Piotr Woźniak: Chcemy jak najszybciej zapomnieć o kontrakcie z Gazpromem

Kontrakt z Gazpromem kończy się w grudniu 2022 r. Chcemy go zostawić i zapomnieć o nim jak najszybciej – mówi Piotr Woźniak, prezes PGNiG, gość programu Michała Niewiadomskiego.

PGNiG ma już 20 koncesji w Norwegii i Morzu Północnym.

– Opłaca nam się kupować złoża. Cały wydobyty urobek uzupełnia to, co nam brakuje w kraju. W kraju nie mamy tak zasobnych złóż. Dlatego robimy te akwizycje konsekwentnie od 2006 r. – mówił Woźniak. – Budujemy portfel własnego gazu na Morzu Północnym. Każdy wydobyty metr sześcienny gazu i tona ropy jest nasza. Możemy z tym z tym robić co chcemy – dodał.

Gość zaznaczył, że Baltic Pipe będzie prowadził gaz do naszej sieci przesyłowej.

W zeszłym roku wydobycie gazu z koncesji wynosiło 0,5 mld m3. Do 2022 r. PGNiG chce to zwiększyć 5-krotnie.

– 2,5 mld m3 będzie wtedy ze złóż własnych. Reszta będzie dokontraktowana od innych producentów. Chodzi o to, żeby wypełnić Baltic Pipe w całości. On ma zastępować wszystkie zdolności przesyłowe z których korzystamy na wschodniej granicy i dosyć niedobrym skutkiem na rynku ze względu na cenę tego gazu – tłumaczył prezes PGNiG.

– Będziemy brać gaz w innej cenie, na innych warunkach, z dużo mniejszym poziomem ryzyka przerwania dostaw. Przez ostatnie 14 lat 7 razy mieliśmy przerwy w dostawach. Za każdym razem nie była to nasza wina – dodał.

Nie zdradził wartości cen gazu, bo by to zepsuło pozycję negocjacyjną z dostawcami i sprzedawcami koncesji norweskich.

– Z kontraktu na kontrakt warunki się poprawiają. Oczywiście, z definicji będą lepsze niż obecne warunki, które mamy w kontrakcie z Gazpromem, ale to nie jest wielka sztuka – zauważył.

– Kontrakt z Gazpromem kończy się w grudniu 2022 r. Chcemy go zostawić i zapomnieć o nim jak najszybciej. W to miejsce będziemy sprowadzać własny gaz z własnych złóż przez Baltic Pipe, albo będziemy kupować gaz od innych dostawców na normalnych warunkach – mówił Woźniak.

Gość przyznał, że kupujemy coraz więcej gazu LNG. – Na tym polega budowanie drugiego portfela. Na tych dwóch portfelach będziemy budować całość zaopatrzenia hurtowego naszego rynku w gaz – tłumaczył.

Woźniak podkreślił, że na koniec roku 2018 z kontraktu jamalskiego będziemy mieli gazu na tym samym poziomie, może lekko niżej niż w zeszłym roku.

– Na pewno nie wyższym. Chwilowe różnice w imporcie i porównywanie liczb jest niewłaściwe. Poza tym, nie możemy się obsunąć pewnego pensum, bo i tak będziemy musieli zapłacić. Musimy odbierać i płacić za precyzyjnie wyznaczone wolumeny – stwierdził.

Mogą Ci się również spodobać

Naftogaz odrzuca propozycję Gazpromu

Cena gazu jest zawyżona więc Naftogaz rezygnuje z powrotu do zakupów gazu w Rosji ...

OPEC nie zwalnia tempa pracy pomp

Pomimo zapowiadanego zamrożenia wydobycia ropy naftowej kartel zwiększył je we wrześniu do rekordowego poziomu. ...

Plan dla Śląska to czerwona kartka dla Tamara

JSW przedstawiła projekt zagospodarowania terenu po likwidowanej kopalni Krupiński. To jednoznaczny sygnał dla brytyjskiego ...

Ile energetyków kosztowały nawałnice?

150-200 mln zł w skali całego kraju wyniosły straty spowodowane ubiegłotygodniowymi nawałnicami – szacował ...

Rada nadzorcza Energi trwa. Możliwa zmiana prezesa

We wtorek (17 stycznia) o godzinie 11 rozpoczęła się rada nadzorcza gdańskiej Energi. W ...

Gazprom rozbuduje Gazociąg Północny

Koncern podpisał umowę spółki, która zajmie się budową Nord Stream 2. Wejdą do niej ...