Reklama

Polskie firmy mają zarobić na atomie. Rząd twardo negocjuje z USA

Oczekujemy, że uda się wypracować takie rozwiązania, które pozwolą polskim wykonawcom wziąć udział w realizacji tego projektu - mówi Wojciech Wrochna, wiceminister energii i pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej.
Wojciech Wrochna, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, wiceministe

Wojciech Wrochna, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, wiceminister energii

Foto: Bartłomiej Sawicki

Reklama

Na jakim etapie jesteśmy z realizacją pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce?

Projekt realizowany jest zgodnie z założonymi harmonogramami. Harmonogram, który dzisiaj obowiązuje to jest ten porządek prac, który został jeszcze w 2023 r. przygotowany przez Polskie Elektrownie Jądrowe. Już w 2023 r. było jasne, że możliwym terminem oddania inwestycji jest rok 2036, a nie 2033 r., ale harmonogram ten został formalnie zaktualizowany dopiero po wyborach trzy lata temu. Wynikało to m.in. z opóźnienia otrzymania decyzji środowiskowej. Od tamtego czasu 2036 r. jako oddanie pierwszego bloku elektrowni jądrowej jest datą ambitną, ale absolutnie realną. To, co jest bardzo istotne, to w obszarze projektowym mamy wydaną drugą decyzję w zakresie prowadzenia prac przygotowawczych na miejscu przyszłej elektrowni. Chodzi o przygotowanie terenu pod plac budowy. Powstaną dzięki niej drogi dojazdowe czy budynki zaplecza technicznego. Przeprowadzimy te prace na podstawie tzw. umowy pomostowej z amerykańskim konsorcjum Westinghouse-Bechtel, która 30 czerwca została właśnie drugi raz z kolei przedłużona.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama