Walka o klimat jest coraz bardziej zacięta

Nie cichną dyskusje o nowych rozwiązaniach, które powinny wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii w naszym kraju.

Publikacja: 18.12.2013 13:13

Nowy system wsparcia dla odnawialnych źródeł energii i rola Polski w kształtowaniu unijnej i globalnej polityki klimatycznej – to tematy, które zdominowały w tym roku krajową dyskusję o „zielonej" gospodarce.

W obu przypadkach proponowane przez polski rząd rozwiązania znalazły zarówno swoich gorących zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników.

Aukcje zamiast certyfikatów

Dyskusja wokół nowych regulacji dla odnawialnych źródeł energii (OZE) trwa w Polsce już od wielu lat. W tym roku resort gospodarki zaskoczył rynek propozycjami, które zmieniają całkowicie istniejący system wsparcia „zielonej" energii, oparty na certyfikatach. Niemal wszystkie nowe instalacje będą uprawnione do przystąpienia do aukcji, a jeśli ją wygrają, otrzymają prawo do gwarantowanej taryfy przez okres 15 lat.

Choć wiele uwag branży zostało w nowym projekcie uwzględnionych, to wciąż nie spełnia on oczekiwań wszystkich środowisk. Krytyczne uwagi wniosło m.in. Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Zwraca ono uwagę na dyskryminację niezależnych producentów energii z wiatru, których działalność zapewniła ponad 80 proc. inwestycji w nowe moce wytwórcze w OZE w naszym kraju.

Obecnie w Polsce łączna moc zainstalowana w elektrowniach wiatrowych przekracza już 3000 MW i jak dotąd ten sektor OZE rozwijał się najprężniej. Dla przykładu, w elektrowniach biomasowych zainstalowanych jest w sumie 973 MW mocy, a w słonecznych – zaledwie 1,8 MW.

Pojawiły się też głosy, że resort w ogóle powinien zrezygnować z prac nad ustawą w obecnej wersji.

– Poprzednia wersja projektu regulacji miała znacznie większy potencjał do dalszych prac optymalizacyjnych, nie demolowała sektora OZE, nie narażała państwa na ryzyka i zapewniała ewolucyjne i bezpieczne oraz tańsze wprowadzenie energetyki odnawialnej na rynek energii – stwierdzili przedstawiciele Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Część branży, pomimo wniesionych uwag, ocenia jednak rządowe propozycje jako krok w dobrym kierunku. Zwłaszcza że inwestorzy już bardzo długo czekają na rozwiązanie obecnego impasu na rynku OZE.

– Jednak nasze obawy budzi m.in. fakt, że w ustawie zabrakło odpowiednich przepisów przejściowych dla projektów w toku. Brak takich przepisów spowoduje dalszy zastój na rynku, natomiast efektów pierwszych aukcji możemy się spodziewać najwcześniej w 2018 r. Aby zapewnić ciągłość inwestycji w OZE, konieczne jest zapewnienie odpowiednich przepisów przejściowych – przekonuje Robert Macias z zarządu RWE Renewables.

Warszawski kompromis

Wiele emocji towarzyszyło też tegorocznemu szczytowi klimatycznemu COP19 w Warszawie. Gra toczy się o dużą stawkę – przeciwdziałanie zmianom klimatu to ogromne koszty, a samotna walka z globalnym ociepleniem Unii Europejskiej, bez zaangażowania największych trucicieli, takich jak USA czy Chiny, może zdusić unijną gospodarkę.

Jak przekonuje resort środowiska, negocjacje w Warszawie zbliżyły strony, a więc ponad 190 państw, do zawarcia globalnego porozumienia klimatycznego. Dokument ma zostać podpisany za dwa lata w Paryżu.

Dokonane w Warszawie ustalenia są jednak dużym kompromisem. Krajom forsującym ambitne cele zmierzające do ochrony klimatu nie udało się wynegocjować obowiązku ustalenia celów redukcji emisji CO2 dla wszystkich państw.

To nie spodobało się ekologom, którzy jeszcze przed końcem szczytu zrezygnowali z dalszego udziału w COP19. Ostrych słów krytyki nie szczędzili oni również samej polskiej stronie, której zarzucili promowanie gospodarki opartej na węglu. Jako argumenty przytoczyli zorganizowany w trakcie rozmów klimatycznych w Warszawie alternatywny Szczyt Węglowy i współfinansowanie COP19 przez firmy odpowiedzialne za emisje gazów cieplarnianych.

Nie bez znaczenia dla wizerunku Polski było też odwołanie Marcina Korolca ze stanowiska ministra środowiska w trakcie szczytu klimatycznego. Korolec pełnił funkcję prezydenta zgromadzenia. Na stanowisku szefa resortu zastąpił go Maciej Grabowski, a były już minister pozostał w resorcie w nowej roli pełnomocnika rządu do spraw polityki klimatycznej.

Polska nie jest największym trucicielem

Globalne porozumienie na rzecz klimatu, które ma zostać podpisane w 2015 r., po raz pierwszy w historii będzie obejmować wszystkie strony konwencji klimatycznej, a więc również największych trucicieli. Jak na razie to Unia Europejska forsuje najbardziej ambitne cele redukcji emisji gazów cieplarnianych, w tym dwutlenku węgla. Tymczasem emisje krajów europejskich stanowią jedynie 11 proc. całkowitych emisji na świecie. Zdecydowanym liderem w tej kwestii są Chiny. Ich udział w światowych emisjach wynosi aż 29 proc. Na drugim miejscu plasują się USA z udziałem sięgającym 16 proc. Na ostatnim stopniu podium znalazły się zaś Indie. Ich udział w światowych emisjach jest jednak znacznie mniejszy i wynosi 6 proc. Żadne z tych państw nie przyjęło jak dotąd prawnych zobowiązań w zakresie redukcji emisji CO2. W samej UE w ubiegłym roku najwięcej dwutlenku węgla wyemitowały Niemcy, Wielka Brytania, Włochy i Francja. Polska uplasowała się na piątym miejscu. Nasz udział w światowych emisjach sięga zaledwie 1 proc. Jednocześnie poszczególne kraje cały czas obniżają emisje. Jak szacuje Eurostat, w 2012 r. spadły one w całej UE o 2,1 proc. w porównaniu z rokiem 2011. Obecnie obowiązujący cel to redukcja emisji CO2 o 20 proc. do 2020 r. w porównaniu z rokiem 1990.

Nowe otwarcie

Jeremi Jędrzejkowski, zastępca kierownika Działu Ekonomicznego „Rz"

Jako dziennik wspierający przedsiębiorców „Rzeczpospolita" – wspólnie z Green Cross Poland – postanowiła zebrać głosy ekspertów dotyczące wyzwań stojących przed nowym ministrem środowiska. By przekazać je Maciejowi Grabowskiemu.

Główny wniosek jest taki, że minister środowiska powinien mocniej akcentować zarówno na forum rządu, jak i publicznym, racje związane z ochroną środowiska. Jego głos powinien być zdecydowanie mocniej słyszany.

Bo nawet jeśli czysto formalnie niektóre kwestie leżą w kompetencjach innych resortów (np. drogi, tory – infrastruktura; energetyka – gospodarka), to Ministerstwo Środowiska powinno mieć zdecydowane – i brane pod uwagę – zdanie. Eksperci z różnych dziedzin zgodnie wskazali, że błędem jest, iż resort nie jest postrzegany w gronie tych kluczowych dla kraju.

Aby to zmienić, minister środowiska absolutnie powinien używać siły swoich argumentów. A te argumenty – w dziedzinie innowacji przyjaznych środowisku, oddziaływania na środowisko wszelkich inwestycji infrastrukturalnych i przemysłowych, wreszcie choćby odnawialnych źródeł energii są naprawdę najcięższego kalibru.

Mam nadzieję, że wskazania ekspertów, które przedstawiamy, będą pomocne ministrowi w kreowaniu debaty publicznej o cięciu emisji gazów cieplarnianych, o OZE czy wreszcie o przygotowaniach Polski do eksploatacji gazu łupkowego.

Synergia działań

Dominika Kulczyk-Lubomirsk, założycielka, wiceprezes Green Cross Poland

Dominika Kulczyk-Lubomirska Myśląc o resorcie środowiska, mamy przed oczyma przyrodę, wodę i gospodarkę odpadami. Nic bardziej mylnego. Zagadnienia wchodzące obecnie w kompetencje ministra środowiska są znacznie szersze. Zielony Wzrost, ekoinnowacje, zrównoważona konsumpcja i produkcja, emisje gazów cieplarnianych czy szeroko pojęte zmiany klimatu. Nasuwa się prosty wniosek, że ten resort również odpowiada za sprawy gospodarcze. Widać przecież, że zazębia się tu środowisko, gospodarka i finanse, co czyni Ministerstwo Środowiska jednym z najważniejszych. Zagadnienie ochrony środowiska dotyczy już niemal każdego obszaru naszego życia. W zapomnienie odchodzi pojmowanie polityki społecznej, gospodarczej i ekologicznej jako odrębnych dziedzin. Zrównoważone i zintegrowane podejście do rozwoju jest koniecznością. Jak zatem powinien wyglądać dialog i współpraca w zakresie tworzenia prawa i wyznaczania kierunków rozwoju? Działania poszczególnych resortów, w których aktywnie uczestniczy minister środowiska, powinny być spójne, aby tworzyć lepszą przyszłość. Polska gospodarka musi być przecież nowoczesna, konkurencyjna i przyjazna środowisku. Aby tak się stało, niezbędna jest współpraca wszystkich ministerstw. Opracowywanie strategii rozwoju w każdym sektorze gospodarki, a w konsekwencji kolejnych aktów prawnych, musi iść w parze z dialogiem i racjonalnym uwzględnianiem wszystkich aspektów: ekonomicznych, środowiskowych i społecznych.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie