Z tego artykułu dowiesz się:
- Z jakich powodów Komisja Europejska wzywa państwa członkowskie do ograniczenia zużycia energii.
- Na jakim poziomie znajdują się zapasy gazu w Europie i co to oznacza przed nadchodzącą zimą.
- Jakie czynniki geopolityczne wpływają na ponowny wzrost cen gazu na europejskich giełdach.
- Jakie ryzyka, oprócz niskiego stanu zapasów, mogą dodatkowo zdestabilizować rynek energii.
Komisja Europejska zaapelowała do rządów państw o ograniczenie popytu na gaz i energię elektryczną w celu ograniczenia cen w obliczu światowego kryzysu energetycznego „W obliczu ograniczonej podaży na świecie i dużej zmienności cen, redukcja popytu może być skutecznym narzędziem kontroli cen” – napisał komisarz UE ds. energii i mieszkalnictwa Dan Jørgensen w liście do ministrów UE z 25 września.
Bruksela: Zużywajcie mniej gazu i energii elektrycznej
W liście Jørgensen wzywa ministrów do podjęcia działań mających na celu ograniczenie zapotrzebowania na gaz i energię elektryczną „tak długo, jak będzie to konieczne”. Wskazuje on, że mimo „trudnej” sytuacji, „obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw”.
Mimo to poziom zapasów gazu w Europie jest obecnie najniższy w historii, ponieważ wojna USA z Iranem zakłóca globalny przepływ gazu, co może oznaczać, że na kontynencie zima może drogo kosztować.
Czytaj więcej
Światowi dostawcy ropy z Bliskiego Wschodu skutecznie omijają cieśninę Ormuz, niwecząc dotychczasową strategię Iranu. Eksport surowca wrócił już do...
Obecnie poziom zapełnienia magazynów wynosi ponad 70 proc., co jest wynikiem znacznie gorszym niż ten cztery lata temu. W 2022 r. średni poziom zapełnienia magazynów gazu wynosił 88 proc. Wówczas rozkręcał się kryzys energetyczny wywołany agresją Rosji na Ukrainę. Unia Europejska postawiła sobie za cel napełnienie magazynów gazu w 90 proc. do początku listopada, jednak w marcu przyznano pewną elastyczność, pozwalając krajom dążyć do osiągnięcia 80 proc. poziomu w tym roku, aby uniknąć paniki i obniżyć koszty.
Środki podejmowane przez państwa UE w celu regulacji cen powinny być „dobrze ukierunkowane” i „tymczasowe” – czytamy w liście Jørgensena – aby uniknąć gwałtownego wzrostu popytu.
Cieśnina Ormuz znów podbija ceny ropy naftowej
Hurtowe ceny gazu ziemnego w Europie i Wielkiej Brytanii wzrosły dziś po gwałtownym spadku w zeszłym tygodniu. Rynek ponownie zareagował na niepewność związaną z transportem przez cieśninę Ormuz i rosnące ceny ropy naftowej, co nasiliło obawy o zakłócenia w dostawach gazu i LNG. Kontrakty terminowe na gaz z dostawą w przyszłym miesiącu na holenderskiej giełdzie TTF (głównym benchmarku cenowym w Europie) wzrosły w poniedziałek 28 września o 2,8 proc. do 74,10 euro za MWh. Rynek po raz kolejny uwzględnia w cenach ryzyko geopolityczne. Wzrost cen nastąpił po tygodniu, w którym europejskie kontrakty terminowe na gaz spadły o około 8 proc. – był to największy tygodniowy spadek od połowy czerwca. Traderzy realizowali zyski, jednocześnie monitorując możliwość przekierowania dostaw w celu ominięcia wąskich gardeł w regionie Zatoki Perskiej. W weekend sytuacja uległa zmianie. Prezydent USA Donald Trump odrzucił irańską propozycję wznowienia żeglugi przez Cieśninę Ormuz i zaprzestania działań wojennych w regionie. Iran ze swojej strony podtrzymał warunki ponownego otwarcia cieśniny. W tym kontekście cena ropy Brent ponownie wzrosła powyżej 106 dol. za baryłkę. Wzrost cen ropy dodatkowo wywarł presję na rynek gazu, ponieważ inwestorzy ponownie zaczęli uwzględniać w swoich cenach ryzyko przedłużających się przerw w dostawach.
Czytaj więcej
Przedsiębiorstwo Górnicze „Silesia” należące do Bumechu złożyło pozew przeciwko Skarbowi Państwa o zapłatę blisko 5,1 mld zł. Spółka domaga się ods...
Europa zmierza ku zimie z niższymi zapasami. Magazyny gazu pozostają kolejnym źródłem napięć. Według Gas Infrastructure Europe, na 28 września europejskie magazyny gazu były zapełnione w około 71,16 proc. Rok wcześniej o tej samej porze roku było to 82,34 proc. Komisja Europejska nie dostrzega jednak jeszcze bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw. Bruksela zauważa, że UE dysponuje bardziej zdywersyfikowanymi źródłami gazu i zwiększonymi możliwościami importu LNG. Rynek pozostaje jednak wrażliwy na nowe zakłócenia. Ograniczenia w tranzycie LNG przez region oraz konkurencja między nabywcami z Europy i Azji o dostępne dostawy mogą wywierać dodatkową presję na ceny. W przypadku gwałtownego spadku temperatur popyt na gaz wzrośnie, a niskie stany zapasów staną się dodatkowym czynnikiem ryzyka dla rynku europejskiego.