Elektryczny boom w komunikacji

Miasta coraz mocniej stawiają na autobusy z napędem elektrycznym, na zdj. ładowanie pojazdu w Krakowie
Miasta coraz mocniej stawiają na autobusy z napędem elektrycznym, na zdj. ładowanie pojazdu w Krakowie
Shutterstock

Zakupy napędzane są dotacjami UE. Eksperci zwracają jednak uwagę, na wysokie koszty zakupu i późniejszej eksploatacji.

Rozpędza się polski rynek autobusów. W październiku liczba rejestracji nowych pojazdów poszybowała w górę o ponad 100 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jak podaje raport Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i branżowej firmy JMK Analizy Rynku Transportowego, październikowa sprzedaż osiągnęła poziom 281 sztuk. – To drugi po czerwcu najwyższy miesięczny wynik w tym roku i jednoczenie aż o 141 szt. wyższy niż rezultat odnotowany rok wcześniej (+100,7 proc.), kiedy sprzedano 140 pojazdów – podaje raport.

W ciągu dziesięciu miesięcy rejestracje na autobusowym rynku przekroczyły już poziom z całego ub. roku, w którym przewoźnicy zakupili 2292 nowe autobusy. Obecny skumulowany rezultat to 2366 pojazdów, o prawie 30 proc. lepszy niż w tym samym czasie 2017 r., kiedy do końca października zarejestrowano 1827 szt.

Unijne wsparcie

Według PZPM tak duży wzrost zakupów to efekt realizacji dużych zamówień przewoźników miejskich, korzystających z unijnego wsparcia. Już we wrześniu samorządy odebrały 152 pojazdy, podczas gdy w tym samym miesiącu przed rokiem tylko 42. W pierwszych trzech kwartałach rejestracje tego rodzaju pojazdów wyniosły 849 szt. i zwiększyły się w ujęciu r./r. o 79 proc. Wysoka dynamika rejestracji powinna utrzymać się do końca roku, zwłaszcza że w IV kwartale liczba dostaw ma być największa.

Szczególnie szybko rośnie w tym roku liczba zakupionych autobusów z napędem ekologicznym. To trend, który na polskim rynku jest coraz mocniejszy. Jeszcze w 2016 r. na łączną liczbę 1942 zarejestrowane nowe autobusy, ekologiczne napędy miały zaledwie 42: 19 sztuk było napędzanych sprężonym gazem ziemnym (CNG), do tego doszło 17 hybryd oraz 6 elektrobusów. Łącznie stanowiły 2,2 proc. wszystkich zakupów.

Ale już w ub. roku udział takich „zielonych” napędów wzrósł do 7 proc. Rejestracje autobusów hybrydowych podskoczyły do 85 sztuk, elektrycznych do 63, podczas gdy liczba gazowców zmalała do 12. Tymczasem w ciągu trzech kwartałów tego roku na rynku pojawiły aż 274 ekoautobusy, w tym 52 pojazdy z napędem gazowym (CNG), 50 elektrobusów i aż 172 hybrydy.

Samorządy na zakupach

A tempo takich zamówień będzie rosnąć. W połowie października Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie ogłosiły przetarg na zakup 130 autobusów elektrycznych. To jedno z największych postępowań na dostawę elektrobusów w Europie.

– MZA w najbliższych latach będą kupowały wyłącznie tabor gazowy i elektryczny – zapowiedziała jeszcze na początku tego roku Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy. Na duże dostawy czeka Kraków: w latach 2019–2021 ma odebrać ponad 150 elektrobusów. Spore zamówienie realizuje Zielona Góra, gdzie 47 pojazdów dostarcza Ursus.

Na elektryzację floty zdecydował się także Poznań. Władze miasta postanowiły zamówić 21 autobusów elektrycznych, które ma dostarczyć Solaris. Poznańskie MPK przeznaczyło na zamówienie 69,7 mln zł, ale oferta Solarisa była o ok. 4 mln zł wyższa. Ostatecznie budżet powiększono. 15 autobusów ma się pojawić w mieście do połowy grudnia przyszłego roku. Pozostałe przyjadą w lutym 2020. 6 sztuk to pojazdy 12-metrowe, pozostałe to przegubowce o długości 18 metrów.

