Kadencja obecnego komisarza ds. konkurencji Joaquina Almunii upływa 31 października. To Hiszpan zdecydował o rozpoczęciu postępowania antymonopolowego przeciw rosyjskiemu koncernowi gazowemu już dwa lata temu, we wrześniu 2012 r., ale nie on wyda ostateczną decyzję w tej sprawie. Ten przypadek przejmie po nim nowa komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager z Danii.
– Postępowanie jest w toku – potwierdził w poniedziałek Antoine Colombani, rzecznik KE. Wykluczył też na razie możliwość polubownego rozwiązania sporu.
133 mld m3 gazu dostarczył w ubiegłym roku Gazprom do Unii Europejskiej
Gazprom wyraził taką wolę w grudniu 2013 r. Do Brukseli przybył wiceprezes koncernu Aleksander Miedwiediew i po rozmowie z Almunią zapowiedział, że przygotuje swoją propozycję zobowiązań. To przewidziana unijnym prawem możliwość, gdy spółka chce zakończyć spór, nakładając sama na siebie ograniczenia.
– Na pewnym etapie taka możliwość istniała. Ale została zawieszona, bo nie dostaliśmy żadnej propozycji ze strony Gazpromu – powiedział Colombani.
Nieoficjalnie przedstawiciele KE przyznają, że wojna na Ukrainie doprowadziła faktycznie do zamrożenia rozmów z Gazpromem. KE prowadzi więc postępowanie normalnym trybem.
Zarzuty KE powstały po niezapowiedzianych inspekcjach w 20 spółkach powiązanych z Gazpromem lub współpracujących z tym koncernem w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Po pierwsze, o dzielenie rynku gazu tak, aby surowiec dostarczany przez tę spółkę nie mógł być przedmiotem swobodnego handlu między odbiorcami w Europie. Po drugie, KE podejrzewała, że Gazprom utrudnia dostawy gazu do tych krajów z innych źródeł. Po trzecie wreszcie, urzędnikom KE nie podobało się wiązanie przez dostawcę cen gazu z cenami ropy.
Jeśli Komisja Europejska w toku postępowania potwierdzi zarzuty, to może nakazać Gazpromowi zmianę niezgodnych z prawem praktyk. Jeśli Rosjanie tego nie zrobią, KE może nałożyć karę sięgającą 10 proc. rocznych obrotów spółki.
Komisja Europejska równolegle pośredniczy w negocjacjach między Rosją i Ukrainą w sprawie wznowienia dostaw gazu przez Gazprom. Następna runda, w której wezmą udział unijny komisarz ds. energii oraz ministrowie Rosji i Ukrainy, odbędzie się w najbliższy piątek w Berlinie. Przedmiotem negocjacji jest uregulowanie ukraińskiego długu oraz ustalenie ceny gazu na przyszłość.