Gazprom wniósł pozew przeciwko Litwie do komisji ONZ ds. prawa w handlu międzynarodowym (United Nations Commission on International Trade Law). Poinformował o tym dzisiaj sam koncern.
Wczoraj podał to przedstawiciel Gazpromu w Lietuvos Dujos na posiedzeniu zarządu. Poświęcone ono było rozdzieleniu spółki należącej w 37 proc. do Gazpromu, na część transportową i handlową - podała agencja Nowosti.
Litwa zapowiedziała podział firmy na transportową i handlową zgodnie z Trzecim Pakietem Energetycznym. A to oznacza utratę przez Gazprom kontroli nad litewskimi gazociągami. Koncern odpowiedział nieudzieleniem Litwie 15-proc. zniżki na kupowany gaz, choć dostały ją i Łotwa i Estonia.
Litwa zdecydowała więc o budowie terminala LNG w Kłajpedzie. Ma być gotowy w 2014 r., ale już w tym tygodniu rząd zobowiązał litewskie przedsiębiorstwa, by co najmniej 25 proc. zapotrzebowania na gaz, pokrywały paliwem z nowego terminalu. Obecnie Gazprom jest jedynym dostawcą gazu ziemnego na Litwę. Roczne zapotrzebowanie rynku to ok. 3 mld m
3
.
Dziś rząd Litwy wyraził zdziwienie informacją o pozwie. - Takie kroki nie sprzyjają podtrzymaniu dialogu, który został rozpoczęty 27 lutego - skomentował krótko Kiejstut Juniszkis, rzecznik ministra energetyki.
Jednak to, jakie porozumienie osiągnięto, Rosjanie i Litwini przedstawiają inaczej. Gazprom w oświadczeniu twierdzi, że ustalenia z 27 lutego ze spotkania przedstawicieli Litwy, Gazpromu i Komisji Europejskiej - nie zostały dotrzymane. Ustalono potrzebę dialogu na temat warunków wprowadzenia na Litwie unijnego Trzeciego pakietu energetycznego. Na następne spotkanie strony umówiły się pod koniec marca.
Jednak dzień później premier Litwy miał oświadczyć, że Gazprom zaczął zmieniać swoje stanowisko w sprawie podziału Lietuvos Dujos i strony zdecydowały się uzgodnić rozdzielenie z uwzględnieniem interesów wszystkich akcjonariuszy. Osiągnięto więc porozumienie w sprawie wykonania unijnej dyrektory do 2014 r.
"Gazprom liczy, że ustalenia z 27 lutego zostaną wypełnione do WZA Lietuvos Dujos, co pozwoli na uniknięcie postępowania przed sądem" - stwierdził prezes Aleksiej Miller w oświadczeniu.