Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Polska przewodzi koalicji państw w walce o przyszłość unijnego Funduszu Modernizacyjnego.
- O jak wielką stawkę finansową toczy się gra dla polskiej transformacji energetycznej po 2030 roku.
- W jaki sposób proponowane zmiany mogą otworzyć drogę do finansowania energetyki jądrowej ze środków UE.
- Jakie strategiczne decyzje Brukseli zadecydują o przyszłości inwestycji w zeroemisyjne technologie w Europie.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało, że z inicjatywy Polski powstał wspólny list dwunastu państw członkowskich UE (Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Grecji, Węgier, Łotwy, Litwy, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Polski) wzywający Komisję Europejską do wzmocnienia Funduszu Modernizacyjnego (FM) po 2030 r. w kontekście nadchodzących zmian w europejskim systemie handlu emisjami (EU ETS). „Rzeczpospolitej” udało się dotrzeć do treści tego listu. Jest tam furtka dla finansowania energetyki jądrowej, co byłoby rewolucją w dotychczasowym postrzeganiu atomu przez UE.
Czytaj więcej
Ostatni szczyt przywódców państw UE miał przynieść kolejne deklaracje dotyczące złagodzenia systemu ETS. Szczyt jednak koncentrował się wokół Ukrai...
Bój wart kilkadziesiąt miliardów złotych dla polskiej energetyki
Ministerstwo przekazało w oficjalnym komunikacie, że koalicja pod przewodnictwem Polski apeluje o zwiększenie środków Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r. odpowiadające narastającym wyzwaniom transformacji. „Polska zabiega w Brukseli o dziesiątki miliardów, które odegrają fundamentalne znaczenie dla transformacji energetycznej i uniezależnienia Polski od importowanych paliw kopalnych w następnej dekadzie” – przypomina Ministerstwo Klimatu i Środowiska w komunikacie. O tym liście informowało także Politico i Bloomberg.
Budżet FM pochodzi ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu ETS, a jego podział między państwa opiera się na kryteriach solidarnościowych takich jak poziom PKB per capita oraz potrzebach modernizacji energetyki w krajach o wyższej emisyjności gospodarki. Polska jest największym beneficjentem funduszu.
Od 2020 r. Polska uzyskała z Funduszu Modernizacyjnego środki o łącznej wartości 53,5 mld zł. Pieniądze te trafiają na termomodernizację szkół i szpitali, wymianę źródeł ciepła, przydomowe magazyny energii, modernizację sieci elektroenergetycznych, budowę ładowarek do pojazdów elektrycznych, rozwój OZE i biogazu.
Polska jest głównym beneficjentem Funduszu Modernizacyjnego (FM). Udział Polski w puli środków ze sprzedaży 2 proc. uprawnień do emisji CO2, co wynosi 43,41 proc., co oznacza, że dysponuje wpływami ze sprzedaży co najmniej 119 mln uprawnień do emisji. Natomiast udział w dodatkowej puli środków przyznanych od 2024 r. wynosi 34,2 proc. Ostateczna pula środków, jaką otrzyma Polska, będzie uzależniona od bieżących cen uprawnień do emisji CO2. Łączna alokacja dla Polski – pula 2 proc. oraz od 2024 r. dodatkowa pula 2,5 proc. – wynosi około 172 mln uprawnień, co przy bieżącej cenie EUA – 78 euro/t daje kwotę ponad 57 mld zł.
– W ramach FM możliwe jest dofinansowanie realizacji inwestycji mających na celu modernizację krajowego systemu energetycznego oraz poprawę efektywności energetycznej w ramach obszarów priorytetowych oraz w ramach obszarów niepriorytetowych, które nie wpisują się w obszary priorytetowe, lecz realizują cele FM – tłumaczył w kwietniu Krzysztof Bolesta wiceminister klimatu i środowiska na konferencji zorganizowanej przez Polski Komitet Energii Elektrycznej w Brukselii. Jego zdaniem musimy jako UE zadbać o to, aby nie odchodząc od paliw kopalnych robić to stopniowo, nie zapominając o przemyśle, który z powodu wysokich cen energii cierpi coraz bardziej.
Czytaj więcej
Polskie spółki energetyczne zabiegają o złagodzenie zmian w systemie ETS. Przedstawiciele branży zaprezentowali najważniejsze postulaty, które mogł...
Fundusz Modernizacyjny działa w obecnej formule w latach 2021-2030, a o jego przyszłości zdecyduje nadchodząca rewizja systemu ETS. – Zbudowana właśnie koalicja 12 państw daje Polsce silną pozycję wyjściową w nadchodzącej, szerszej debacie o całościowej rewizji ETS, której projekt Komisja Europejska ma przedstawić w lipcu 2026 r. Polska opowiada się tam za głęboką reformą systemu, która pozwoli na sprzężenie ETS z potrzebami polityki przemysłowej i konkurencyjności europejskiej gospodarki, dostosowanie tempa redukcji emisji do bieżącej sytuacji geopolitycznej oraz faktycznego tempa rozwoju technologicznego – informuje resort. Mimo tak dużego grona państw, nadal jest to niewystarczające, aby zablokować ew. niekorzystną dla tego grona państw zmianę w FM.
Furtka dla atomu?
Więcej informacji możemy już znaleźć w samym liście, do treści którego udało się nam dotrzeć. Państwa, które podpisały się pod tym listem wskazują, że Fundusz Modernizacyjny to przykład zorientowania się UE na solidarność. „To narzędzie dowodzi, że model transformacji UE może działać w państwach członkowskich korzystających z Funduszu Modernizacyjnego, umożliwiając im większy wkład w realizację celów UE w zakresie energii i klimatu, a tym samym zwiększając odporność, bezpieczeństwo i niezależność UE jako całości. Poza swoim znaczeniem dla państw członkowskich będących beneficjentami, Fundusz Modernizacyjny udowodnił wartość przewidywalnego i skutecznego mechanizmu inwestycyjnego” – czytamy w liście.
Dlatego też państwa sygnatariusze domagają się nie tylko utrzymania tego mechanizmu po lipcowej rewizji systemu ETS, ale i jego rozszerzenia. „Opowiadamy się za utrzymaniem jego ukierunkowanego charakteru, dostosowanego do specyficznych potrzeb państw członkowskich będących beneficjentami. W tym kontekście Fundusz Modernizacyjny powinien wyraźnie umożliwiać inwestycje we wszystkie technologie bezemisyjne” – czytamy w liście.
Jak udało się nam nieoficjalnie potwierdzić, mowa jest także o energetyce jądrowej, wobec której Komisja Europejska powoli zmienia swoje krytyczne zdanie, dostrzegając zalety tego źródła w dekarbonizacji i elektryfikacji. Państwa te podkreślają także potrzebę zachowania elastyczności w wykorzystaniu zasobów, należytego zarządzania i ukierunkowanego wsparcia dla inwestycji strategicznych. Co ważne, Państwa te chcą także zwiększenia skali finansowania, dostosowanego do rosnących wyzwań transformacji.
Komisja Europejska w ostatnich miesiącach zmienia swoje nastawienie wobec energetyki, doceniając rolę tego źródła w stabilizacji dostaw energii i dekarbonizacji. Już 4 lata temu atom – mimo sprzeciwu kilku krajów – zakwalifikowano w unijnej taksonomii. Umieszczenie atomu na liście działalności objętych Taksonomią UE pozwoliło na pozyskiwanie zrównoważonego finansowania na takie projekty. Możliwość wspierania atomu ze środków wspólnotowych byłaby kolejnym przełomowym krokiem w zmianie podejścia UE do atomu.