Statki z węglem wracają do Korei Płn.

Statki północnokoreańskie w większości załadowane węglem wracają do macierzystego portu w Nampo po zakazaniu przez władze Chin firmom handlowym przyjmowania tego towaru.

Aktualizacja: 12.04.2017 11:15 Publikacja: 12.04.2017 10:51

Statki z węglem wracają do Korei Płn.

Foto: Bloomberg

Chiny wprowadziły 26 lutego całkowity zakaz importu węgla z Korei Płn. po kolejnych próbach z rakietami wywołującymi krytykę na świecie, blokując eksport najważniejszego produktu. Aby ograniczyć handel węglem między obu krajami, chiński urząd celny wydał 7 kwietnia oficjalne polecenie firmom handlowym, by odsyłały ładunki północnokoreańskiego węgla — podały trzy osoby zajmujące sie w Chinach takim handlem.

Z danych o żegludze handlowej platformy informacji finansowych i analiz Thomson Reuters Eikon wynika, że kilkanaście statków płynie do największego portu na zachodnim wybrzeżu KRLD, Nampo i niemal wszystkie mają ładunek przeznaczony dla Chin.

Osoba z firmy Dandong Chengtai, jednego z największych w Chinach kupujących ten węgiel poinformowała, że na rozładunek w różnych portach czekało 600 tys. ton węgla, a zakaz odbioru dotyczy łącznie 2 mln ton. Dane Eikon wskazują, że większość tych statków opuściła niedawno chińskie porty Weihai i Peng Lai i wróciła do swego kraju z pełnym ładunkiem lub prawie pełnym.

W marcu Malezja zakazała początkowo statkowi z węglem płynącemu z Chin zawinąć do portu w Penang w związku z podejrzeniem o naruszenie sankcji. Ostatecznie zezwolono na wyładunek 6300 ton antracytu.

Korea Płn. jest znaczącym dostawcą węgla do Chin, zwłaszcza węgla koksującego używanego do wytopu stali. Aby wypełnić lukę powstałą po decyzji władz celnych Chiny zwiększyły import ze Stanów, co okazało się nieoczekiwanym wsparciem dla prezydenta D. Trumpa, który ogłosił zamiar odrodzenia górnictwa węgla.

Dane Eikon wskazują, że Amerykanie nie eksportowali do Chin węgla koksującego od końca 2014 r. do 2016 r., ale pod koniec lutego jego wysyłka wzrosła do ponad 400 tys. ton. Przyczynił się do tego także cyklon Debbie, który zahamował dostawy z największego na świecie regionu węglowego, stanu Queensland w Australii, co zmusiło chińskie stalownie do kupowania jeszcze więcej surowca w Stanach. Drugim dostawcą węgla koksującego, który zwiększył po zakazie z Korei jego eksport do Chin jest Rosja.

Chiny wprowadziły 26 lutego całkowity zakaz importu węgla z Korei Płn. po kolejnych próbach z rakietami wywołującymi krytykę na świecie, blokując eksport najważniejszego produktu. Aby ograniczyć handel węglem między obu krajami, chiński urząd celny wydał 7 kwietnia oficjalne polecenie firmom handlowym, by odsyłały ładunki północnokoreańskiego węgla — podały trzy osoby zajmujące sie w Chinach takim handlem.

Z danych o żegludze handlowej platformy informacji finansowych i analiz Thomson Reuters Eikon wynika, że kilkanaście statków płynie do największego portu na zachodnim wybrzeżu KRLD, Nampo i niemal wszystkie mają ładunek przeznaczony dla Chin.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro