Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób Kreml wykorzystuje „broń gazową” w relacjach z Armenią.
  • Co wznowienie żeglugi przez Cieśninę Ormuz oznacza dla globalnych rynków energii.
  • Dokąd zmierzają pierwsze gazowce i supertankowce po opuszczeniu Zatoki Perskiej.

Armenia jest członkiem Euro-Azjatyckiej Unii Gospodarczej – tworu wymyślonego przez Kreml jako kalka Unii Europejskiej. Należy do niej kilka mocno uzależnionych na różnych polach od Moskwy byłych republik sowieckich – Białoruś, Kirgistan, Kazachstan. Armenia jest silnie uzależniona od Rosji w zakresie dostaw energii, ale w ostatnich latach dążyła do głębszych więzi z Unią Europejską. W 2025 r. tamtejszy parlament uchwalił ustawę, która pozwala rozpocząć proces aplikacji na członkostwo we Wspólnocie.

Armenia płaci 177 dol. za rosyjski gaz

Kreml odbiera to bardzo negatywnie i próbuje zastraszyć sąsiada. W tym tygodniu państwowy nadzór nad żywnością zakazał importu do Rosji kluczowych ormiańskich trunków – markowych koniaków, wina oraz wody mineralnej. Dziś sięga po broń gazową.

Czytaj więcej

Rosja już nie lubi ormiańskiego koniaku. Zakazuje importu i sprzedaży

– Istnieje bardzo, bardzo atrakcyjna i więcej niż preferencyjna cena rosyjskiego gazu. Ale oczywiście, takie warunki nie są dostępne dla uczestników spoza integracji (Euro-Azjatyckiej Unii Gospodarczej – red.). Tam struktura cenowa jest zupełnie inna. To jest oparte na rynku – powiedział w poniedziałek dziennikarzom rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, zapytany o stosunki z Armenią, cytowany przez agencję Reuters.

Już w kwietniu rosyjski dyktator poruszył kwestię cen gazu na spotkaniu z premierem Armenii Nikolem Paszynianem, mówiąc, że Erywań płaci 177,5 dol. za 1000 metrów sześciennych gazu z Rosji, podczas gdy w Europie kosztowałoby to ponad 600 dol.

„Dysproporcja jest ogromna”, podkreślił Putin. Minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzoyan powiedział, że Armenia nie jest zainteresowana zerwaniem więzi politycznych i gospodarczych z Rosją.

„Chcemy i będziemy dążyć do zachowania i pogłębienia naszych normalnych stosunków” – podała w poniedziałek rosyjska agencja informacyjna Interfax.

Gaz cieknie przez Cieśninę Ormuz

Reuters przypomina, że stosunki między Rosją a Armenią – w której znajduje się kilka rosyjskich baz wojskowych – stały się bardziej napięte, odkąd Azerbejdżan siłą odzyskał separatystyczny region Górskiego Karabachu we wrześniu 2023 r., pomimo obecności rosyjskich tzw. sił pokojowych.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Hamuje branża trzystu tysięcy tirów. Polskie ciężarówki tracą europejski rynek

Pro

Tymczasem gaz powoli zaczyna wypływać w świat z zablokowanej cieśniny Ormuz. W poniedziałek dane śledzenia statków pokazały, że trzy gazowce przepłynęły cieśninę w ostatnich dniach, kierując się do Pakistanu, Chin i Indii, podała agencja Reuters. Gazowiec „Fuwairit” przekroczył Cieśninę Ormuz w poniedziałek i oczekuje się, że we wtorek rozładuje swój ładunek w Pakistanie, pokazały dane dotyczące żeglugi LSEG i Kpler. Statek, pływający pod banderą Bahamów, załadował LNG w katarskim porcie Ras Laffan około 28 marca.

Gazowiec „Al Rayyan” również wydostał się z blokady. Przewożący gaz załadowany w Ras Laffan, ostatni raz widziano go w Zatoce 22 maja, a teraz znajduje się poza cieśniną między Iranem a Omanem. Oczekuje się, że rozładuje swój ładunek w Chinach 27 czerwca. Z pułapki wydostał się też supertankowiec z iracką ropą naftową dla Chin po uwięzieniu przez prawie trzy miesiące.

20 tysięcy marynarzy uwięzionych na tankowcach

Wymienione jednostki dołączają do supertankowców opuszczających cieśninę w maju drogą tranzytową, z której Iran nakazał statkom korzystać. W zeszłym tygodniu trzy bardzo duże tankowce (klasa VLCC) dotarły do Chin i Korei Południowej z 6 milionami baryłek ropy.

Cieśninę również przepłynął tankowiec zarządzany przez Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC). Ostatni raz widziano Al Hamrę 19 kwietnia na wschód od cieśniny. Ponownie pojawił się na danych śledzenia statków 23 maja u wybrzeży Indii, pokazują dane Kpler.

Supertankowiec klasy VLCC „Eagle Verona”, który opuścił ⁠cieśninę w sobotę, ma dotrzeć do portu Ningbo we wschodnich Chinach 12 czerwca. Statek pływający pod banderą Singapuru wyczarterowany przez Unipec – ramię handlowe azjatyckiej rafinerii Sinopec, został załadowany prawie 2 milionami baryłek ropy Basrah około 26 lutego.

Przed rozpoczęciem wojny USA i Izraela z Iranem ruch żeglugowy przez Cieśninę Ormuz wynosił średnio od 125 do 140 jednostek dziennie. Na oczekujących na przejście cieśniny setkach jednostek znajduje się około 20 tysięcy marynarzy.