Reklama

Terroryści skuteczniejsi niż OPEC

Awarie, działania terrorystów, piratów oraz inne zdarzenia zewnętrzne zmniejszają podaż na światowym rynku ropy o 800 tys. baryłek dziennie – szacuje firma FGE. To prawie połowa obecnej nadwyżki.

Aktualizacja: 05.05.2016 07:26 Publikacja: 04.05.2016 21:00

Foto: Flickr

Przykładem na to, jak terroryzm, piractwo i problemy techniczne mogą wpłynąć na produkcję ropy, jest sytuacja w Nigerii. Największy afrykański producent tego surowca wydobywał w kwietniu 1,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli najmniej od 2009 r. Produkcja spadła m.in. z powodu wyłączenia na kilka miesięcy jednego z terminali do eksportu ropy z powodu wycieku, będącego najprawdopodobniej skutkiem sabotażu. Z terminalu tego odbierano wcześniej 200 tys. baryłek dziennie. Ponadto pożar rurociągu zakłócił dostawy ropy ze złóż Brass River, gdzie wydobycie sięgało w zeszłym roku średnio 128 tys. baryłek dziennie. Nigeria jest przykładem kraju zmagającego się z terroryzmem islamskim oraz piractwem.

Terroryzm i wojna domowa uniemożliwiają też pełny powrót na rynek libijskiej ropie. Przed rewolucją z 2011 r. wydobywano tam 1,6 mln baryłek surowca dziennie. W marcu wydobycie sięgało zaledwie 330 tys. baryłek dziennie. O naftowe zasoby Libii spierają się jej dwa skłócone ze sobą rządy. Na domiar złego Państwo Islamskie dokonuje tam co pewien czas ataków na instalacje naftowe.

– Libia i Nigeria zawsze będą nieprzewidywalne. Nie możemy ich jednak ignorować z powodów fundamentalnych, gdyż te zaburzenia w dostawach, strajki, sabotaże i eksplozje wpływają na podaż i rynek musi je uwzględnić – powiedział agencji Bloomberga John Driscoll, strateg z firmy JTD Energy Services.

Zaburzenia w wydobyciu i dostawach ropy spowodowane terroryzmem, awariami i działalnością kryminalną nie ograniczają się tylko do Bliskiego Wschodu i Afryki. Wydobycie ropy w Kolumbii spadło w marcu do 961 tys. baryłek dziennie i było o 8 proc. mniejsze niż w grudniu. Wpływ na to miały m.in. ataki marksistowskich terrorystów na instalacje naftowe.

Część ekspertów wskazuje, że spadki produkcji związane z działaniami sił trzecich były skuteczniejsze w ograniczaniu nadmiernej podaży na rynku niż wysiłki niektórych państw producenckich mające na celu skoordynowane ograniczenia w produkcji. Porozumienia w tej sprawie nie udało się osiągnąć producentom na kwietniowym szczycie w Ad-Dausze.

Reklama
Reklama

– Nieplanowane spadki wydobycia stworzyły ograniczenia w podaży, które są potrzebne, by zredukować jej nadmiar. O ile nadzieje na skoordynowane zamrożenie produkcji mogło mieć wpływ na nastroje rynkowe w krótkim terminie, o tyle cenami w długim terminie kieruje to, co się dzieje z rzeczywistymi dostawami – uważa Peter Lee, analityk z firmy badawczej BMI Research.

Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama