Komu grozi białoruski atom?

Bloomberg

Jeżeli na budowanej na Białorusi elektrowni jądrowej dojdzie do awarii, to ucierpią nie tylko najbliżsi sąsiedzi – Litwa, Łotwa i Polska, ale też Niemcy i Skandynawia – ostrzega litewski minister.

Rokas Masulis po raz kolejny ostrzegł przez elektrownią jądrową w Ostrowcu, którą 3 km od litewskiej granicy i 50 km od Wilna buduje rosyjski koncern Rosatom.

– Strefy zagrożenia tej elektrowni są trzy. Pierwsza ma promień 100 km i w niej znajduje się Wilno. Druga o promieniu 300 km obejmuje teren Łotwy z Rygą oraz północną Polskę. Wreszcie strefa 1000-kilometrowa sięga po Niemcy oraz Szwecję i inne kraje skandynawskie. jak widać w wypadku awarii zasięg oddziaływania jest bardzo duży więc sprawę należy traktować bardzo poważnie – cytuje ministra portal Delfi.

Masulis wystąpił we wtorek na konferencji w Wilnie poświęconej w całości elektrowni w Ostrowcu i skutkach jej budowy dla bezpieczeństwa europejskiego.

Masulis podkreślił, że Litwa mogłaby ograniczyć eksport prądu z białoruskiej elektrowni (po to jest budowana, bo na Białorusi nie potrzeba tyle energii – red). Na Białorusi nie ma wystarczając dużo połączeń energetycznych z Łotwą i Polską, przez które prąd mógłby pop?nąć do odbiorców z zachodu i północy Europy.

– Aby ustabilizować nasz system energetyczny musimy zsynchronizować go z Europą. Możemy to osiągnąć poprzez Polskę, dlatego musimy wzmocnić dialog z Warszawą. Nie zaszkodziłby jeszcze jeden kabel ze Szwecją. Może zostać położony z Litwy lub z terytorium naszych braci Łotyszy. Jeżeli zostaną uruchomione wszystkie połączenia (mosty) energetyczne z Zachodem, to możemy spać spokojnie – podkreślił minister.

Litwa wiele razy donosiła o małych i większych incydentach mających miejsce podczas budowy w Ostrowcu. Ostatni – kiedy to podczas transportu został upuszczony na ziemię korpus reaktora jądrowego wywołał pierwszą reakcję rosyjskiego wykonawcy. Rosatom zobowiązał się do wymiany korpusu.

Pierwszy reaktor o mocy 1150 MW ma ruszyć w Ostrowcu w 2018 r., a drugi w dwa lata później. Litwa, Łotwa, Estonia i Polska już zapowiedziały, że nie będą kupować prądu z białoruskiej elektrowni.

Mogą Ci się również spodobać

JSW chce przejąć PBSz od Kopeksu

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Wirtualny Nowy Przemysł”: Kolos, brytyjsko-australijski BHP wskazuje kierunki ...

Szydło: decyzja ws. nagród w Europol Gazie – po informacji ME

Premier Beata Szydło zapowiedziała we wtorek, że po otrzymaniu pełnych wyjaśnień ministerstwa energii podejmie ...

PGE: będą inwestycje na morzu i w gazie

Polska Grupa Energetyczna chce w przyszłej dekadzie przejść na bardziej zieloną stronę wytwarzania. – ...

Amerykanie stawiają na Sołowowa w atomie

Przekazanie newralgicznej technologii w ręce prywatnego partnera to dowód wielkiego zaufania ze strony USA. ...

Stargard: powstanie farma fotowoltaiczna o mocy 1,89 MW

Farma fotowoltaiczna o mocy 1,89 MW, która będzie wytwarzała energię na potrzeby oczyszczalni ścieków ...

Polska mało ambitna klimatycznie i energetycznie

Warszawa nie dość, że nie pomaga w globalnej walce z ociepleniem, to ma problem ...