Nord Stream II w polskim UOKiK

Podmioty, które chcą budować drugą nitkę gazociągu Nord Stream zwróciły się do polskiego UOKiK , by wyraził zgodę na utworzenie wspólnego przedsiębiorstwa.

Publikacja: 15.12.2015 13:41

Nord Stream II w polskim UOKiK

Foto: Bloomberg

UOKiK podkreśla, że rzecz wymaga pogłębionej analizy. Urząd chce sprawdzić, czy nie zaszkodzi to Polsce.

Jak podał UOKiK, 8 grudnia br. wpłynął do wniosek o wyrażenie zgody na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy pod nazwą Nord Stream 2 AG z siedzibą w Szwajcarii.

Zgłaszającymi transakcję są PAO Gazprom, Federacja Rosyjska, E.ON Global Commodities SE, Niemcy, ENGIE SA, Francja, OMV Nord Stream II Holding AG, Szwajcaria, Shell Exploration and Production (LXXI) B.V., Holandia, Wintershall Nederland B.V., Holandia, czyli podmioty, które chcą zbudować druga nitkę Nord Stream.

Jak napisali działalność joint venture będzie obejmować w szczególności zaprojektowanie, finansowanie, budowę oraz eksploatację dwóch równoległych rurociągów podmorskich o projektowanej pojemności przesyłowej 27,5 mld m sześc. rocznie każdy. Rurociągi te będą biegły z rosyjskiego wybrzeża Morza Bałtyckiego do punktu wyjścia nieopodal Greifswald w Niemczech.

Według wniosku utworzenie nowego podmiotu „nie doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji”; oceniono też, że polski Urząd powinien wydać im na to zgodę

UOKiK jest jednak innego zdania. „Ze wstępnej oceny zgłoszenia przez UOKiK wynika jednak, iż sprawa wymaga przeprowadzenia pogłębionej analizy, czy w wyniku transakcji może dojść do istotnego ograniczenia konkurencji na szeroko rozumianym rynku gazu, obejmującym terytorium RP” – podkreślono w komunikacie Urzędu.

Uznano za niezbędne przeprowadzenie przez UOKiK badań rynku, obejmujących m.in. konsultacje z kluczowymi podmiotami funkcjonującymi na polskim rynku.

Na koncentrację musi sie również zgodzić niemiecki organ ochrony konkurencji.

We wrześniu br. we Władywostoku doszło do spotkania szefa Gazpromu Aleksieja Millera z władzami spółek BASF i E.ON (obie niemieckie), ENGIE (Francja), OMV (Austria) oraz Royal Dutch Shell (Wielka Brytania/Holandia). Podpisano porozumienie w sprawie budowy dwóch gazociągów morskich z roczną przepustowością 55 mld metrów sześciennych prowadzących z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Wg. Gazpromu planowana rozbudowa Gazociągu Północnego (Nord Steram I) między Rosją a Niemcami będzie kosztowała ok. 9,9 mld euro. Nitki dwóch nowoprojektowanych gazociągów mają przebiegać pod wodami terytorialnymi Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Morski odcinek Nord Stream, liczący 1224 km, zaczyna się od tłoczni Portowaja koło Wyborga, a kończy w okolicach Greifswaldu. Przebiega przez wody terytorialne bądź wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Po stronie rosyjskiej nowe nitki mają się zaczynać w rejonie Ust-Ługi w obwodzie leningradzkim.

UOKiK podkreśla, że rzecz wymaga pogłębionej analizy. Urząd chce sprawdzić, czy nie zaszkodzi to Polsce.

Jak podał UOKiK, 8 grudnia br. wpłynął do wniosek o wyrażenie zgody na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy pod nazwą Nord Stream 2 AG z siedzibą w Szwajcarii.

Pozostało 89% artykułu
Gaz
Ustawa blokująca gaz z Nord Stream do zmiany
Gaz
Małe szanse na hub gazowy w Polsce. Jakie są bariery?
Gaz
Gazprom nie zapłaci dywidendy. Wartość rosyjskiego koncernu pikuje
Gaz
PGE i Polimex Mostostal rozmawiają o gazowych opóźnieniach. Znamy szczegóły
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania