Ukraina otwiera magazyny gazu dla UE

Komisja Europejska chce przekonać szefów firm gazowych, w tym PGNiG, do korzystania z ukraińskich magazynów podziemnych.

Publikacja: 13.07.2015 13:23

Ukraina otwiera magazyny gazu dla UE

Foto: Bloomberg

Na środę wiceprzewodniczący KE Marosz Szefczowicz zaprosił do Brukseli szefów nienieckich E.ON i RWE, francuskiego Engie (dawny GdF), austriackiego OMV, włoskiego Eni, fińskiego SPP, norweskiego Statoil i polskiego PGNiG. Spotkanie ma być poświęcone wykorzystaniu przez europejskie koncerny, ukraińskich magazynów gazu.

To największe magazyny w Europie, mogące przechować pod ziemią ponad 30 mld m3 gazu. Po raz pierwszy pomysł wykorzystania zbiorników na potrzeby firm z Unii pojawił się w 2014 r. Nie spotkał się jednak z zainteresowaniem, m.in. dlatego, że koncerny chciały od Brukseli gwarancji, że ich gaz z magazynów nie będzie zasilał ukraińskiego systemu gazowego.

Tym razem spotkanie, które jest organizowane na bazie grupy roboczej Eurogas na temat bezpieczeństwa dostaw i wykorzystanie ukraińskich magazynów podziemnych, nie znajduje się w oficjalnym porządku dziennym, podkreśla „Kommersant”.

Same firmy podchodzą do sprawy ostrożnie. Biznes polega na zarabianiu, a lokując gaz na Ukrainie, trzeba za to zapłacić, a potem ten gaz musi z powrotem wrócić do właściciela. Zysk jest na razie trudny do wyliczenia.

Naftogaz planuje wydzielenie w samodzielną spółkę magazynów gazowych, by zachodni partnerzy mieli z kim negocjować bezpośrednio. Obecnie w zbiornikach jest 12,3 mld m3 gazu. KE naciska na zwiększenie przed zimą rezerw do nie mniej niż 19 mld m3. Ale Naftogaz nie ma na razie pieniędzy na większe zakupy. Szef koncernu w piątek apelował do ukraińskich firm, by kupowany gaz kierowały do magazynów. Da to koncernowi zyski. Naftogaz udostępni też prywatnych spółkom możliwość importowania gazu rewersem przez Słowację.

Jeżeli pomysł z większym wykorzystaniem podziemnych magazynów nie wypali, to KE może dać Naftogazowi dodatkową pomoc na zakup gazu. Zależy to jednak od powodzenia rozmów z wierzycielami. Kijów chce, by zrezygnowali z 40 proc. roszczeń. Inaczej nie będzie wypłaty odsetek od euroobligacji w lipcu.

Na środę wiceprzewodniczący KE Marosz Szefczowicz zaprosił do Brukseli szefów nienieckich E.ON i RWE, francuskiego Engie (dawny GdF), austriackiego OMV, włoskiego Eni, fińskiego SPP, norweskiego Statoil i polskiego PGNiG. Spotkanie ma być poświęcone wykorzystaniu przez europejskie koncerny, ukraińskich magazynów gazu.

To największe magazyny w Europie, mogące przechować pod ziemią ponad 30 mld m3 gazu. Po raz pierwszy pomysł wykorzystania zbiorników na potrzeby firm z Unii pojawił się w 2014 r. Nie spotkał się jednak z zainteresowaniem, m.in. dlatego, że koncerny chciały od Brukseli gwarancji, że ich gaz z magazynów nie będzie zasilał ukraińskiego systemu gazowego.

Gaz
Małe szanse na hub gazowy w Polsce. Jakie są bariery?
Gaz
Gazprom nie zapłaci dywidendy. Wartość rosyjskiego koncernu pikuje
Gaz
PGE i Polimex Mostostal rozmawiają o gazowych opóźnieniach. Znamy szczegóły
Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy