Polimex i Chińczycy oddają pole GE w Ostrołęce

Przegrani w przetargu o kontrakt głównego wykonawcy ostatniego bloku węglowego w Polsce nie będą się odwoływać.

Publikacja: 17.04.2018 18:55

Polimex i Chińczycy oddają pole GE w Ostrołęce

Foto: Bloomberg

Chodzi o konsorcjum Polimeksu-Mostostalu i Rafako, które wyceniły prace przy bloku w Elektrowni Ostrołęka prawie na 9,6 mld zł, a także – jak ustaliliśmy – reprezentujący Państwo Środka China Power Engineering, który złożył ofertę najniższą – wartą ok. 4,85 mld zł.

Energa i Enea, którzy mają po połowie udziałów w spółce realizującej ostrołęcki projekt, zdecydowały o wyborze GE i Alstom. Wartość tego kontraktu ma opiewać na niewiele ponad 6 mld zł. Brak sprzeciwu jego konkurentów otwiera inwestorom możliwość pozyskiwania zgody akcjonariuszy na wydanie ostatecznej decyzji inwestycyjnej. Czas jest tu istotny, bo p.o. prezesa Energi Alicja Klimiuk deklarowała niedawno zgłoszenie nowej jednostki do ostatniej tegorocznej aukcji w ramach tzw. rynku mocy. Jest to mechanizm wsparcia dla wytwórców, zapewniający sygnały do tego typu inwestycji.

Ostrołęka będzie przy tym ostatnią nową jednostką budowaną w Polsce. Minister energii Krzysztof Tchórzewski uzgodnił bowiem z Brukselą, że takie projekty – realizowane dzięki pieniądzom publicznym – będą realizowane tylko do 2025 r.

W przypadku polskiego konsorcjum o braku odwołania zdecydował Polimex-Mostostal. Jak poinformowała budowlana spółka „ nie znaleziono podstaw do tego”, nawet w dostarczonej przez partnera dokumentacji. – Naszym zdaniem zgromadziliśmy wystarczające materiały, które przekazaliśmy do lidera konsorcjum. Niestety samodzielnie nie mamy ścieżki dającej możliwość odwołania się od wyniku przetargu – oponowała cytowana w oświadczeniu spółki Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes Rafako.

Polimex – jak usłyszeliśmy w spółce – nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym starania się o podwykonawstwo. – Mamy unikalne kompetencje w branży inżynieryjno-budowlanej – argumentowano.

– Ze względu na fakt, że jeszcze nie podpisaliśmy kontraktu, ani nie zostało wydane polecenie rozpoczęcia prac, nie możemy oficjalnie potwierdzić partnerów i podwykonawców, z którymi możemy współpracować w ramach realizacji budowy – przekazało nam z kolei GE. – W tej chwili chcielibyśmy jednak zapewnić, że podobnie jak to miało miejsce przy realizacji projektu w Opolu, planujemy skorzystać z naszego dobrze rozwiniętego łańcucha partnerów i podwykonawców z Polski – podkreślano.

Chodzi o konsorcjum Polimeksu-Mostostalu i Rafako, które wyceniły prace przy bloku w Elektrowni Ostrołęka prawie na 9,6 mld zł, a także – jak ustaliliśmy – reprezentujący Państwo Środka China Power Engineering, który złożył ofertę najniższą – wartą ok. 4,85 mld zł.

Energa i Enea, którzy mają po połowie udziałów w spółce realizującej ostrołęcki projekt, zdecydowały o wyborze GE i Alstom. Wartość tego kontraktu ma opiewać na niewiele ponad 6 mld zł. Brak sprzeciwu jego konkurentów otwiera inwestorom możliwość pozyskiwania zgody akcjonariuszy na wydanie ostatecznej decyzji inwestycyjnej. Czas jest tu istotny, bo p.o. prezesa Energi Alicja Klimiuk deklarowała niedawno zgłoszenie nowej jednostki do ostatniej tegorocznej aukcji w ramach tzw. rynku mocy. Jest to mechanizm wsparcia dla wytwórców, zapewniający sygnały do tego typu inwestycji.

Energetyka Zawodowa
Ekonomiczny żywot starych węglówek Taurona dobiega końca. Zwolnień nie będzie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Energetyka Zawodowa
Rekordowe wyniki Taurona. W tle 8 miliardów rekompensat
Energetyka Zawodowa
Raport dla Orlenu o Bartłomieju Sienkiewiczu. Ekspert: To jest czarny PR
Energetyka Zawodowa
Kolejne zmiany kadrowe w Orlenie. Wiadomo kto jest w zarządzie
Energetyka Zawodowa
Producenci cementu mają pomysł jak obniżyć ceny