Do końca marca w Polsce wykonano 18 odwiertów na koncesjach na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż gazu łupkowego – wynika z informacji „Rz" uzyskanych w Ministerstwie Środowiska. To o 5 więcej, niż odnotowano na początku tego roku. Nowe odwierty wykonały firmy: Talisman Energy Polska, Vabush Energy, Orlen Upstream, Marathon Oil Poland oraz Eni Polska. Co wynika z przeprowadzonych w tym roku prac poszukiwawczych?
– Odwiert na koncesji Braniewo S był drugim, jaki zrealizowaliśmy w Polsce. Wstępne dane wskazują na występowanie zarówno gazu, jak i ropy – mówi Tomasz Gryżewski, dyrektor ds. korporacyjnych Talisman Energy Polska. Twierdzi, że bardziej szczegółowe dane będą znane po przeprowadzeniu niezbędnych analiz, czyli na przełomie kwietnia i maja. Obecnie urządzenie wiertnicze firma przetransportowała na obszar koncesji Szczawno, gdzie wykona trzeci odwiert.
Z danych Ministerstwa Środowiska wynika, że wykonywanie drugiego odwiertu w tym roku zakończył także Vabush Energy (na obszarze koncesji Nida między Krakowem a Kielcami) oraz Orlen Upstream (koncesja Lubartów), podmiot z grupy PKN Orlen. W tym drugim przypadku na analizę pobranych próbek skał trzeba będzie jednak poczekać do połowy roku. Niezależnie od tego Orlen Upstream w wakacje planuje wykonać co najmniej jeden poziomy otwór badawczy, który następnie będzie poddany tzw. szczelinowaniu. Spółka zobowiązała się również do wykonania trzeciego odwiertu pionowego, który zaplanowano na koncesji Garwolin.
Pierwsze odwierty dotyczące poszukiwań gazu łupkowego zrealizował w Polsce amerykański Marathon Oil oraz włoskie Eni. Pierwsza z firm wykonała odwiert na koncesji Orzechów znajdującej się na wschód od Lublina. Aktywność Marathon Oil jest na razie stosunkowo mała wziąwszy pod uwagę, że firma ma aż 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego (więcej posiada tylko PGNiG i Petrolinvest). W tym roku Amerykanie powinni wykonać jednak jeszcze co najmniej kilka odwiertów. Pierwszy otwór w Polsce wykonało też Eni. Zrealizowano go na terenie koncesji Elbląg, jednak nie wiadomo, jakie są wyniki.
– Według stanu na koniec marca 14 otworów jest w trakcie wiercenia lub ich wiercenie rozpocznie się w najbliższym czasie. W tej liczbie 4 rozpoczęto jeszcze w ubiegłym roku – poinformowano nas w Ministerstwie Środowiska. To prawie drugie tyle wobec już wykonanych odwiertów.
Najbardziej intensywne prace prowadzi Indiana Investments, firma, której udziałowcami są austriacki koncern RAG, włoska Sorgenii, kanadyjski LNG Energy i kanadyjski Kaynes Capital. Podmiot ten wykonuje lub wkrótce rozpocznie wykonanie trzech odwiertów na koncesjach: Trzebielino, Darłowo i Bytów.
Po dwa odwierty realizują zaś firmy: Eni Polska, Chevron Polska Energy Resources i Saponis Investments, a po jednym: Gora Energy Resources, Talisman Energy Polska, Orlen Upstream i Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.
Na szczególnie mocne przyśpieszenie można jednak liczyć w następnych miesiącach.
– Zgodnie z zobowiązaniami koncesyjnymi firm, w 2012 r. planowane jest jeszcze wykonanie kolejnych 39 otworów wiertniczych – twierdzą przedstawiciele resortu środowiska. Gdyby te plany zrealizowano, to w tym roku Polska mogłaby się poszczycić 71 już wykonanymi lub realizowanymi otworami dotyczącymi poszukiwań gazu łupkowego. W efekcie magiczna liczba 100 odwiertów, która w ocenie wielu specjalistów pozwala na faktyczne oszacowanie polskich zasobów niekonwencjonalnych złóż, byłaby w zasięgu ręki. Co jednak najważniejsze, bardziej realna stałaby się szansa na uruchomienie w ciągu trzech lat pierwszej kopalni gazu łupkowego nad Wisłą. Tym samym zrealizowany zostałby postulat ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego, który chce, aby na przełomie lat 2014 i 2015 ruszyło komercyjne wydobycie na poziomie około 0,5 – 1 mld metrów sześc. surowca rocznie.
Do dziś w Polsce wydano 109 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego. Podzieliło je między siebie około 20 spółek. Są wśród nich zarówno duże międzynarodowe koncerny, jak i małe podmioty, których jedynym aktywem są koncesje.
Mimo że w naszym kraju rynek gazu łupkowego jest w początkowej fazie rozwoju, to już dochodzi na nim do pierwszych fuzji i przejęć. Część firm poszukuje też partnerów do realizowanych projektów.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora t.furman@rp.pl
Zasoby gazu łupkowego w Polsce
Nadal dużo surowca do wydobycia
Z opublikowanych w marcu szacunków Państwowego Instytutu Geologicznego wynika, że w Polsce zasoby nadającego się do wydobycia gazu łupkowego mieszczą się w przedziale 346 – 768 mld m sześc. To od 2,5 do 5,5 razy więcej niż surowca z wcześniej udokumentowanych złóż konwencjonalnych (145 mld m sześc.). Przy uwzględnieniu pełnego zapotrzebowania Polski na gaz, wraz z surowcem w złożach konwencjonalnych, wystarczy go na 35-65 lat. PIG podał też szacunki dotyczące zasobów ropy łupkowej. Wynoszą one 215-268 mln ton. To od 8,5 do 10,5 razy więcej niż ropy z wcześniej udokumentowanych złóż konwencjonalnych (ponad 25 mln ton). Przy uwzględnieniu pełnego zapotrzebowania Polski na ropę wystarczy nam jej na 10-12 lat. Szacunki PIG są dużo niższe od ubiegłorocznych prognoz amerykańskiej Agencji ds. Energii (EIA). Z jej raportu wynikało, że Polska może mieć 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego. Obecne szacunki są niższe głównie ze względu na inną metodologię przyjętą do ich obliczenia. Za 2-3 lata PIG na nowo oszacuje niekonwencjonalne zasoby. Tym razem weźmie pod uwagę również wyniki ostatnich odwiertów. Przy poprzednich obliczeniach uwzględniono jedynie 39 odwiertów z lat 1950-1990.
—trf