Gra o gazociąg południowy

Wstrzymanie realizacji projektu Gazpromu przez Bułgarię może mieć związek z planami przejęcia ukraińskich magistrali przez konsorcjum firm z USA i Unii Europejskiej.

Publikacja: 10.06.2014 10:07

Celem Rosjan jest ominięcie Ukrainy

Celem Rosjan jest ominięcie Ukrainy

Foto: Rzeczpospolita

Wydarzenia w gazowym trójkącie Rosja–Unia–Ukraina znów przyspieszyły. Niespodziewanie w niedzielę Rosjanie podali, że w poniedziałek odbędą się w Brukseli trójstronne rozmowy gazowe. Dotąd Rosja utrzymywała, że będzie rozmawiać już tylko z Ukrainą, a termin nie został jeszcze ustalony.

Najpierw Bułgaria, potem Serbia

Tego samego dnia Bułgaria wstrzymała prace przy budowie u siebie gazociągu południowego (South Stream) omijającego Ukrainę. Wcześniej premier Płamen Oreszarski spotkał się za zamkniętymi drzwiami z amerykańskimi senatorami.

Deputowany i wiceszef komitetu energetycznego rosyjskiej Dumy Leonid Kałasznikow nazwał decyzję Bułgarii prawdziwym szantażem energetycznym.

Prace stanęły „do czasu usunięcia nieprawidłowości w przetargu, które wytknęła Komisja Europejska". Chodzi o przetarg na realizację gazociągu. Wygrało go konsorcjum Strojtransgazu, kontrolowanego przez objętego sankcjami Giennadija Timczenkę, i bułgarskiego Gasprojekt Jug. Zdaniem KE przetarg przeprowadzono „z naruszeniem prawa UE".

Szef KE Jose Barroso ostrzegł innych uczestników South Stream (Węgry, Słowenia, Chorwacja, Austria, Włochy i nienależąca do Unii Serbia) przed konsekwencjami. – Uruchomiliśmy procedury o naruszeniu prawodawstwa UE przez Bułgarię. Za tym pójdą podobne, w stosunku do innych unijnych uczestników South Stream, jeżeli nie zostaną usunięte pewne bariery naszego wspólnego rynku energetycznego. Unia musi mówić i działać według jednego klucza w kontaktach ze swoimi dostawcami – stwierdził Barroso.

Wczoraj także Serbia informowała o przerwaniu przygotowań do budowy swojego odcinka rury (422 km + 122 km odgałęzień). – Bułgaria to centrum projektu. Dlatego dopóki nie zostaną zakończone rozmowy Bułgarii z Brukselą i KE z Rosją, my także stajemy – wyjaśniła wicepremier  i minister infrastruktury Zorana Michajłowicz.

Jej wypowiedź złagodził potem premier Aleksander Wuczicz. Tłumaczył, że takie decyzje „podejmuje rząd", a ten nie spotykał się w tej sprawie, prace idą więc „normalnie".

Amerykanie w Kijowie

Jak dowiedziała się gazeta „Kommiersant", zaostrzenie stanowiska Brukseli wobec rosyjskiej inwestycji może mieć związek ze staraniami USA i Kijowa, by ukraińskie magistrale przeszły pod zarząd konsorcjum firm z USA i UE. Negocjacje mają być już bardzo zaawansowane.

Premier Arsenij Jaceniuk zapowiedział restrukturyzację Naftogazu. Gazociągi i podziemne magazyny gazu (największe w Europie) nie będą już pod zarządem spółki. Ukraina proponuje, by zarządzały nimi wspólnie firmy z USA i Unii.

W rozmowach uczestniczyć mają Shell, ExxonMobil i Chevron. Podstawą są gwarancje tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Tylko tak magistrale mogą zarabiać, a zarabiać muszą, bo cały ukraiński system przesyłu pilnie wymaga modernizacji.

– Nie mamy wątpliwości, że w wypadku braku porozumienia co do losów South Stream Gazprom spróbuje alternatywnego projektu, który też obchodzi Ukrainę. Z drugiej strony sytuacja na Ukrainie wciąż zagraża stabilnym dostawom rosyjskiego gazu do Europy, co negatywnie odbija się na biznesie Gazpromu na kluczowym rynku. W tej sytuacji South Stream staje się szczególnie ważny – ocenił dla agencji Prime Aleksandr Korniłow, starszy analityk Alfa-Banku.

Dziś Gazprom jest zależny od ukraińskiego tranzytu. W ubiegłym roku 52 proc. eksportu rosyjskiego gazu do Europy (81 mld m sześc.) płynęło przez Ukrainę. Omijający Ukrainę gazociąg południowy obniża wartość ukraińskich rur niemal do zera.

Wydarzenia w gazowym trójkącie Rosja–Unia–Ukraina znów przyspieszyły. Niespodziewanie w niedzielę Rosjanie podali, że w poniedziałek odbędą się w Brukseli trójstronne rozmowy gazowe. Dotąd Rosja utrzymywała, że będzie rozmawiać już tylko z Ukrainą, a termin nie został jeszcze ustalony.

Najpierw Bułgaria, potem Serbia

Pozostało 90% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie