Polska, Rumunia, Bułgaria, Słowenia i Chorwacja są jedynymi państwami UE, które nie ogłosiły jeszcze dat wycofania się z energetyki węglowej. Zrobiło to już pozostałe 15 państw korzystających z tego surowca. Udział w Polski w europejskiej produkcji energii elektrycznej z węgla kamiennego wynosi aż 36 proc.
Europa Wschodnia pozostaje w tyle, jeśli chodzi o rozwój energetyki odnawialnej, raport zauważa jednak początek zmian w Polsce. W 2019 roku spadł u nas udział węgla, choć jak na UE w rekordowo niskim tempie zaledwie 4 proc., rośnie energetyki wiatrowej. Na razie jednak nie produkujemy energii ze słońca, choć zaczęliśmy instalować panele. Jednocześnie Polska jest jednym z niewielu (pięciu) krajów UE, gdzie rośnie popyt na energię elektryczną – aż o 11 proc. w 2019 roku. Większy był tylko na Malcie i Litwie. W 24 państwach UE zapotrzebowanie spadło. To wszystko razem powoduje, że Polska musiała w 2019 roku zaimportować aż dwukrotnie więcej energii elektrycznej niż w 2018 roku.
Co ciekawe, kraje najbardziej zaawansowane w energetyce wiatrowej i słonecznej – Wielka Brytania, Hiszpania i Irlandia – doświadczyły jednocześnie największego spadku cen energii elektrycznej.