Skąd dziura w funduszu wypłacającym rekompensaty za zamrożenie cen prądu? Jest nowy ślad

Spółki energetyczne miały podzielić się wyższymi zyskami, wynikającym z rosnących cen energii i nośników energii, będących następstwem kryzysu energetycznego i wojny na Ukrainie. W funduszu, który miał wypłacać spółkom obrotu rekompensaty za mrożenie cen energii jest dziura. Dyskusja wokół sposobu liczenia opłaty od zysków energetycznych może wskazać, skąd ta dziura w systemie się pojawiła.

Publikacja: 13.11.2023 18:57

Może się okazać, że gdy URE zatwierdzi nowe taryfy, spółki złożą wnioski o kolejne podwyżki

Może się okazać, że gdy URE zatwierdzi nowe taryfy, spółki złożą wnioski o kolejne podwyżki

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawami o zamrożeniu cen energii, spółki wytwórcze i obrotu energię przekazują wyliczoną wcześniej tzw. opłatę na Fundusz Wypłaty Różnicy Cen. Jest to forma opłaty od nadmiarowych zysków. Łączna kwota wypłat dotycząca mrożenia cen energii w okresie do połowy września 2023 r. wyniosła ok. 21,4 mld zł. – Kwota ta obejmuje wypłaty wykonane również w 2022 r. W kwocie wypłat jest ujęte 7,6 mld zł zaliczek, które będą rozliczane ze składanymi za kolejne miesiące wnioskami – informuje nas resort klimatu i środowiska. Jednak łączna suma wpływów z tytułu odpisu na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny wyniosła ok 10,8 mld zł. System się więc nie bilansuje, a Skarb Państwa musi do niego dokładać – jak dotychczas ponad 10 mld zł. Brakujące środki pochodzą z przychodów Funduszu COVID-19. Rodzą się pytania wokół dużych spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa, które mają największą bazę klientów.

Wytyczne URE wywołały dyskusje 

Jak opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej” dla branży energetycznej dużym zaskoczeniem okazały się opublikowane pod koniec października wytyczne dotyczące prawidłowego rozliczenia tej opłaty od zysków. Chodzi o definicje kwoty, której podlega opłata od tzw. nadmiarowych zysków.

URE podkreśla, że opłata na wspominany wyżej Funduszu powinna dotyczyć średnioważonej ceny rynkowej sprzedaży energii elektrycznej, która winna być wyznaczona w oparciu o cenę z umowy sprzedaży od producenta lub z zatwierdzonej taryfy (Ustalona taryfa na 2023 r. była znacznie wyższa od ceny zamrożonej. Wynosiła ona 1057 – 1130 zł za MWh, zaś cenę zamrożona, po której sprzedawano prąd gospodarzom domowym została zamrożona na poziomie 414 zł - red., samorządom i sektorowi MŚP - 693 zł). co do cen i stawek dotyczących roku 2023 (wynikających z kosztów uzasadnionych na 2023 r.). – Nie jest to cena maksymalna stosowana do rozliczeń z odbiorcą uprawnionym – podkreślało URE. Większość spółek obrotu tak właśnie rozliczało tę opłatę i teraz mają problem. Te bowiem – jak się dowiadujemy – uważają, że opłata powinna być liczona od ceny maksymalnej ustalonej na poziomie 693 zł za MWh, a nie kwoty rynkowej lub taryfowej, znacznie wyższej. W tym gronie są PGE, Tauron i Enea. Skoro te spółki rozliczały opłatę w sposób dla siebie korzystny część obserwatorów rynku uważa, że to odpowiedź dlaczego część z nich miały dotychczas bardzo dobre wyniki na sprzedaży mimo opłaty od zysków.

Czytaj więcej

Ustawowy pośpiech w mrożeniu cen energii wart 50 mld zł. Branża energetyczna bije na alarm

Gdzie schowały się brakujące miliardy?

Jak wynika z zebranych danych, łączna kwota odpisów Orlenu (w tym Energi), PGE, Enei i Tauronu na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny, z którego finansowane jest zamrożenie cen energii i gazu wyniosła za pierwsze sześć miesięcy ponad 13,2 mld zł.

Najwięcej, bo 7,6 mld zł, zapłaciła Grupa Orlen, co wynika z mrożenia cen gazu.Z kolei łączne przychody Orlenu (w tym Energi), PGE, Enei i Tauronu z tytułu rekompensat za mrożenie cen energii za I połowę 2023 r. wyniosły 20,74 mld zł. Tu także najwięcej otrzymała Grupa Orlen – 12,7 mld zł. Patrząc tylko na spółki elektroenergetyczne: Polska Grupa Energetyczna, Enea, Tauron i Energa (z Grupy Orlen) zyskały ponad 3,9 mld zł netto na systemie rekompensat za mrożenie cen energii za pierwsze sześć miesięcy br., a wliczając w to Orlen (mrożenie cen gazu) – daje to kwotę 7,56 mld zł netto.

Jak mówi Michał Kozak analityk DM Trigon, patrząc na spółki obrotu dużych spółek energetycznych, faktycznie widać pozytywne wyniki EBITDA u części z nich – mimo mrożenia cen. Widać to choćby na przykładzie Grupy Tauron. EBITDA w sektorze sprzedaży wzrosła z 41 mln zł w I półroczu 2022 r. do 547 mln w I półroczu 2023 r., i to pomimo opłaty na Fundusz Wypłaty Różnicy Cen. – Tak dobre rezultaty to prawdopodobnie efekt umów sprzedażowych do odbiorców nie objętych mrożeniem cen energii jeszcze po wysokich stawkach, znacznie powyżej tych jakie są obecnie. Rentowne mogły się okazać umowy z biznesem, ale i na taryfie G. Z drugiej strony trzeba poczekać na wyniki całoroczne, bo może się okazać, że drugie półrocze 2023r. będzie pod tym kątem słabsza. Wyniki będą też zaburzone przez rezerwy w trzecim kw. 23 z tyt. wstecznej korekty cen energii – mówi Kozak.

Trudno jednak – jego zdaniem – jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o źródło tak dobrych wyników – czy to efekt odpowiednio dobrych zabezpieczeń kontraktowych się ze strony firm czy faktycznie korzystnego dla siebie rozliczenia opłaty od zysków. – To jak rozumiem będzie już wyjaśniać URE – komentuje.

Czy zatem korzystniejsze liczenie tej opłaty przez największe spółki energetyczne to odpowiedź na pytanie skąd deficyt w Funduszu? 

Czytaj więcej

Mrożenie cen energii popłaca. Spółki Skarbu Państwa zyskują, a miały dopłacać

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi

Nasi rozmówcy, zarówno analitycy giełdowi jak i prawnicy zajmujący się rynkiem energetycznym nie są w stanie jest jednoznacznie stwierdzić, że dobre wyniki finansowe dużych spółek obrotu (w tym tych kontrolowanych przez Skarb Państwa) wynikają wyłącznie z dotychczasowej metodologii obliczania odpisu na Fundusz, ale z pewnością nie pozostawała ona bez wpływu na ich sytuację. – Uwarunkowania, w jakich funkcjonują poszczególne spółki, są zróżnicowane, podobnie jest ze strategią zakupową, a to ona ma finalnie największy wpływ na obciążenia ponoszone przez dany podmiot w związku z koniecznością stosowania przepisów ustaw mrożących ceny – słyszymy od jednego z prawników, który woli pozostać anonimowy.

Uniwersalny charakter ma – jego zdaniem – jednak sposób obliczania rekompensat i w tym zakresie można postawić następujący wniosek – spółki obrotu, które kierują swoją ofertę do odbiorców biznesowych, instytucjonalnych i samorządowych, z pewnością są w gorszej sytuacji niż podmioty z portfelem klienckim z dużym udziałem odbiorców indywidualnych (z grup taryfowych G, w tym gospodarstw domowych). – Mechanizmy ustalania prawa do rekompensaty za stosowanie zamrożonej ceny nie są jednolite, różnią się istotnie w zależności od kategorii odbiorcy i „cyklu życia” zawartej z nim umowy. Kluczowe jest jednak to, że w przypadku rekompensaty za zamrożenie ceny dla odbiorcy indywidualnego referencyjna jest cena z taryfy spółki obrotu zatwierdzonej na rok 2023, ewentualnie średnia cena z taryf zatwierdzonych na 2023 rok (w przypadku spółek, które sprzedają energię do odbiorców indywidualnych, ale same nie muszą stosować taryfy zatwierdzanej przez Prezesa URE) – mówi. W przypadku mrożenia ceny wobec odbiorcy spoza grupy taryfowej G rekompensata w wielu przypadkach w ogóle nie przysługuje, czasem przysługuje w ograniczonej wysokości i pokrywa tylko część obniżki, do której zmuszono sprzedawcę, a tylko w jednym przypadku jest rekompensatą rzeczywistą, tj. różnicą pomiędzy ceną z umowy a ceną maksymalną określoną w ustawie (w ten sposób jest obliczana tylko rekompensata za tzw. „wsteczne” zamrożenie ceny, stosowane w rozliczeniach do 3 listopada 2022 roku).

Nie sposób więc postawić tezy, że spółki obrotu co do zasady zarabiają na rekompensatach, przeciwnie - wiele z nich – jak słyszymy – traci, choć zakres tej straty kształtuje się różnie i można zakładać, że duże spółki obrotu ze sporym portfelem odbiorców indywidualnych lepiej znoszą obciążenia wynikające z ustaw cenowych. – Odpis na Fundusz te straty tylko powiększa, zwłaszcza że na horyzoncie pojawia się oczekiwanie Prezesa URE co do zmiany sposobu jego obliczania na zdecydowanie mniej korzystny. Negatywne skutki tej interpretacji mają charakter powszechny, ponieważ większość uczestników rynku zobowiązanych do odprowadzania odpisu na Fundusz (jeśli nie wszyscy) zastosowała się do wytycznych Zarządcy Rozliczeń, który wskazał, że w przypadku stosowania w rozliczeniach ceny maksymalnej określonej w ustawie ceną rynkową przyjmowaną do obliczenia odpisu powinna być właśnie ta cena (niższa), a nie cena z umowy (wyższa) – mówi nasz rozmówca.

Jeżeli uczestnicy rynku zdecydują się na podążanie za wyjaśnieniami regulatora, z pewnością duże spółki obrotu dopłacą (kwotowo) najwięcej, ale konsekwencje dla mniejszych podmiotów mogą być bardziej dotkliwe, ponieważ już teraz ich sytuacja bywa bardzo trudna. Wśród uczestników rynku słychać, że zmiana metodologii obliczania odpisu spowoduje, że tak naprawdę cała kwota uzyskanych rekompensat zostanie „spożytkowana” na dopłatę do odpisu.

Pewną wskazówką mogą być dl nas wyniki spółek energetycznych za III kw. – PGE, Tauron i Enei. Te poznamy pod koniec listopada.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawami o zamrożeniu cen energii, spółki wytwórcze i obrotu energię przekazują wyliczoną wcześniej tzw. opłatę na Fundusz Wypłaty Różnicy Cen. Jest to forma opłaty od nadmiarowych zysków. Łączna kwota wypłat dotycząca mrożenia cen energii w okresie do połowy września 2023 r. wyniosła ok. 21,4 mld zł. – Kwota ta obejmuje wypłaty wykonane również w 2022 r. W kwocie wypłat jest ujęte 7,6 mld zł zaliczek, które będą rozliczane ze składanymi za kolejne miesiące wnioskami – informuje nas resort klimatu i środowiska. Jednak łączna suma wpływów z tytułu odpisu na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny wyniosła ok 10,8 mld zł. System się więc nie bilansuje, a Skarb Państwa musi do niego dokładać – jak dotychczas ponad 10 mld zł. Brakujące środki pochodzą z przychodów Funduszu COVID-19. Rodzą się pytania wokół dużych spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa, które mają największą bazę klientów.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ceny Energii
Rząd dalej będzie mroził ceny energii. Znamy stawkę i koszty
Ceny Energii
Wiadomo, ile zapłacimy za prąd. Są założenia do ustawy
Ceny Energii
Resortowi klimatu ucieka czas na mrożenie cen prądu, a rządowe zakładki znikają
Ceny Energii
Ustawa o cenach energii bliżej przyjęcia przez rząd. Kto zapłaci za obniżenie taryf?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Ceny Energii
Trend spadkowy przełamany. Ceny energii elektrycznej na przyszły rok rosną