Polskie Sieci Elektroenergetyczne wydały też polecenie zwiększenia produkcji przez niektóre bloki. Lokalny stan zagrożenia miał  obowiązywać początkowo w środę w godzinach 13:15-18. Jednak Polskie Sieci Elektroenergetyczne zakończyły go już o 16.
Był to już kolejny raz, kiedy trzeba było zastosować taki środek zaradczy. Także w części  województwa wielkopolskiego (podregiony poznański i koniński) i części województwa łódzkiego (podregion łódzki i skierniewicki) – ze względu na trudności z bilansowaniem sieci – ogłoszono przejściowy stan zagrożenia bezpieczeństwa dostaw we wtorek (w godzinach 15-22).
Co więcej PSE musiało przywołać do pracy dwa bloki o łącznej mocy 400 MW w ramach tzw. interwencyjnej rezerwy zimnej. Te bloki wyłączone są już z eksploatacji, a uruchamia się je wyłącznie w sytuacji problemów z bilansowaniem. Również 1 sierpnia br., ze względów bezpieczeństwa pracy sieci operator ogłosił stan zagrożenia dla tej części kraju w godz. 13:15 -18:00 i  polecił zwiększenie generacji niektórych bloków.
PSE zapewnia, że nie są przewidywane ograniczenia w dostawach i poborze energii elektrycznej.
Przypomnijmy, że we wtorek padł już trzeci rekord w szczycie wiosenno-letnim. Potrzebowaliśmy 23 521 MW.