Norwegia nie jest członkiem UE, ale jest największym globalnym eksporterem gazu rurociągowego. Wydobycie na norweskim szelfie kontynentalnym pokrywa około 30 proc. zapotrzebowania na gaz w UE i Wielkiej Brytanii, pisze agencja Bloomberg. Blokada cieśniny Ormuz dała Oslo nowe argumenty, by przekonać Brukselę do zniesienia moratorium na nowe odwierty w Arktyce. Wspólnota jest bowiem coraz bardziej uzależniona od norweskiego gazu.

Wiercenia zagrażają przyrodzie Arktyki

Sedno sprawy tkwi w podejściu do ochrony klimatu i środowiska. Krytycy norweskiej propozycji argumentują, że region Arktyki, który ociepla się trzy do czterech razy szybciej niż średnia światowa, jest bardziej podatny na działalność poszukiwawczą. Do tego wzmożone wiercenia zagrażają unijnej polityce odchodzenia od paliw kopalnych, a krótkotrwały kryzys energetyczny nie jest przekonującym powodem do otwarcia Arktyki na wiercenia.

Czytaj więcej

Jest projekt podatku od paliwowych zysków nadzwyczajnych. Budżet zyska 5 mld zł

„Nie ma żadnych argumentów klimatycznych przemawiających za odmiennym traktowaniem ropy naftowej i gazu wydobywanego na północy i południu od określonej linii” – powiedział norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide.

Norweskie wiercenia w Arktyce prowadzone są na Morzu Barentsa. Strona norweska twierdzi, że cieplejsze wody Prądu Zatokowego sprawiają, że warunki tam panujące są porównywalne z tymi panującymi na morzu dalej na południe – jest to konsekwencja zmian klimatu, spowodowanych głównie emisjami pochodzącymi z produkcji paliw kopalnych.

Blokada cieśniny Ormuz kontra topnienie lodu

Chociaż przewiduje się spadek wydobycia ropy naftowej i gazu w Norwegii w nadchodzących latach, kraj ten niedawno otworzył 70 nowych bloków poszukiwawczych na Morzu Północnym, Norweskim i Barentsa. Organizacja WWF szacuje, że na Morzu Barentsa od odkrycia złoża ropy naftowej i gazu do rozpoczęcia produkcji mija około 18 lat.

Czytaj więcej

Minister finansów Rosji pisze list do Putina. Na wojnę brakuje 28 mld dolarów

Koalicja przeciwników norweskiej propozycji zniesienia memorandum twierdzi, że zwiększone wiercenia w Arktyce stwarzają ryzyko „nieodwracalnych szkód dla środowiska”. A to naraża Europę na zwiększone zagrożenia dla bezpieczeństwa i ryzyko utrwalenia uzależnienia od paliw kopalnych po osiągnięciu przez UE celu zerowej emisji netto do 2050 roku

Przypomnijmy, że od początku wojny USA i Izraela z Iranem ceny gazu w Unii Europejskiej wzrosły o ponad 55 proc. Ograniczenia w dostawach z Bliskiego Wschodu mogą utrudnić napełnienie lokalnych magazynów gazu przed kolejnym sezonem grzewczym. Europa może stanąć w obliczu krytycznego niedoboru gazu, jeśli zakłócenia w transporcie morskim gazu ziemnego przez Cieśninę Ormuz potrwają jeszcze od jednego do trzech miesięcy.