Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak sytuacja energetyczna na Węgrzech oddziałuje na stabilność polskiego systemu elektroenergetycznego.
- Jakie mechanizmy, z rynkiem mocy na czele, gwarantują bezpieczeństwo dostaw energii w Polsce.
- Gdzie leżą realne zagrożenia dla krajowej sieci energetycznej w okresach wysokich temperatur.
- W jaki sposób problemy z podażą energii u sąsiadów mogą wpłynąć na ceny prądu w kraju.
Premier Węgier Peter Magyar napisał w zamieszczonym w poniedziałek na Facebooku nagraniu, że elektrownia jądrowa w Paksu może pracować z obecną, ograniczoną mocą do poniedziałku lub wtorku. Jej moc została ograniczona do minimum w zw. z niskim poziomem wody w Dunaju, który wykorzystywany jest do chłodzenia tego największego źródła energii na Węgrzech.
Problemy energetyczne Węgier nie zagrażają Polsce
Mimo problemów z chłodzeniem elektrowni jądrowej Paks na Węgrzech, polskie Ministerstwo Energii podkreśla, że polski system energetyczny pracuje stabilnie, a potencjalne ryzyko dla Polski wywołane wysokimi temperaturami i niskim stanem wód, to lokalne przeciążenia sieci. – Sytuacja na Węgrzech nie wpływa w żaden sposób na bezpieczeństwo systemu w Polsce – powiedział dziennikarzom na konferencji w Gaz-Systemie wiceminister energii Wojciech Wrochna. – Nasza wymiana energetyczna i współpraca jest ciągła. Współpracujemy na co dzień w ramach Energy Union Force. To jest grupa wysokich przedstawicieli odpowiedzialnych za energetykę. Tam mamy codzienną informację, jak wygląda sytuacja na Węgrzech – powiedział dziennikarzom wiceminister energii Wojciech Wrochna.
Polska, jak każdy inny sąsiad, może pomagać Węgrom w eksporcie energii na zasadach komercyjnych poprzez sprzedaż energii i eksport na warunkach handlowych. Operatorzy krajów sąsiednich mogą także świadczyć tzw. pomoc operatorską, a więc interwencyjny eksport energii, jeśli takowa wystąpi potrzeba. Wówczas ta pomoc rozliczana jest na bazie obowiązujących umów po cenach obecnie obowiązujących. Faktycznie jednak rosnące ceny energii na Węgrzech w efekcie problemów z podażą energii mogą okresowo podwyższać cenę energii także na rynkach ościennych, w tym także w Polsce.
Z kolei minister energii Miłosz Motyka podkreślił, że resort rozmawia z grupami energetycznymi o sytuacji systemu elektroenergetycznego m.in. w związku z wysokimi temperaturami i niskimi stanami rzek. – Obecnie system pracuje bezpiecznie, a sytuacja jest dynamiczna, bo zależy od poziomu zużycia na ten moment, jednak żadnego zagrożenia nie ma, a mamy instrumenty przeciwdziałania takim sytuacjom, jak przywoływanie rynku mocy – wskazał.
Polski system elektroenergetyczny bezpieczny podczas upałów
W jego opinii obecnie nie ma zagrożenia dla polskiego systemu, ale sytuacja „nie jest zerojedynkowa”, a ewentualne ryzyka są związane z punktowym, lokalnym przeciążeniem sieci. – To kwestie związane z kwestią przeciążenia sieci, pewnie lokalnego, punktowego. Natomiast sytuacja, jeżeli chodzi o region, jeżeli chodzi o Węgry, jest trudna, więc myślę, że Polska w tej sytuacji będzie pełniła – tak jak ostatnio – rolę eksportera. I w tym zakresie nasz system jest bezpieczny – dodał.
Czytaj więcej
Rekordowo niski poziom wody w Dunaju grozi Węgrom energetyczną katastrofą. Elektrownia jądrowa w Paks, która dostarcza połowę potrzebnego krajowi p...
Jednak operator systemu przesyłowego, Polskie Sieci Elektroenergetyczne przyznały jednocześnie, że niektóre elektrownie konwencjonalne pracują z ograniczoną mocą z powodu wysokich temperatur i niskiego poziomu wód, których używa się w tych jednostkach do chłodzenia. – PSE dysponują procedurami operacyjnymi oraz odpowiednimi narzędziami umożliwiającymi utrzymanie stabilnej pracy systemu również w takich okresach – czytamy we wpisie na stronach serwisu społecznościowego LinkedIn.
Mimo to Polskie Sieci Elektroenergetyczne zapewniają, że polski system energetyczny jest dobrze przygotowany na pokrycie zapotrzebowania w upały, a w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy. Jednocześnie PSE nie wykluczyły potrzeby ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy. Operator jednocześnie odniósł się do prognozowanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wysokich temperatur oraz informacji od operatorów z Węgier i Rumunii o ograniczonej dostępności bloków jądrowych z powodu bardzo niskiego poziomu wody w Dunaju.
– Polski system jest obecnie dobrze przygotowany na pokrywanie zapotrzebowania w okresie letnim. W poprzednich latach bez przeszkód przechodziliśmy przez fale upałów. By tak pozostało, niezbędne jest zapewnienie odpowiednich mocy dyspozycyjnych – podały Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) w serwisie LinkedIn. Dodały, że według obecnie dostępnych danych i prognoz „w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy, przy czym nie można wykluczyć potrzeby skorzystania ze środka w postaci ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy”.
Czytaj więcej
Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły okresy przywołania na rynku mocy we wtorek, 30 czerwca 2026 r. Operator sięga po to narzędzie, by nie za...
Ogłoszenie okresu przywołania na rynku mocy oznacza, że wszystkie podmioty, które są objęte obowiązkami mocowymi wynikającymi z umów zawartych na rynku mocy, muszą je zrealizować, czyli we wskazanym okresie dostarczyć odpowiednią moc do systemu. Wytwórcy muszą ją przedstawić do dyspozycji operatora albo wprowadzić do sieci, a odbiorcy objęci umowami mocowymi muszą zredukować swoje zapotrzebowanie.
Operator krajowego systemu elektroenergetycznego wyjaśnił, że wysokie temperatury zwiększają zapotrzebowanie na moc i energię, przede wszystkim ze względu na intensywną pracę klimatyzatorów i urządzeń chłodniczych. W ciągu dnia większa produkcja energii z instalacji fotowoltaicznych pomaga pokryć to dodatkowe zapotrzebowanie, o ile klimatyzacja pracuje w godzinach wysokiej generacji słonecznej, korzystając z nadwyżek energii. – Niestety wiele urządzeń chłodzących jest uruchomianych dopiero w godzinach wieczornych, co zwiększa zapotrzebowanie. Wieczorami niezbędna będzie więc praca z większą mocą elektrowni konwencjonalnych, czyli węglowych i gazowych – podkreślono.