Przetarg na zakup 11 autobusów elektrycznych uruchomił w październiku Szczecin. Pojazdy mają pojawić się na ulicach w I kwartale 2020 r. Będą kursować w tych miejscach, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest szczególnie mocno odczuwalne.

Floty elektryfikują także mniejsze miasta. Dziś na 60 autobusów w Jaworznie 23 to pojazdy elektryczne. Do 2020 r. miasto zamierza kupić kolejne 20. Takie pojazdy już za dwa lata mają stanowić aż 80 proc. miejskiego taboru. – Jaworzno może być za kilka lat pierwszym polskim miastem z całkowicie bezemisyjnym transportem publicznym – stwierdziła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Analitycy oceniają, że już za dwa lata ok. 7 proc. wszystkich autobusów miejskich w Polsce powinno jeździć wyłącznie na bateriach. Konsekwencje będą szersze: za wymianą pojazdów pójdą inwestycje w nowe zajezdnie i stacje serwisowe. Przykładowo w Zielonej Górze, w ramach elektryfikacji taboru, powstanie nowe centrum przesiadkowe, zostanie także przebudowany układ ulic w pobliżu dworca kolejowego.

Ale trzeba pamiętać, że wykreowanie popytu na elektryczne autobusy jest zasługą unijnych dopłat. Gdy się skończą, liczba chętnych może się gwałtownie zmniejszyć. Cena takiego pojazdu jest dwukrotnie wyższa niż w przypadku standardowego napędu spalinowego. Dla samorządów niewątpliwie dużym wyzwaniem okaże się także budowa infrastruktury. W dodatku autobusy elektryczne mogą dla niektórych miast okazać się inwestycyjnym niewypałem. Centrum Unijnych Projektów Transportowych już teraz ostrzega, że koszty zakupu i eksploatacji dotowanych przez UE elektrobusów mogą się przewoźnikom nie zwrócić.

Rząd tymczasem zakłada, że program rozwijania elektromobilności w miejskim transporcie publicznym przyniesie nie tylko efekty środowiskowe, ale nakręci także biznes związany z produkcją i eksploatacją elektrycznych autobusów. To z kolei mogłoby przyczynić się do zwiększenia tempa rozwoju całej gospodarki. Już przy pierwszej prezentacji programu elektromobilności przedstawiono założenia, według których można byłoby zbudować krajowy rynek autobusów elektrycznych o wartości 2,5 mld zł rocznie. To z kolei miałoby się przełożyć na powstanie ok. 5 tys. nowych miejsc pracy – zarówno u bezpośrednich producentów, jak i dostawców części oraz komponentów, a także firm obsługujących branżę.

Mogą Ci się również spodobać

W PGG rozgorzała walka o wpływy i nagrody

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Parkiet”: W PGG rozgorzała walka o wpływy i ...

Inwestycje Tauronu zagrożą Synthosowi?

Kopalnia Nowe Brzeszcze będzie produkować prąd z metanu na własne potrzeby. Dziś jej metan ...

Gaz z Gazpromu najdroższy na rynku

Ci którzy nie mają długoterminowych kontraktów z Gazpromem cieszą się tanim surowcem. Pozostali muszą ...

Skutek ustawy: wzrost kosztów oraz odpisy

Spółki pod kontrolą Skarbu Państwa mają 19 proc. z ok. 5,3 tys. MW mocy ...

Pływający terminal LNG pod lupą Moskwy

Rosjanie pilnie śledzą zamiany w polskim sektorze gazowym. O rządowej decyzji budowy pływającego terminalu ...

Trwają prace nad drugim gazoportem

Zakończono postępowanie na wybór wykonawcy studium wykonalności terminalu LNG nad Zatoką Gdańską. Odbiór tego ...