Zapowiedziała to przedstawicielka Komisji Europejskiej Sabine Berger. Dodała, że wcześniej rozmawiali już telefonicznie unijny komisarz ds. energetyki Gunter Oettinger i rosyjski minister Aleksandr Nowak. Umówili się na spotkanie w sprawie płynności dostaw gazu na rynki Unii.
Sytuacja wciąż jest trudna, bowiem Ukraina od 1 stycznia nie płaciła za rosyjski gaz, co kosztowało ją utratę w kwietniu dwóch zniżek i powrót starej wysokiej ceny 485 dol./1000 m
3
.
W maju Ukraina zapłaciła 783 mln dol. za gaz z marca i kwietnia. Od połowy czerwca Gazprom wprowadził przedpłaty na gaz dla Ukrainy i Kijów przestał składać jakiekolwiek zamówienia. Gaz, który płynie teraz przez Ukrainę to tranzyt na rynki Unii. Dług Naftogazu wobec Gazpromu sięga już 5 mld dol.
Rozmowy trójstronne w Brukseli zakończyły się fiaskiem. Rosjanie zaproponowali zniżkę 100 dol. ale Ukraińcy chcą płacić jak na początku roku - 268,5 dol. Od połowy czerwca Ukraina gromadzi gaz w magazynach podziemnych, które są największe w Europie (pojemność do 20 mld m
3
). Prowadzi też rozmowy na temat zwiększenia przesyłu gazu z kierunku odwrotnego (tzw. rewers) z wykorzystaniem gazociągów na terenie Polski, Węgier i Słowacji. Mogłaby tą drogą zabezpieczyć sobie cały dotychczasowy import czyli ok. 30 mld m
3
, kupując gaz na rynkach unijnych, po cenach spotowych czyli niższych od ceny Gazpromu.