Zmiany w ustawie o OZE niekorzystne dla energii ze słońca

W nowej wersji projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii znajdą się rozwiązania, które utrudnią rozwój energetyki słonecznej – dowiedziała się „Rz".

Aktualizacja: 26.03.2013 05:21 Publikacja: 26.03.2013 02:44

Ministerstwo Gospodarki rozważa rezygnację ze wsparcia instalacji o mocy powyżej 2 MW.  Resort chce też znacząco zmniejszyć liczbę certyfikatów energetycznych przysługujących wytwórcy za jedną megawatogodzinę zielonej energii. Zmniejszy to opłacalność tego typu inwestycji.

Możliwość wycofania się z dotacji dla większych instalacji potwierdził „Rz" Departament Energetyki Odnawialnej Ministerstwa Gospodarki.

W dotychczasowych projektach zakładano, że wspierane będą instalacje fotowoltaiczne do 10 MW. Dla porównania – wszystkie instalacje do produkcji energii ze słońca na terytorium kraju mają łącznie moc poniżej 2 MW. Z kolei moc dużego bloku węglowego to 1000 MW.

Dużym utrudnieniem inwestycyjnym będzie też zmniejszenie współczynników korekcyjnych: do 75 proc. ich wartości określonej w rozporządzeniu ministra gospodarki w przypadku, gdy łączna moc zainstalowana przekroczy 500 MW, oraz do 50  proc., gdy moc przekroczy 800 MW.

Współczynniki korekcyjne to inaczej przeliczniki mówiące, jaka ilość zielonych certyfikatów może przysługiwać wytwórcy za jedną megawatogodzinę zielonej energii. Dotychczas zakładano, że w przypadku większości instalacji słonecznych współczynnik ten przekroczy 2.

Z odpowiedzi resortu na nasze pytania wynika również, że dwie wolnostojące instalacje fotowoltaiczne nie będą mogły znajdować się bliżej niż 2 km od siebie, a minimalny czas, który powinien upłynąć między ich przyłączeniem do sieci, powinien trwać dwa lata.

– Celem tych rozwiązań jest zapobieganie niekontrolowanemu rozwojowi dużych elektrowni słonecznych oraz ich koncentracji na danym obszarze w krótkim czasie – odpowiada Ministerstwo Gospodarki.

Inwestorzy są jednak podzieleni. – Tego typu ograniczenia będą oznaczały wyeliminowanie z rynku największych graczy z branży. Ze względu na ogromne koszty, które trzeba ponieść na przyłączenie farmy słonecznej do sieci, najbardziej opłacalne są projekty korzystające z efektu skali, czyli te największe – mówi Piotr Rudyszyn, dyrektor techniczny w firmie w4e z branży energii odnawialnej.

Jednak zdaniem Pawła Dobrowolskiego, prezesa Lumen Technik, mechanizm progów, od których uzależniony jest poziom wsparcia, ma sens. – Wpisanie tego w ustawę może jednak martwić. Oznacza, że gdyby limity okazały się np. zbyt restrykcyjne, trudno będzie je zmienić – podsumowuje.

Opinia: Przemysław Pięta, prezes Amber Energia

Nowe założenia do Uustawy o OZE przyjąłem ze sporym rozczarowaniem. Forma przekazania tych informacji podczas spotkania z inwestorami zagranicznymi w Polsko-Niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej nie wydaje się najbardziej trafionym sposobem komunikacji ustawodawcy z branżą OZE i polskimi przedsiębiorcami. Przedstawione rozwiązania są według mnie bardzo kontrowersyjne. System zamknięty kierunkowo ma rację bytu w Polsce, ale pojawia się pytanie czy takie limity mają sens. Poziom 500 MW wydaje się absurdalnie niski, jest to mniej niż powstało nowych mocy elektrowni wiatrowych w Polsce w roku 2012 – 880 MW. Zastanawia mnie dlaczego ustawa nie ogranicza mocy przyłączonej w wietrze. Są to porównywalne źródła pod względem wpływu na sieć. Zakładając zamknięty system OZE powinniśmy rozmawiać o limicie min. 5000 MW w ciągu kolejnych 3 lat. Rynek fotowoltaiki w Polsce praktycznie nie istnieje – mamy podłączonych 1,5 MW instalacji wobec 32000 MW w Niemczech, 16000 MW we Włoszech czy 3000 MW w Belgii.

Ministerstwo Gospodarki rozważa rezygnację ze wsparcia instalacji o mocy powyżej 2 MW.  Resort chce też znacząco zmniejszyć liczbę certyfikatów energetycznych przysługujących wytwórcy za jedną megawatogodzinę zielonej energii. Zmniejszy to opłacalność tego typu inwestycji.

Możliwość wycofania się z dotacji dla większych instalacji potwierdził „Rz" Departament Energetyki Odnawialnej Ministerstwa Gospodarki.

Pozostało 89% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie