Minister energii Miłosz Motyka reprezentuje Polskę podczas XI Szczytu oraz Forum Biznesu Inicjatywy Trójmorza. Kluczowe obszary rozmów podczas tego Szczytu to rozwój energetyki jądrowej, dywersyfikacja dostaw gazu i rola LNG. Miejsce spotkania jest o tyle ważne, że chorwacki terminal LNG na wyspie Krk to południowy koniec europejskiego Korytarza Gazowego Północ–Południe. Polski terminal LNG w Świnoujściu to północny początek tej nitki.

Gazowa dywersyfikacja 

Rozmowy podczas tego szczytu dotyczyły również modernizacji sieci elektroenergetycznych i integracji OZE. Polska delegacja odbyła również ważne rozmowy bilateralne z przedstawicielami USA, Chorwacji i Słowacji. Te ostatnie rozmowy były istotne ze względu na realizację projektów gazowych. Słowacy wyrażają chęć, aby zarezerwować przepustowość dla drugiego pływającego terminala LNG, który może powstać w Gdańsku. Importując w ten sposób surowiec dzięki polskiemu terminalowi, Słowacy mogliby zwiększyć swoją niezależność energetyczną. 

Co ważne, w Dubrowniku minister Motyka spotkał się z Sekretarzem Energii USA Chrisem Wrightem oraz przedstawicielami Departamentu Energii USA. – Rozmowa koncentrowała się na rozwoju infrastruktury gazowej oraz na energetyce jądrowej. To kluczowe obszary dla bezpieczeństwa energetycznego Europy Środkowo-Wschodniej – informuje resort energii. Minister Motyka zadeklarował, że Polska pozostaje w pełnej gotowości, aby pomóc krajom regionu w odejściu od rosyjskich węglowodorów – w tym także Węgrom. Terminal LNG w Świnoujściu po zakończonej rozbudowie pozwala obecnie na import 8,3 mld m sześc. gazu rocznie. Z kolei pływający terminal FSRU w Zatoce Gdańskiej od 2028 r. będzie mógł importować 6,1 mld m sześc. surowca rocznie, z możliwością dalszej rozbudowy. Procedura Open Season dla drugiego terminala LNG (rezerwacja przepustowości przyszłego terminala) jest w toku.

Rozmowy o atomowej finalizacji 

Przedmiotem polsko-amerykańskich rozmów była również współpraca z firmami Westinghouse i Bechtel przy wdrożeniu amerykańskiej technologii jądrowej AP1000. Wspominane firmy są wykonawcami pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

Rozmowy obu delegacji przypadły na niełatwy czas, kiedy trwają negocjacje dotyczące podpisania właściwej umowy na budowę elektrowni jądrowej w Polsce (umowa EPC). Zarząd Polskich Elektrowni Jądrowych (inwestora z polskiej strony) deklarował kilka miesięcy temu, że podpisanie umowy możliwe będzie w czerwcu tego roku. Dzisiaj jednak takiej pewności co do tego miesiąca już nie ma. Aby do rozpoczęcia budowy doszło zgodnie z planem, a więc w 2028 r., zawarcie tej umowy powinno nastąpić w tym roku. Niezależnie od tego, prace przy projekcie elektrowni postępują na bazie umowy pomostowej (EDA), która uwzględnia wiele elementów, które formalnie powinny się znaleźć w umowie EPC.

Czytaj więcej

Pierwsze kredyty z USA na polski atom już w drodze. Jest umowa

Rozmowy obu delegacji dotyczyły także przygotowania kolejnych projektów jądrowych i mechanizmów finansowania takich inwestycji. Amerykanie są zainteresowani wybudowaniem w Polsce także drugiej elektrowni jądrowej. Tematem rozmów był również rozwój technologii SMR, a więc małych reaktorów modułowych. – Energia jądrowa w Polsce to projekty o strategicznym znaczeniu dla naszego bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego i stabilności naszego systemu energetycznego. Współpraca z USA w tym obszarze ma dla Polski nie tylko wymiar technologiczny, ale również geopolityczny. Chcemy oprzeć nasz miks energetyczny na dużych elektrowniach jądrowych i małych reaktorach typu SMR. Oba tematy są stałym elementem rozmów polskiego rządu z naszymi partnerami z Waszyngtonu – powiedział po spotkaniu z amerykańską delegacją minister Motyka.