#RZECZoBIZNESIE: Katarzyna Guzek: Jak zabezpieczyć Polskę przez 20 stopniem zasilania?

Ostatni raport ENTSO-E, organizacji zrzeszającej operatorów sieci przesyłowych w Europie alarmuje, że Polska będzie w najtrudniejszej sytuacji w UE. Czy mamy powody do obaw?

Aktualizacja: 07.06.2016 14:58 Publikacja: 07.06.2016 13:00

Katarzyną Guzek, rzeczniczka prasowa Greenpeace.

Katarzyną Guzek, rzeczniczka prasowa Greenpeace.

Foto: ekonomia.rp.pl

 

Czy tego lata grozi nam powtórka z ubiegłego roku, kiedy ogłaszaliśmy 20 stopień zasilania? Zdaniem ekspertów nie możemy wykluczyć takiego ryzyka. Jakie jest na to remedium? Czy rozwiązaniem powinny być większe inwestycje w Odnawialne Źródła Energii?

- Odpowiedzią jest rozwój energetyki obywatelskiej, czyli takiego systemu, w którym kluczową rolę odgrywa OZE. Wiemy już, bo są takie ekspertyzy, że Polska ma ogromny i niewykorzystany potencjał w rozwoju tego sektora. Niestety na przeszkodzie stoi bardzo skomplikowane prawo, które nie idzie na rękę przedsiębiorcom chcącym inwestować w tę branże - wyjaśniała Katarzyna Guzek, rzeczniczka prasową Greenpeace.

- Zwracamy uwagę na to, że Polska zamiast uciekać się do rozwiązań jakimi jest sprowadzanie czy to energii, czy surowców energetycznych z zewnątrz, powinna inwestować w rozwój właśnie mikroenergetyki - wyjaśniała.

Czy nowa ustawa regulująca polski rynek OZE to zmieni?

- Obecnie w sejmie procedowana jest ustawa dotycząca OZE, ale ona znów nie rozwiązuje tego problemu. W ubiegłym roku przyjęto taryfy dla przydomowych małych elektrownii OZE. W tym roku mamy nowelizację tej ustawy i już wszystko wskazuje na to, że partia rządząca chce odebrać taryfy gwarantowane tym osobom, które mogłyby potencjalnie produkować przydomową energię - wyjaśniała.

- To ogromny problem. Zarówno dla tych rodzin, które chciały inwestować w przydomowe elektrownie OZE, ale także dla przedsiębiorców. Już teraz przemysł OZE zatrudnia 33 tys. osób. Wiemy z analiz, że do 2030 r. nawet 100 tys osób mogłoby znaleźć zatrudnienie w tym sektorze. Niestety bez tych regulacji i bez impulsu do rozwoju takiej możliwości nie będzie - mówiła.

Czy jednak OZE jest najlepszą odpowiedzią na polskie problemy energetyczne? Obecnie stoimy przed pytaniem, na co postawić i co powinno stanowić fundamenty systemu energetycznego. Obecnie jest nim węgiel, ale nie jest to przyszłościowy surowiec, z powodu wysokich opłat klimatycznych. Co pozostaje? Atom?

- Patrząc na perspektywy rozwoju oraz potencjale polskiej energetyki - i mówię tutaj o scenariuszu długoterminowym nawet do 2050 r. - to zobaczymy, że Polska nie potrzebuje energii jądrowej. To czego potrzebujemy, to inwestycji w poprawę efektywności. W tym miejscu drzemie ogromny i niewykorzystany obecnie potencjał. Zbyt mało się dzieje w tym zakresie - mówiła.

- Drugą rzeczą jest rozwój całego miksu energetycznego opartego na OZE. Kiedy mówimy o zielonej energii to zwykle myślimy o energii z wiatru i słońca. TO jednak nie wszystko. Możemy śmiało produkować energię w małych i mikrogazowniach, możemy wykorzystywać źródła geotermalne, które w Polsce są. Ten miks może być zróżnicowany. Nie możemy się skupiać wyłącznie na jednym kierunku - podkreślała.

- Jeśli wykorzystamy wszystkie możliwości jakie mamy na stole, to uniezależnimy się od dostaw energii i surowców energetycznych z zewnątrz. Nie będziemy też musieli inwestować w energetykę jądrową, która jest bardzo droga - podsumowała.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro