Koszt projektu o mocy 460 MW, który będzie produkował energię przede wszystkim na potrzeby samej spółki, może kosztować od 1,5 – 2 mld dol.

Prezes KGHM wyjaśnił, że wydanie opinii ogólnej PAA powinno potrwać od 6 do 9 miesięcy. – Prezes PAA wydaje opinię ogólną o technologii SMR amerykańskiej firmy NuScale, z którą mamy podpisane porozumienie o współpracy. Technologia ta jest już zarejestrowana w USA przez tamtejszą agencję atomistyki – powiedział prezes Chludziński, dodając, że dokumentacja to kwestia kilku tysięcy stron.

Wskazał on także, że spółka prowadzi prace lokalizacyjne takiej przyszłej elektrowni. – Prowadzimy prace lokalizacyjne dotyczące miejsca. Wybieramy miejsca, które spełniają warunki formalne, techniczne, prawa atomowego, zakresu środowiska i przesyłu. Lokalizację powinniśmy poznać pod koniec tego roku – powiedział.

Wyraził on także nadzieje, że zmieni się prawo atomowe, które pozwoli na przyspieszenie procesu. – Bierzemy udział w całym procesie prac nad nowelizacją ustawy. Składaliśmy nasze uwagi. Na ten moment dalszych uwag do tej wersji projektu, którą znamy, nie mamy zastrzeżeń – dodał.

Czytaj więcej

Amerykanie wybudują polski atom dzięki Korei? Seul czyni pierwsze przygotowania

Andrzej Kensbok, wiceprezes spółki ds. finansowych powiedział, że trudno jest obecnie oszacować koszty związane z budową, bo te dynamicznie się zmieniają. – Koszt budowy – z danych, o których wiemy od firmy technologicznej – będzie on wynosił 1,5 – 2 mld dol. Finalne opracowanie dotyczące kosztów nie zostało jeszcze opracowane. Przygotowaliśmy zespół do opracowania, w jaki sposób zabezpieczyć środki, w kontekście ryzyk walutowych, stopy odsetkowej, prognozy ceny energii elektrycznej. Opracujemy pewien konsensus między bankami, a naszymi inwestorami. Bieżące koszty projektu jesteśmy w stanie sami sfinansować – powiedział wiceprezes.

KGHM do końca 2029 r. chce uruchomić w sumie sześć reaktorów o mocy 72 MW, co daje 460 MW w Polsce. „Sześciopak” – jak sam mów KGHM będzie ulokowany w jednym miejscu.