Prezes URE zaniepokojony zamrożeniem cen prądu

Adobe Stock

Na wprowadzone w błyskawicznym tempie przepisy, mające na celu utrzymanie w 2019 r. rachunków za prąd na poziomie z minionego roku, zareagował prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Zwraca uwagę na uszczuplenie kompetencji regulatora i niepokojące zamrożenie opłat dystrybucyjnych, choć energetykę czekają duże inwestycje.

Na mocy ustawy przegłosowanej przez parlament w ciągu zaledwie jednej doby – tuż przed końcem 2018 r., a obowiązującej od 1 stycznia 2019 r., rachunki za energię w 2019 r. mają nie wzrosnąć. Będzie to możliwe dzięki wprowadzeniu takich mechanizmów, jak obniżenie podatku akcyzowego z 20 zł na 5 zł za 1 megawatogodzinę (MWh) energii elektrycznej i tzw. opłaty przejściowej (stanowi ona wsparcie dla firm energetycznych z tytułu likwidacji kontraktów długoterminowych) o 95 proc. Oprócz tego sprzedawcy prądu zostali zobowiązani do obniżenia cen w już podpisanych umowach. W zamian za renegocjację kontraktów firmy energetyczne mają otrzymać zwrot utraconych przychodów ze specjalnego funduszu, na który państwo wpłaci 4 mld zł pochodzące ze sprzedaży niewykorzystanych uprawnień do emisji CO2. Zaznaczono przy tym, że opłaty za dystrybucję energii mają pozostać na poziomie z 2018 r.
 Zmiany w prawie zaniepokoiły prezesa URE, który zatwierdza taryfy za energię dla gospodarstw domowych. – Regulator z dużym zaniepokojeniem przyjmuje uszczuplenie kompetencji organu regulacyjnego w zakresie ustalania cen i stawek opłat dla odbiorców w gospodarstwach domowych – alarmuje szef URE. Regulator przekonuje, że w wyniku dotychczasowych postępowań taryfowych przez ostatnie lata rachunki za energię dla odbiorców w gospodarstwach domowych pozostawały na niemal niezmienionym poziomie, a zarazem przyjęty w taryfach poziom kosztów uzasadnionych umożliwiał firmom energetycznym prowadzenie inwestycji niezbędnych dla zachowania bezpieczeństwa energetycznego.
– Szczególny niepokój budzi „zamrożenie” opłat dystrybucyjnych w kontekście konieczności realizacji szeregu prowadzonych przez przedsiębiorstwa sieciowe inwestycji mających na celu w szczególności zapewnienie ciągłości dostaw energii elektrycznej odbiorcom – dodał prezes URE.
Firmy energetyczne mają czas do 3 stycznia na korektę swoich propozycji taryfowych. Obecnie wnioskują o około 20 – procentowe podwyżki cen energii dla gospodarstw domowych. Prezes URE oczekuje, że firmy przedłożą wnioski taryfowe spełniające wymogi nowych regulacji prawnych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Bruksela może zablokować ustawę zamrażającą rachunki za prąd

Regulacje dotyczące cen energii elektrycznej powinny być uzgodnione na szczeblu unijnym – twierdzi Komisja ...

Dzięki operacjom na kapitałach PGE zasili budżet państwa

Kurs Polskiej Grupy Energetycznej zanurkował w reakcji na pomysł resortu energii na pobranie z ...

Sieczin wydał wyrok

Prezes Rosnefti jest przekonany o winie byłego ministra gospodarki Rosji, oskarżonego o korupcję. Głównym ...

Dziewięciu przeciw Nord Stream-2

Pod nowym listem do przewodniczącego Komisji Europejskiej podpisało się dziewięć krajów przeciwnych rozbudowie Gazociągu ...

NFOŚiGW: 200 mln zł na bezemisyjny transport w miastach

200 mln zł czeka na samorządy planujące wymianę taboru miejskiego na autobusy elektryczne. Pieniądze ...

Energa: utrzymany rating Fitch

Fitch potwierdził długoterminowy rating Energi na poziomie „BBB”, z perspektywą stabilną. Utrzymanie ratingu agencja ...