Szefowa resortu klimatu i środowiska Anna Moskwa w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przekonuje, że założony wcześniej harmonogram realizacji inwestycji programu jądrowego zostanie dotrzymany. Z naszych informacji wynika, że trwają prace nad uchwałą dotyczącą prac przygotowawczych przed bezpośrednią budową elektrowni zaplanowaną na 2026 r. Same prace przygotowawcze – jak się dowiadujemy – mogą kosztować nawet 4,5 mld zł. Powstają już kierunkowe uchwały.

Czytaj więcej

Anna Moskwa: Więcej węgla i dodatków, a na horyzoncie nowy podatek

W latach 2022–2026, w związku z realizacją programu jądrowego, podjętych zostanie wiele kluczowych decyzji, takich jak: wybór lokalizacji i technologii, wybór zagranicznego partnera, podpisanie kontraktu na budowę i zarządzanie elektrowniami, a także wybór modelu finansowego i biznesowego.

Pytana o ofertę z USA Moskwa powiedziała, że Polska realizuje postanowienia dwustronnej umowy w sprawie współpracy w celu rozwoju programu energetyki jądrowej. – Zgodnie z nią do końca sierpnia 2022 r. strona amerykańska przygotuje kompleksową ofertę dla programu, która będzie podstawą dla polskiego rządu do decyzji o wyborze partnera. Nie przesądza to jednak o wyborze przez Polskę technologii i nie przesądza, kto będzie partnerem inwestycyjnym w projekcie jądrowym – powiedziała szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, zaznaczając, że wybór partnera do końca roku nie jest zagrożony.

Pytana o planowane wydatki związane z realizacją programu polskiej energetyki jądrowej wskazała, że wynoszą one średniorocznie 42 mln zł w perspektywie 2020–2033.

– Kwota ta obejmuje koszty, które poniesie administracja publiczna w zakresie m.in.: wsparcia udziału polskiego przemysłu w budowie i eksploatacji elektrowni jądrowych, działalności informacyjno-edukacyjnej, rozwoju zasobów ludzkich na potrzeby energetyki jądrowej oraz Państwowej Agencji Atomistyki, głównie w zakresie wzmocnienia dozoru jądrowego. Środki te zostały zagwarantowane w programie przyjętym uchwałą Rady Ministrów 2 października 2020 r. – zapewnia Moskwa.

Środki na przygotowanie i realizację inwestycji towarzyszących mają zostać zabezpieczone w przygotowywanym aktualnie przez pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej programie wieloletnim, mającym całościowo regulować kwestię inwestycji w zakresie strategicznej infrastruktury energetycznej w województwie pomorskim. Minister klimatu jednak wskazuje, że dokument ten, jako program wieloletni, wymaga jeszcze przyjęcia przez rząd.

Ile mogą kosztować same prace przygotowawcze do 2026 r., kiedy ma rozpocząć się budowa elektrowni jądrowej na Pomorzu?

Resort tego nie zdradza. „Rzeczpospolita” dowiaduje się jednak, że przygotowania mogą kosztować ok. 4,5 mld zł. Będą to inwestycje poprzedzające budowę, m.in. infrastruktura transportu morskiego, konstrukcja morska do rozładunku, infrastruktura transportu drogowego, infrastruktura transportu kolejowego, sieci elektroenergetyczne wysokich i średnich napięć, zasilające plac budowy czy zakwaterowanie budowniczych.

Od osób z otoczenia rządu i parlamentu dowiadujemy się, że dotychczasowy opiekun projektu jądrowego – Piotr Naimski – zdymisjonowany z funkcji pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, może powrócić do rządu, ale w innej roli. Dla Naimskiego szykowana jest funkcja w resorcie klimatu: pełnomocnik resortu ds. energetyki jądrowej.

– Z naszej strony jest wola kontynuowania sformalizowanej współpracy i mamy już kilka pomysłów. W ramach naszych wewnętrznych zespołów energetycznych bardzo dobrze się nam współpracowało. Natomiast to, oczywiście, decyzja pana ministra. Zakładam, że nie odmówi zaangażowania – mówi nam Moskwa.

Przypomnijmy, że pod koniec roku nadmorska gmina Choczewo została wybrana jako preferowana lokalizacja dla pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej.