Traktat i klimat na szczycie UE

Irlandia będzie walczyć o zachowanie unijnego komisarza, a Polska chce ustępstw w sprawie emisji CO2

Publikacja: 10.12.2008 20:54

Brian Cowen i Nicolas Sarkozy

Brian Cowen i Nicolas Sarkozy

Foto: AFP

Na rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym szczycie UE irlandzki premier Brian Cowen ma ujawnić, co będzie z traktatem lizbońskim. Cowen wie już – dzięki badaniom opinii publicznej – jakie były główne powody odrzucenia dokumentu w referendum. Teraz przedstawi je pozostałym przywódcom, prosząc o gwarancje, które zmniejszą ryzyko kolejnej przegranej.

– Mniej więcej wiadomo, co Cowen chce zaproponować: referendum na jesieni 2009 roku w zamian za utrzymanie zasady jeden komisarz na kraj oraz dołączenie deklaracji wyjaśniających różne obawy Irlandczyków. Wtedy będzie mógł wrócić do kraju i pochwalić się, jak wiele uzyskał, i poddać pod głosowanie traktat będący tym samym dokumentem, który Irlandczycy wcześniej odrzucili – mówi „Rz“ Sebastian Kurpas, ekspert brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską (CEPS).

Dla rządu w Dublinie utrzymanie irlandzkiego komisarza to podstawowy warunek. Tylko w ten sposób będzie mógł przekonywać społeczeństwo, że nowy traktat nie doprowadzi do zmniejszenia roli Irlandii w UE. Według obecnych zapisów traktatu lizbońskiego od 2014 roku tylko 2/3 państw miałoby – na zasadzie rotacji – komisarza. Odrzucenie Lizbony nic tu nie pomoże, bo obowiązujący traktat nicejski jest nawet bardziej radykalny: przewiduje zmniejszenie liczby komisarzy, choć nie wiadomo o ilu, już od 2009 roku.

Wstępnie poparcie dla postulatu zachowania 27 komisarzy zadeklarował – według nieoficjalnych doniesień – kierujący obecnie Unią prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Pozytywnie odniósł się też do tego Jose Barroso, szef Komisji Europejskiej. – Mamy już doświadczenie i widzimy, że Komisja może pracować w składzie27 osób czy nawet większym. Jeśli jest to dla Irlandii bardzo ważna sprawa, osobiście będę za – stwierdził Barroso.

Uczestników szczytu czeka jednak przede wszystkim maraton negocjacyjny w sprawie pakietu klimatycznego. Polska chce opóźnić obowiązek kupowania praw do emisji dwutlenku węgla, obawiając się podwyżek cen energii. Walczy też o zachowanie funduszu, z którego miałaby być finansowana modernizacja opartego na węglu sektora energetycznego.

– Sprawa pakietu pojawiła się dopiero rok temu. To byłby fenomenalny sukces, gdyby udało się go dopiąć na tym szczycie – mówił wczoraj szef MSZ Radosław Sikorski. – Kompromis najprędzej osiągnie się, gdy przywódcy zasiądą do stołu i znajdą się pod wielką presją czasu – uspokaja „Rz“ dyplomata dużego kraju Unii.

Na szczycie pojawią się i prezydent, i premier. Znowu polecą osobnymi samolotami. Odżył jednak dawny spór. Kancelaria Prezydenta wystawiła Kancelarii Premiera rachunek na

150 tys. zł za październikowy przelot prezydenta do Brukseli. Chce też, jak podało Radio RMF, zwrotu 400 tys. zł za wyczarterowany samolot z Mongolii do Japonii.

[i]pn, pap[/i]

Na rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym szczycie UE irlandzki premier Brian Cowen ma ujawnić, co będzie z traktatem lizbońskim. Cowen wie już – dzięki badaniom opinii publicznej – jakie były główne powody odrzucenia dokumentu w referendum. Teraz przedstawi je pozostałym przywódcom, prosząc o gwarancje, które zmniejszą ryzyko kolejnej przegranej.

– Mniej więcej wiadomo, co Cowen chce zaproponować: referendum na jesieni 2009 roku w zamian za utrzymanie zasady jeden komisarz na kraj oraz dołączenie deklaracji wyjaśniających różne obawy Irlandczyków. Wtedy będzie mógł wrócić do kraju i pochwalić się, jak wiele uzyskał, i poddać pod głosowanie traktat będący tym samym dokumentem, który Irlandczycy wcześniej odrzucili – mówi „Rz“ Sebastian Kurpas, ekspert brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską (CEPS).

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie