariusze bezpieczeństwa i Gwardii Narodowej są przenoszeni do miasta Żanaozen, gdzie liczba protestujących gwałtownie rośnie.

Rosyjski Interfax, powołując się na swojego korespondenta w Aktau, informuje, że w rejonie, gdzie odbywa się spontaniczny wiec przeciwko podwyżce cen gazu, nagle zabrakło prądu. W administracji miejskiej tłumaczono to „awaryjnym spadkiem wysokiego napięcia”.

Jak pisze KazTAG, protestujący w Aktau nie zamierzają się rozejść, skandują swoje żądania wobec władz i już nie zadowala ich częściowa obniżka cen. „Rząd musi zrezygnować! Teraz się nie zgodzimy, nawet jeśli (cena gazu) zostanie obniżona do 35 tenge (0,32 zł) na litrze - - stwierdził Amin Eleusinow szef związku zawodowego Oil Construction Company, Kazachstan.

Protesty w Kazachstanie rozpoczęły się rankiem 2 stycznia w Żanaozen i innych osadach w obwodzie Mangistau. Kierowcy domagali się obniżenia ceny LPG, które gwałtownie wzrosły z 60 do 120 tenge (z 56 gr do 1,1 zł) za litr.

Interweniował prezydent Kazachstanu Kassym-Żomart Tokajew, polecając rządowi zbadanie sytuacji; Gabinet poinformował, że właściciele stacji benzynowych w obwodzie mangistauskim już obniżyli ceny paliw do 85-90 tenge za litr. Wszczęto również śledztwo przeciwko właścicielom stacji benzynowych za zmowę cenową.

Na tle spontanicznych wieców w obwodzie mangistauskim wzmocniono środki bezpieczeństwa w innych miastach Kazachstanu, w szczególności w Ałma-Acie. Kazachstan wykorzystuje gaz głównie w komunikacji. Najwięcej samochodów jeździ na LPG; także firmy transportowe masowo korzystają z gazu.

Kazachstan ma potwierdzone zasoby gazu w wysokości 1,5 bln m3. Jest to w większości gaz towarzyszący pokładom ropy naftowej. Krajowe zużycie to 16,6 mld m3 (2020 r.), podczas kiedy roczna produkcja wynosi dwa razy tyle (31,7 mln m3).